Dlaczego przyszłe mamy powinny znać całą, okrutną prawdę o karmieniu piersią?

Ile karmienie piersią ma wspólnego z rozanielonymi mamami i słodko śpiącymi bobasami z okładek czasopism?

karmienie piersią

Ostatnie miesiące ciąży to czas, w którym myśli przyszłej mamy są już niemal całkowicie owładnięte perpektywą macierzyństwa. Pojawia się sporo książek, kolorowych magazynów... W nich wszystkich na ogół przedstawiony jest śliczny i idylliczny obraz karmienia piersią. Ciężarne czytają o ogromnych korzyściach dla mamy i malucha, tworzeniu się niezwykłej więzi i czułym patrzeniu sobie w oczy... Tak, to wszystko prawda. Sęk w tym, że nie cała.

Pierwsze spotkanie

Nareszcie się urodziło! Wydawałoby się, że każdy noworodek odruchowo złapie pierś mamy i już można będzie na dobre rozpocząć karmienie. A guzik! Niektóre noworodki w ogóle nie ogarniają, że mają ssać, innym nie pasuje brodawka, a jeszcze inne po prostu nie zostają przyniesione mamie leżącej na płasko po cesarce. Miałam to szczęście, że mnie córcię przynieśli, ona od razu złapała cyca i poszła spać – to się zdarza. Wiele dzieci trzeba po prostu mozolnie uczyć ssania piersi i to może trochę potrwać, zanim zakumają. Ok, ale przyjmijmy już, że maluszek złapał sutek. W tym momencie mamie pokazują się wszystkie gwiazdy, bo szczęki noworodka zaciskają się niegorzej niż u niejednego pitbulla. Z czasem piersi się na to uodpornią, ale zanim to się stanie, przyjdzie nawał pokarmu, przy którym bolą nie tylko sutki, lecz także całe piersi. Na szczęście Pan Bóg wymyślił kapustę, której liście upchane do stanika przynoszą ulgę w tej mordędze.

 

Komentarze (1)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

mama
2017-08-08 22:34:45

Taka jest prawda... Mialam ogromny problem z bolacymi i krwawiacymi skutkami. Wiem co to jest. Ale warto było

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz