11 lip 2018

Wiecie co? Czasami nie kocham swojego dziecka...

mama

Cieszymy się, że ostatnie listy przyjęliście z taką serdecznością i wsparciem. I że się otwieracie, chcąc z nami rozmawiać, dzielić się problemami i zmartwieniami. Dzisiaj mamy dla Was kolejny list od jednej z czytelniczek, który porusza kolejny, trudny temat.

"Droga Redakcjo,

Kiedy czytałam wpis o bajce idealnych matek z instagrama, coś mnie tknęło. Nie jestem jedną z nich i nigdy nie byłam. Mam 35 lat i mam 3 dzieci. Brzmi jak typowa polska rodzina, co? Mój mąż jest nieustannie w delegacjach, nie ma go czasami tygodniami. Więc wszystko jest na mojej głowie: dom, rachunki, choroby dzieci, dorastanie, wychowywanie, karmienie i zmaganie się z toną innych, codziennych problemów. 

Taaak, życie matki polki nie jest łatwe. Ale można to wszystko załatać, jeśli się chce i ma odrobinę motywacji. 

Chciałabym móc powiedzieć, że tą motywacją są dla mnie każdego dnia moje dzieci. Bardzo bym chciała. Ale niestety tak nie jest. Czuję, że nawalam jako matka. Często, a czasami nawet każdego dnia. I jak patrzę na te idealne matki na instagramie z białymi mebelkami, ciuszkami dla dzieci, które przerastają moje miesięczne dochody to czuję się jeszcze gorzej. Bo ja nie umiem im tego zapewnić. Moje dzieci nie mają super zabawek, eko żywności z drugiego końca świata i pewnie nawet nie mają zapewnionej codziennej procji warzyw i owoców, jakie są rekomendowane przez lekarzy.

Ale chyba są szczęśliwe, bo nie chodzą głodne, brudne (zazwyczaj) i raczej mają dużo swobody. 

Dobija mnie coś gorszego, coś nad czym nie umiem zapanować i coś, co towarzyszy mi niezmiennie od kiedy urodziła się Madzia, czyli moje najstarsze dziecko. Czuję czasami, że nie kocham moich dzieci. Po porodzie miałam wrażenie że Emka mi wszystko utrudniała, że nie spała wtedy, kiedy nic jej nie dolegało i że za każdym razem na złość płakała, kiedy z żadnej strony nie dolegało jej nic....

Myślałam, że to ta depresja poporodowa. Ale przy drugim dziecku było to samo. Adaś urodził się wcześniakiem, dbałam o niego od pierwszych dni ze wsparciem pediatry. Mimo to ciągle chorował. Czułam się bezradna, momentami zrozpaczona. I chociaż chciałam dla niego jak najlepiej, to jednak nadal nie czułam tego, co wszyscy piszą i mówią naookoło: że dziecko to najlepsze co ci się w życiu przydarzyło, że dziecko to największe szczęście, że nie ma nic lepszego.

Wolałam swoje życie przed dziećmi. I kiedy zaszłam w trzecią ciążę, z tzw. wpadki, byłam bliska samobójstwa. Trzecie dziecko, Zuza, było od początku najtrudniejsze. Mdłości pojawiły się zanim w ogóle dowiedziałam się o ciąży. Ciąża zagrożona, wieczne dygotanie o Maluszka. Ciągle czułam, że coś się dzieje, wiecznie byłam zestresowana. Jak nigdy. Poród długi, męczący, mimo, że to trzeci. Nie wspomnę już o tym, jak dawała nam od początku w kość...

Teraz mam 35 lat. Najmłodsze ma 4 lata, a ja mam jakieś 12 kilogramów nadwagi, ciągle jadę na szczocie i pod koniec dnia zwyczajnie nie czuję szczęścia. Wiem, że byłoby lepiej, gdyby mój mąż miał normalną pracę. Ale wiem, że on dużo robi. I że robi to dla nas. Więc nie mogę mu zrzucać tego na głowę, dlatego piszę do Was. Nie mam komu tego powiedzieć, boję się publicznego linczu.

Nie kocham moich dzieci, tak czuję. Dbam o nie najlepiej jak potrafię. Ale nie czuję miłości. Chcę żeby żyły i były szczęśliwe, ale nie cieszę się z każdego sukcesu tka jak czuję, że powinnam jako matka. Nie czuję się matką. Czuję się kucharą, sprzątarą i laską od pamiętania o wszystkim. Po prostu. Nie czuję tego. Może nie umiem kochać...."

Pamiętajcie, że zawsze czekamy na Wasze odpowiedzi dla autorki w komentarzach. A na Wasze listy czekamy pod adresem: redakcja@supermamy.pl

 

AK

Inne w tej kategorii:

Komentarze (8)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

MOnia
2018-07-12 19:02:15

Gdybym miała 3 dzieci pewnie miałabym to samo. Ja mam jedno, pracuje zawodowo na cały etat i ciągle się rozwijam, bo dla mnie jest to w życiu wazne bo to daje mi szczęście. Moja corka nie ma rodzeństwa - trudno... wole zeby go nie miała za to miała szczęśliwa spełniona i kochająca mamę a nie taka jak autorka listu. Nie poddaje się presji społeczeństwa i męża, mam swoje zdanie w tym wszystkim i tego się trzymam. Dla autorki jest już za późno, jest 3 dzieci trudno stało s ... ię. Proponuję zacisnąć pośladki i iść do pracy - 4 latek może już chodzić do przedszkola a reszta do szkoły. To da się ogarnąć, ciężko ale się da. Praca pozwala zatesknic za dziecmi co sprawia że lepiej wykorzystujemy czas z nimi. Siedzenie w domu to jakaś nuzaca porażka. A mop i gary mogą poczekać, po pracy też można to ogarnąć. A jak się się ogarnie to nikt nie umrze. Kobieta musi patrzeć też na siebie Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Bulka
2018-07-12 05:44:09

Nie rozumiem po co godzilas się na kolejne dzieci, wpadka ok... Ale jak ktoś nie chce dzieci to poprostu się zabezpiecza. Rozumiem że ci ciężko ale sami wybraliście z mężem taki układ... On w pracy ty w domu. Wiem że są matki i sama będę do nich należeć że do tych obowiązków co masz ty dojdzie jeszcze praca. Pomysl czy nie lepiej sciagnac męża na miejsce, samej iść do pracy i dzielić się obowiazkani. Dzieci powinny mieć ojca a żona męża. Wg mnie to nie jest brak mi ... łości kochasz dzieci ale kobieto jesteś sama z trójką dzieci i jesteś SFRUSTROWANA a twoje życie to monotonia i nic dziwnego że pozostaje ci napisać list skoro nie masz innego wsparcia !!!! Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2018-07-11 23:36:52

Myślę że kochasz swoje dzieci i to bardzo gdyby tak nie było nie miałabyś 3 głowa do góry wszystko będzie ok dasz radę dzieci to skarb

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Olala
2018-07-11 23:16:35

Nie tylko Ty tak czujesz... To chyba częsta sytuacja tylko żadna instagramowa "supermatka" ze sztabem nianiek tego nie napisze. Ja mówię o tym otwarcie bo mam takie same przemyślenia. Dziś był kolejny taki dzień ale wiem że jutro będzie lepiej... Ale sam fakt że o tym piszesz wg mnie świadczy o tym że KOCHASZ swoje dzieci tylko czasem ich ... nie lubisz, po prostu. Masz do tego prawo i tego się trzymaj. Uszy do góry, nie jesteś sama. Pozdrosy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Asia
2018-07-11 22:16:44

Uważam, że czasem każda z nas ma prawo czuć się zagubiona a dzieci będą kochać CB za wspólnie spędzony czas nie ważne jak będziecie go spędzać ważne że ten czas będzie wspólna chwilą. Myślę że kazda matka chciałby być lepsza przez to jak właśnie ukazuje nam to świat gwiazd. Pamiętaj że właśnie twoje dzieci każdego dnia będą ci wdzięczne za to co im dałaś,, życie " czyli że jak twierdzisz to w głębi serca twoje uczucia są bardzo skupione na dzieciach. Bę ... dzie dobrze Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2018-07-11 11:46:40

Kaja

A ja sobie pomyślałam: czemu ona ma 3 dzieci skoro już po pierwszym czuła, że to nie to. Sorry...trochę szczerości.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2018-07-11 10:57:58

Naprawdę sądzisz, że o miłości świadczą super zabawki i żywność z drugiego końca świata? Uważam, że BARDZO kochasz swoje dzieci - w przeciwnym razie nie bałabyś się o nie (czy tak samo martwisz się o dzieci znajomych, sąsiadów - czy choćby moje?), byłoby Ci wszystko jedno, czy są, czy ich nie ma - a z Twojego listu wynika, że jednak nie jest Ci to obojętne. Jeśli cokolwiek można by Ci tu "doradzać" (chociaż nienawidzę internetowych porad, z różnych względów) - t ... o może jak Mąż będzie w domu, niech zajmie się przez dwie - trzy godziny dziećmi, a Ty umów się albo z koleżankami na babskie pogaduchy, albo do fryzjera, albo idź na spacer.. zrób coś, co TOBIE sprawi przyjemność, bez myślenia o obowiązkach, mnie to pomaga. Taki "reset" pozwala czasem spojrzeć z boku i zastanowić się - czy na pewno codziennie muszę odkurzać? W końcu nie jem z dywanu ;-) Trzymaj się. Kochasz swoje dzieci, one Ciebie też. Takie życie.. :-) Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2018-07-11 10:15:59

A Ja myślę, że bardzo Je kochasz...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz