`Zaczęłam myśleć o sobie, że jestem okropną matką i złym człowiekiem`

Zgłosiła się do lekarza, a diagnoza ją bardzo zaskoczyła.

matka

"Wszystko zaczęło się po narodzinach mojego trzeciego dziecka. Myślałam, że to stres związany z posiadaniem trójki dzieci. Bez względu na to, co było przyczyną, nagle zaczęłam być wściekła, wszystko zaczęło mi przeszkadzać.

Nie chodzi tylko o "duże problemy" jak 4-latek, który pomalował ścianę. Ale i o drobiazgi jak porozrzucane klocki. Czułam, jak zaciska mi się gardło, gdy tylko słyszałam upadające klocki. Hałas sprawiał, że czułam cierpienie. Nawet proste prośby doprowadzały mnie do nieuzasadnionej złości. Gdy słyszałam: „Mamo, jestem głodny”, chciałam wrzeszczeć, żeby mój syn wziął sobie banana i przestał mnie irytować.

A potem pojawiała się nienawiść, nienawiść do siebie. Przecież kocham swoje dzieci tak bardzo i nie che ich ranić. Ale takie sytuacje powtarzały się w kółko.

Zaczęłam myśleć o sobie, że jestem okropną matką i złym człowiekiem. Myślałam też, że jestem zupełnie sama. Przecież kto traktuje tak własne dziecko? Tylko zły człowiek! Kto może czuć tyle złości? Nie miałam pojęcia, że podobnie jak wiele mam, cierpię na zaburzenia lekowe po porodzie.

Nie byłam wściekła, byłam przerażona. Postanowiłam szukać pomocy, każdy robi to po swojemu. Nie wiem, czy to internetowy artykuł, czy przyjaciel, ale ostatecznie trafiłam do psychiatry. W końcu poznałam prawdę.(...)"

Lekarz zdiagnozował u Elizabeth GAD, czyli zespół lęku uogólnionego. Lekarz polecił jej, by się nie obwiniała i uświadomił, że jest mamą z problemami, chorą, potrzebującą pomocy, ale dzięki wiedzy, mającą szansę być coraz lepszą matką. Zaczęła terapię, przyjmuje leki. Uczy się żyć z GAD. Jej problem z gniewem nie minął zupełnie i nadal jest niespokojna i przerażona, ale pracuje nad tym każdego dnia.

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz