List od jednej z mam: `Mój mąż nie wie, że wychowuje nie swoje dziecko`

Jak do tego doszło? Dlaczego autorka listu nie powiedziała mężowi prawdy?

dziecko

Wyszłam za mąż w 2000 roku, miałam 27 lat a mój mąż 30. Pierwsze dziecko urodziłam rok po ślubie, a drugie po kolejnych dwóch latach. Mąż dobrze zarabiał i mogłabym zajmować się tylko domem, ale się uparłam, że chcę wrócić do pracy, nie byłam gotowa, by z niej zrezygnować. Po 5 latach od ślubu zaczęłam czuć, że nasze małżeństwo się kończy. Choć mój mąż jest najlepszym mężczyzną, jakiego znam, troskliwy, wrażliwy. Kwiaty, czekoladki, niespodzianki, zawsze, gdy miałam gorszy dzień, bajka! Ale ja czułam się zmęczona, tak bardzo zmęczona tym rodzinnym życiem. Zaczęłam rozważać zmianę pracy i wyjazd na kilka miesięcy, może nawet na rok, gdzieś zawodowo, by odetchnąć od tego życia, a potem pojawił się on...

Przystojny, tajemniczy, z seksownym głosem. Był moim klientem, ale czułam, że między nami jest chemia i że nie tylko o sprawy zawodowe chodzi. Ostatecznie wylądowaliśmy w łóżku, ale na tym się nie skończyło, po jakimś czasie ofiarował mi klucz do mieszkania, ale nie oczekiwał, że się wprowadzę, dawał mi przestrzeń i wybór. Nie powiedziałam o moim życiu, o mężu i o dzieciach.

Zazwyczaj widywaliśmy się w ciągu dnia, czasem zostawałam na noc, mój maż nigdy tego nie sprawdził. Miałam poczucie winy i zaraz po moim skoku w bok lądowałam w łóżku z mężem. Cała sytuacja zaczynała się robić coraz bardziej skomplikowana. Gdy zrobiłam test ciążowy, nie mogłam uwierzyć.. jestem pewna, że to nie dziecko mojego męża. Musiałam podjąć decyzję zostawić rodzinę i ułożyć sobie życie na nowo lub zrezygnować z kochanka. Zmieniłam numer telefon,  rzuciłam pracęodcięłam się człowieka, który zawrócił mi w głowie z dnia na dzień. Nigdy mnie nie znalazł i nigdy się nie dowiedział, że został ojcem. I tylko ja wiem, że mój dwuletni synek ma przepiękne oczy po swoim ojcu…

Czemu o tym piszę? Bo trzymanie tak wielkiej tajemnicy jest ciężarem. Choć nie żałuję, liczę, że choć na chwilę odzyskam spokój, tak samo jak liczę na to, że mój sekret nigdy nie wyjdzie na jaw...

A.M.

(pisownia oryginalna - przyp. redakcji)

Przeczytaj też: Polacy zdradzają coraz częściej >>>

***

Kochane Mamy, na Wasze listy czekamy pod adresem: redakcja@supermamy.pl. Najciekawsze z nich opublikujemy.

Komentarze (3)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Magnet
2017-05-12 14:34:02

Plus skoro nie wie czyje to dziecko o wystarczy test zrobic. Co za kretynka xd Glupota wylewa sie z kazdej szpary

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Magnet
2017-05-12 14:32:39

Niedojrzala kobieta i zalosne zachowanie. Osobiscie zycze, zeby wszystko wyszlo na jaw, bo prawda ZAWSZE wychodzi na jaw. A to co ona zrobila kiedys do niej wroci. Bo karma zawsze wraca ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Magnet
2017-05-12 14:35:07

Jeszcze najpierw pisze, ze zaluje a potem, ze jednak nie xd

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz