List od jednej z Mam: Czy nadal mogę być seksowna, nawet jeśli nie wyglądam jak z okładki magazynu?

"Oddajemy" ciało dziecku, a to, co się dzieje potem w sypialni, już nie jest takie, jak być powinno.

seksualność

Siadam na samolot w małym gabinecie ginekologicznym, zaraz potem jestem umówiona na USG piersi, po dwóch latach karmienia są nieco obwisłe. Pamiętam, że w ciąży czułam się tak bardzo inaczej, piersi były pełne i jędrne, a skóra napięta, brzuch był okrągły, a moje ramiona były znacznie szczuplejsze, można było zobaczyć nawet zarys obojczyków. Gładka skóra, piękne długie kręcone włosy, jak o tym pomyślę, to czułam się jak boska Wenus ukrywająca między nogami nieuszkodzone części ciała. W ciąży czułam się taka seksowna i pożądana przez mojego męża. Pełne kształty w niczym mi nie przeszkadzały, wręcz czułam, że mogę odkryć siebie na nowo. Mamy wielkie lustro w sypialni i może to narcyzm, ale lubiłam na siebie patrzeć w "takim stanie". Tęsknię za tym, może dlatego jak okrutnie zmieniło się moje ciało po porodzie? A może przez te seksowne mamusie?

Po cesarskim cieciu krągłości, które skrywały życie i nadzieję zniknęły, a pozostała skóra, której było za dużo. Obiecywałam sobie, że po porodzie zrobię dla siebie dwie rzeczy: wrócę do regularnych ćwiczeń, kiedy ginekolog mi powoli i że nigdy więcej nie pomyślę źle o moim ciele. I choć wiem, że moje ciało wykonało niewiarygodną pracę i dzięki temu mam moje ukochane dziecko, to mam problem, by na nowo pokochać siebie...

Blizna, choć ładnie się zgoiła, jest nadal widoczna, na moich nogach i brzuchu mienią się ślady po rozstępach, a moje ciało jest wiotkie, skóra już nie jest taka sama, a piersi ratuje tylko świetnie dobrany biustonosz. Na łydkach zostały małe naczynka...

Ostatecznie na siłownię wróciłam nie po 3 miesiącach a po dwóch latach. Nie zawsze mam czas, choć bym chciała ćwiczyć trzy razy w tygodniu. Nie raz niedojadami, a czasem wrzucę coś, co zdecydowanie jest zbyt kalorycznego, ale nie mam czasu i głowy, żeby to wszytko ogarnąć.

 

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz