Dlaczego dziecko zmarło? Matka pisze, że je zagłodziła, bo za wszelką cenę chciała karmić piersią. Jak było naprawdę?

"Karmienie piersią okazało się niewystarczające" - przez kilka dni krzyczały nagłówki portali plotkarskich.

karmienie piersią

Jilian Johnson 5 lat po śmierci swojego dziecka zdecydowała się przerwać milczenie. Jak twierdzi, uległa presji karmienia piersią i dlatego straciła dziecko. Teraz przestrzega inne mamy. Mały Landon zmarł kilkanaście dni po urodzeniu. Przyczyną śmierci było zatrzymanie akcji serca na skutek odwodnienia. Chłopiec umarł z głodu.

Jak twierdzi Jillian, przygotowania do narodzin pierwszego dziecka były bardzo skrupulatne. Razem z partnerem dużo czytali, w tym o karmieniu piersią, dlatego też wybrali szpital ukierunkowany na karmienie naturalne. Chłopiec urodził się przez cesarskie cięcie i ważył 3360 gramów. Dostał 8, a następnie 9 punktów w skali Apgar. Maluszek trafił do mamy po dwóch godzinach, a ta przystawiała go do piersi. Jak twierdzi kobieta, nie było żadnych problemów, nawet doradcy laktacyjni byli zachwyceni tym, jak maluszek ładnie je. Mimo to wciąż płakał. Położne zalecały ciasne owijanie kocykiem, ale maluch nadal chciał być ciągle przy piersi. Choć matka zwróciła na to uwagę personelowi, nikt nie zauważył w tym nic dziwnego.

Nie miałam pojęcia, że synek nie daje się ukoić, ponieważ - dosłownie - umiera z głodu. Kiedy dziecko jest wyłącznie na piersi, jak mamy ocenić, ile faktycznie przyjmuje pokarmu? Oczywiście, powinno moczyć i brudzić pieluchy, a rodzice powinni kontrolować jego wagę. Ale jaki jest najwyższy limit utraty wagi i najniższy zużytych pieluch?"- napisała po latach Jillian.

Komentarze (16)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Paula
2017-03-22 10:28:11

Ja swoje dziecko karmiłam piersią do trzeciego miesiąca jego życia. Przeszłam na mm, bo dziecko płakało, nie dojadało, pokarmu miałam tyle co nic. Przy piersi był niemal co godzinę w nocy było podobnie. Nie słuchałam komentarzy doświadczonych kobiet, które karmiły piersią po dwa lata, każda kobieta jest inna przecież. Nie patrzyłam na to, że "muszę" bo tak słyszałam, minimum do roku, karmić piersią, dla mnie liczyło się to by dziecko było najedzone, spokojne, szczę ... śliwe, a nie płakało na okrągło. Przeszłam na mm i nie żałuję. Kiedyś nie było mm, matki dokarmiały dzieci krowim mlekiem lub kozim. Każda matka jak czuje. Wpieranie kobiecie, że kp jest najlepsze no bo jest jakby nie patrzeć ale niekiedy matka musi mieć też swój rozum w tym wszystkim i nie ufać ślepo ludziom, którzy niby wiedzą co jest dla niej i dla jej dziecka najlepsze. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
asia2011
2017-03-22 07:50:47

ja swojego długo karmiłam, a później dokarmiałam, bo aż syn miał 3 lata 6 m-cy i 2 tygodnie dokładnie jak ostatni raz chciał napić się mleczka mamy, ale na każdej kontroli i szczepieniu pediatra dziwił się, że syn w takim tempie przybiera na masie i rośnie prawidłowo, ale o tym, że matka zagłodziła dziecko, bo chciała karmić piersią pierwszy raz słyszę... smutne...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2017-03-22 06:45:02

Jeśli nie chciała karmić mm to istnieje jeszcze coś takiego jak laktator. Ja w szpitalu miałam dziecko przy piersi po 3-4 godziny a mimo to ciągle płakała, nie trudno było się domyślić że jest głodna tylko jakoś dziwnym trafem położne były zdziwione że przecież mleko jest, tyle czasu karnie to po co dokarmiać.. Ale taka Polska (jak widać nie tylko) służba zdrowia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2017-03-22 09:48:21

Proszę czytać dokładnie,karmiła ale nie umiała ocenić czy dziecko sobie pojadło,bo jak karmisz piersią to nie widzisz tak jak w butelce ile wypiło

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
lavinka
2017-03-22 00:08:32

Moje dziecko również trafiło do szpitala skrajnie odwodnione. Coś mnie tknęło, bo płakało straszliwie, dlatego poszłam na dyżur. Ssało pierś bez przerwy przez trzy dni. Nie wiedziałam, że pierś była pusta. Kilka dni na kroplówce - tak długo jej wyrównywali elektrolity. Przez terror laktacyjny i zapewnienia, że nie ma "za mało pokarmu" i to wymysły producentów mm - omal nie zabiłam swojego dziecka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2017-03-22 10:09:33

Jeśli dziecko jest karmione piersią to słychać jak łyka,więc nie rozumiem jak można było nie zauważyć i 3 dni głodzić dziecko! Zwłaszcza na początku piersi są twarde,że nie da się ich dotknąć,wtedy wiadomo że jest pokarm,a po jakimś czasie zawsze można pierś ścisnąć i zobaczyć czy leci. Jak czytam niektóre komentarze jestem przerażona czy to lekkomyślność czy brak doświadczenia!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2017-03-22 10:15:57

Nie wierzę w to co czytam,,nie widziałam że pierś była pusta"każda matka to wie instynktownie choćby nawet,a poza tym jeśli dziecko nie połykało to chyba jasne,żeby 3dni nic nie zauważyć? Szok!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ania dolnyslask
2017-03-21 22:32:38

Mialam podobnie lekarze nie widzieli problemu zufalam instynktowi i na wlasna reke karmilam dziecko butelka po 7dnia wszystko sie unormowalo i placz ustal

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anka
2017-03-21 20:49:50

Czytam ten artykuł już 3 raz i nie mogę uwierzyć że to prawda, też pamiętam że po porodzie dziecko było non stop na piersi, pokarmu było jeszcze za mało żeby mógł sobie dojeść więc dawałam sztuczną mieszankę, nie było z tym problemu. Od razu po porodzie dostał jeszcze probiotyk ffbaby aby jego brzuszek kolonizowały dobre bakterie, zwłaszcza że urodzony był przez cesarskie cięcie. W szpitalu czułam się dobrze zaopiekowania, doinformowana i zrozumiana.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kumiko
2017-03-21 17:16:05

Ja jestem zwolenniczką karmienia butelką :) Nie ma opcji, że dziecko będzie głodne, a przy słabej laktacji mama ma też czas i siły na cokolwiek więcej niż leżenie i karmienie :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Gosia
2017-03-21 17:05:33

Ale dyskusja! Współczuję matce ale nie rozumiem jak mozna nie zauwazyc ze dziecko jest glodne. Dziecko najedzone zazwyczj uspokaja sie i zasypia po jedzeniu. Jesli przybiera na wadze, sika i robi kupki regularnie to nie ma obaw, ze ma malo jedzenia. Moj maluch ryczal bez ustanku, w szpitalu pielegniarki od razu braly pod uwage, ze moze byc glodny ipodawaly mu sztuczny pokarm ze strzykawki, kiedy nie byl zainteresowany tym mleczkiem wiedzialam, ze nie jest glodny. Wykarmilam troje wylacznie p ... iersia do 6 miesiecy. Wielu zyczliwych twierdzilo, ze powinnam dokarmiac. Na szczęście wiedzialam ze dzieci sa zdrowe i najedzone, ladnie rosna i nie sa przekarmiane. Kazda mama musi sama obserwowac dziecko i robic to co podpowiada intuicja i rozsadek. Czasami po prostu trzeba karmic butelka i trudno. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ElenVonB
2017-03-21 21:11:26

Oczywiście ale pierowródzki najcześciej są zielone w temacie nie skąd maja wiedzieć ile pokarmu ma ? Skoro lekarze nic nie powiedzieli, nie reagowała nie zawsze dziecko usypia po posiłku, czasami jest własnie płaczliwe. Jak dla mnie duży błąd popełnili lekarze nie informując

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kasia
2017-03-21 21:14:00

Ja mam dwóch chłopaków jeden 4 lata drugi 6 tyg. Z pierwszym niemiałam w ogóle pokarmy pomimo ze dostałam tabletki. I karmilam butelka. Drugim tez dostałam tabletkę i pokarm przyszedł ale karmilsm tylko w szpitalu a i tak musial dostawać butle. W domu tylko sztuczne mleko

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
lavinka
2017-03-22 00:09:34

Czasami dziecko jest tak słabe, że zasypia z wycieńczenia. Moje tak miało. :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anna
2017-03-22 04:53:35

Popieram i osobiscie z wlasnego doswiadczenia wiem, ze lekarze ....oni chcieli mi zrujnowac zycie ..... Ja musialam oklamywac grudziadzkich lekarzy ze karmie piersia bo inaczej to stracilabym swoje dzieciatko .....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
asia2011
2017-03-22 07:59:17

pani Anno, co komu do tego czym karmi się dziecko w szczególności lekarzom jeszcze jak dziecko rośnie i przybiera na masie, jeżeli dba się o zdrowie i żeby dziecko było najedzone i zadbane to nie mają prawa zabrać nikomu dziecka - chyba, że jest się uzależnionym od narkotyków czy alkoholu

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz