Badacze odkryli, co jeszcze wpływa na mikrobiom maluszka. Nie tylko o mleko mamy chodzi!

Badacze zauważyli, że dzieci, które piją mleko mamy z butelki, mają inną florę bakteryjną.

karmienie piersią

W chwili, kiedy dziecko przychodzi na świat, opuszcza bezpieczne środowisko brzucha mamy i wkracza w otoczenie pełne drobnoustrojów. W tym czasie jego układ odpornościowy jest niedojrzały – by stać się mocną tarczą ochronną organizmu, potrzebuje między innymi odpowiednich składników odżywczych. Najlepszym sposobem na wzmocnienie odporności dziecka jest karmienie piersią, ze względu na zawartą w mleku matki unikalną kompozycję przeciwciał dopasowanych indywidualnie do każdego dziecka.

Naukowcy już niejednokrotnie udowadniali, że mleko mamy ma idealny skład. Dzieci karmione piersią nie tylko uzyskują wszystkie potrzebne składniki, ale proces ten niesie ze sobą wiele innych korzyści. Wiemy już, że karmienie piersią powoduje mniejsze ryzyko otyłości, cukrzycy, chorób zapalnych jelit i alergii w późniejszym życiu. Ale jak się okazuje, nie tylko o mleko mamy chodzi!

W mleku mamy znajdują się miliony bakterii, które sprzyjają tworzeniu mikrobiomu u maluszka. To wspomaga rozwoju układu pokarmowego, a także wpływa na odporność maluszka. Zespół badaczy przyjrzał się 107 parom i ich maluszkom, by zrozumieć, jak dobroczynne bakterie zasiedlają układu pokarmowy dziecka. Odkryli, że w pierwszych miesiącach życia, aż 30% bakterii w układzie pokarmowym pochodzi z mleka mamy. Co więcej, okazało się, że dodatkowe 10% pochodzi z wcześniej niezbadanej metody.

 

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz