12 lip 2018

A Tobie, na co brakuje czasu?

mama

Sprawdzić raz jeszcze, czy zamknęłaś dom czy nie zdążyć na śniadanie w przedszkolu?
Zrobić raport czy pobawić się z córką?
Upiec ciasto dla gości czy nauczyć syna alfabetu?
A pamiętasz o rachunku, który w tamtym tygodniu wpadł do twoich rąk przypadkiem? I o tym, że teściowa przyjeżdża? Kto pozmywa tę podłogę? I co z naczyniami, które czekają od czwartku?

Znasz to, prawda? Bycie mamą to trochę jakby pracować na trzy etatu w cyrku - jesteś jednocześnie żonglerem, siłaczem i skoczkiem, a jak trzeba to i pomachasz hula-hop. No przecież to pestka, prawda?  Już widzę, jak rzucasz się z krzesła aby zamówić pierogi z ulubionej knajpy teściowej, bo zaraz zapuka do drzwi, mieszasz jedną ręką ciasto a drugą włączasz natychmiast piekarnik, żeby się nagrzał.

Żonglujesz i żonglujesz, raz zegar, raz kalendarz, ale jak ktoś dorzuca piłki z napisem PRACA, WYWIADÓWKA, TEŚCIOWA czy RACHUNKI, to zaczyna Ci się wszystko wyślizgiwać? Masz wrażenie, że doba się kurczy z upływem lat, a te 24 godziny to chyba jakiś żart, bo kto to wymyślił?

Cóż, nie mam gotowego przepisu na życiową żonglerkę, jednak mogę Ci powiedzieć jedno... to normalne.

Nie rozciągniesz doby, chociaż wiem, jak bardzo chcesz. Nie zrobisz 15-stu rzeczy na raz i nie sklonujesz się, aby zrobić wszystko to, co sobie zaplanowałam.

Słyszałaś o mother-life-balance? W odpowiedzi na popularne work-life-balance, Mamy zaczynają stawiać na pierwszym miejscu swoje dzieci, a potem życie i w tym zawierają również pracę. 

I nikt tutaj nie mówi: ej, nie dałaś rady, więc wiesz, zbastuj. Nie. Chcemy Ci powiedzieć, że nie musisz brać udziału w wyścigu szczurów, jeśli sobie tego nie życzysz. Nie musisz zarabiać kokosów, jeśli od kiblowania po godzinach wolisz porysować z dzieckiem klasy na świeżym powietrzu albo w piątek wyjść wcześniej.

Życia nie dogonisz, tak to już jest skonstruowane. Sami sobie narzuciliśmy ten tryb, co nie oznacza, że nie możemy z niego wysiąść.

Zanim za kilka lat płakać, że prawie nie widziałaś dzieciństwa swoich dzieci, zatrzymaj się teraz i ŻYJ. Patrz jak Twoje dziecko doświadcza nowych rzeczy, ciesz się każdym jego sukcesem a nawet uśmiechem. Wspieraj w trudnych momentach i pomagaj rozwiązywać te najtrudniejsze problemy.

Bo czy jest coś w życiu ważniejszego niż ten mały człowiek, który jest najlepszą metaforą miłości? Pozostawię Cię z tym pytaniem samą. Wiem, że odpowiesz prawidłowo.

 

AK

Inne w tej kategorii:

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz