Położne zachęcają matki noworodków do karmienia mlekiem modyfikowanym. To wbrew nauce i standardom!

Coś takiego zdarza się dosyć często. Nie powinno tak być!

karmienie butelką

 

Zgodnie z raportem Centrum Nauki o Laktacji aż co dziesiąta położna zachęca młode mamy do podawania swoim dzieciom mieszanki mlecznej, rozdając ulotki reklamujące mleko modyfikowane. Jest to szokująca informacja, ponieważ personel medyczny ma obowiązek promowania karmienia piersią jako najzdrowszej opcji żywienia niemowląt. Nie bez powodu WHO zaleca karmienie piersią przez minimum rok, a najlepiej dwa lata i dłużej. Połowa polskich położnych w ogóle nie informuje o tych zaleceniach. W wielu szpitalach, jeśli nawet zachęca się do karmienia piersią, to brak informacji może sprawić, że laktacji już nie uda się odbudować... Zresztą, co ja tu wam będę podawać statystyki! Opowiem wam żywą historię, bo moją własną.

 

Komentarze (6)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
2017-09-12 23:49:35

Oj, przykra to prawda.Mnie po urodzeniu syna powiedzano ze staram się go zagłodzoć skoro mam malo mleka a nie chce ich buteleczek.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2017-09-10 21:01:13

Niestety taka jest smutna prawda! Położne w szpitalu w Poznaniu na ul. Polnej bardzo często same proponują wręcz wciskają butelkę z mm zamiast wspierać młode matki w kp to je tylko zniechęcają i podcinają skrzydła niedoświadczonym ufnym mamom a czasem wystarczy tylko dobre słowo wsparcia i wiary w to że się uda bo przecież karmienie jest w głowie. Ja gdy usłyszałam dopiero w poradni laktacyjnej że mm jest jak McDonald to wiedziałam że mm jest ostateczniścią i że muszę ... zrobić wszystko co w mojej mocy żeby się udało no i się udało. 3 innym mamom z mojego pokoju na oddziale porodowym zaproponowano butelkę zamiast pomocy w laktacji :( Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2017-08-30 10:15:56

Tak, to prawda. Gdybym od początku wiedziała, że dziecku wystarcza po porodzie kilka kropel żeby się najeść, to w życiu nie podałabym córce mieszanki. Kiedy następnego dnia jednak próbowałam karmić ją piersią, to usłyszałam od jednej położnej "pewnie i tak skończy na butelce...". To mnie zmobilizowało do tego żeby jeszcze bardziej próbować. Spytałam innej położnej co zrobić żeby laktacja ruszyła to powiedziała "dostawiać jak najczęściej dziecko". Zawzięłam si ... ę i trzymałam ją na cycu cały czas i udało się:) nie miałam nawału ale laktacja ruszyła pełną prą po kilku dniach;) Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ola
2017-08-30 08:54:11

Zgadzam się. Przy pierwszym synu nikt coprawda mi nie proponował mleka modyfikowanego, ale jak urodziłam drugiego to w szpitalu juz padła taka propozycja gdzie ja nie wyobrażałam sobie karmić go inaczej jak tylko piersią. Obu rodziłam naturalnie. W pierwszej dobie zabrano mi go na 24 godzinna obserwacje z powodu złego wyniku testu pulsoksymetrycznego i w zależności która Pani polozna była na dyzuze to jedne sumiennie mnie wołaly co 3 godziny na karmienia, a za to te na zmianie noc ... nej miały to w nosie wiec po 6 godzinach przerwy sama poszłam upomnieć się o karmienie i jakież było moje zdziwienie gdy pani powiedziała mi ze syn smacznie cały czas śpi imam tez iść spać.. do dziś nie wiem czy mu przypadkiem dla spokoju nie wcisnely mieszanki. Wieczorem dzień przed wyście ze szpitala czyli pod koniec drugiej doby jak syn był już ze mną na sali przyszła Pani polozna zważyć oczyścić pępek itp... i mówi do mnie ze jest dalej spadek wagi wiec trzeba go dokarmic mieszanka. Jakież było jej zdziwienie gdy stanowczo powiedziałam jej ze nie zgadzam się na mieszankę, że nie miałam możliwości karmienia dziecka na żądanie, bo mi go zabrano na obserwacje i tym bardziej ze czuje ze właśnie nadchodzi mi nawał pokarmowy. Na co usłyszałam ze jak do rana syn nie przybierze na wadze to nie wyjdziemy do domu. Powiedziałam ze poradzę sobie pierwszy syn do 9 miesiąca nie wiedział co to mm i drugi tez nie będzie wiedział. Oczywiście udalo sie. Do rana syn ładnie przybrał na wadze a ja miałam już taki nawał pokarmowy ze wykarmilabym pewnie jeszcze nie jedno dziecko. Nie jestem ekspertem ale wydaje mi się ze jednak samozaparcie i nastawienie psychiczne to podstawa karmienia piersia. Ja nie dopuszczalam do siebie w ogóle myśli ze mogę dziecku podać mieszankę i z wykarmieniem dzieci problemu nie miałam problemu. duża zasługę w tym miała też moja polozna środowiskowa która przygotowywała mnie w ciazy do pierwszego porodu i wyedukowala mnie w temacie karmienia piersią. Przykre ze nie każda polozna w szpitalu dąży do wytworzenia laktacji i zastepowania pokarmu matki mieszanka mi. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
mała
2017-08-28 20:44:19

Czytałam z zaciekawieniem ten post i się nie zgodzę :( Też wróciłam do domu z maluchem po cc. Młody ssał co pół godziny po 2-3 godziny. Przerwy miałam na jedzenie i siku. I co? Przy pierwszej wizycie szczepiennej okazało się za mały na 2 miesiące ma 4,4 kg a urodził się 3,6 kg. Od MM broniłam się rękami i nogami. Jednak uległam. Zaczęłam dokładać młodemu po 60/100 ml dziennie do tego co wyjadał z cyca. I co? młody skończył 4 miesiące ma 7 kg i 65 cm. Nie jestem zw ... olenniczką karmienia tylko MM, ale gdy jest potrzeba i dziecko nie śpi bo jest głodne i ty nie śpisz to ta odrobina mu nie zaszkodzi. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
milu
2017-08-29 11:35:59

Ssal 2-3godz czy spak z cycem to jest riznica bi jesli nie bylo slychac przelykania tylko maly ciumcial cyc to i tak nic nie zjadl bo tylko cmokal jak smoczek....z poczatku po urodzeniu dzieciatka jedza malutko bo maja zoladek wielkosci orzecha laskowego ktory z czasem sie rozciaga i dziecie wypija wiecej mleka ...ja tez po cc bez pokarmu ...w drugiej dobie walczylam z laktatorem zeby pobudzic laktacje ..dziecię chwytac brodawki nie chcialo czy nie umialo wiec nakladka poszla w ruch i przymus cyc w paszczenke bo nadal nie lapal i zaskoczylo jak zassal to az swieczki w oczach stanely...jak dijarka elektryczna....a po gidz meki z laktatorem elektr mialam psre kropli siaryz obu piersi....wiec mozna ....tylko cierpliwosci i wytrwalosci wiecej...dodam ze pomocy z przystawianiem nie otrzymalam w sumie to zadnej pomocy i musialam sobie sama radzic...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz