03 lip 2018

Helena, mam zawał!

brudne ręce

Kiedy zostajesz matką stajesz się bliższa zawału niż kiedykolwiek (to fakt naukowy, nie moje domniemania), a już na pewno odczuwasz podobne symptomy kilka razy dziennie. Szczególnie gdy Twoje dziecko jest aktualnie na etapie poznawania wszystkiego co znajduje się w obrębie 15 metrów.

Na pewno znasz to uczucie, tę myśl w głowie, która nieustannie pyta: "czy wszystko zrobiłam? zamknęłam drzwi? wyłączyłam zmywarkę? a płytę grzewczą?". Pilnujesz swoją czujność, aby nawet na chwilę nie schodziła z patrolu.

I za każdym razem, gdy coś mocniej oderwie Cię od bycia strażnikiem, a Twoja czujność na chwilę zawiedzie, zawsze okaże się, że Twoje dziecko dzieli 3 kroki od żelazka, właśnie skacze z kanapy albo sięga po chemię, na co dzień szczelnie zamkniętą i dobrze zabezpieczoną. Odwróć się na 5 sekund a Twoje dziecko na pewno znajdzie farby, które dobrze ukryłaś, rozsypie mąkę, którą odłożyłaś na blat albo właśnie będzie smakować niejadalnej ciastoliny.

Czy można coś z tym zrobić? Można nie się nigdy nie odwracać. Albo panować nad uczuciem "przedzawałowym" połączonym ze strachem, który łapie Cię za gardło za każdym razem, gdy widzisz powyższą albo podobną sytuacją. A już na pewno warto stosować triki naszych Mam, które skrycie podpijały melisę, tłumacząc się, że to na trawienie.

Jednak nie możemy spuszczać naszych dzieci z oczu. Jako rodzice podpisujemy wręcz pakt z Diabłem, których warunki są jasne i przejrzyste. Nie mówię tutaj o trzymaniu dziecka na smyczy, a o rodzicielskiej kontroli do pewnego wieku. Dobija mnie, gdy czytam jak córka Bode Millera wpadła do basenu i utopiła się, chociaż 5 kroków od niej był cały dom ludzi. Chce mi się płakać, gdy piszę o 3-latku ze Słupska, który zmarł z niedotlenienia, zamknięty w pralce, podczasy gdy jego rodzice odsypiali gorszą noc. Albo dziewczynce 4-letniej, która bawiła się na przegrzanym, dmuchanym zamku i przy eksplozji spadając, złamała sobie kręgosłup.

Zawsze wtedy chcemy się zapytać, gdzie byli rodzice? A no właśnie, gdzie byli?

Dzieciom trzeba dać swobodę i samodzielność w działaniu. Ale Ty jako rodzic musisz być obok, jako obserwator, jako wsparcie. Przynajmniej do pewnego wieku. To Ty powinieneś wiedzieć, kiedy podejmowana decyzja przez Dziecko jest dla niego dobra. To Ty jesteś dorosły.

Czuwajmy nad naszymi Pociechami, aby były bezpieczne. Jesteśmy im to winni za każdy piękny uśmiech, który chcemy oglądać do końca swoich dni.

 

AK

Inne w tej kategorii:

Komentarze (3)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
2018-07-07 11:55:26

a kto to helena ?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2018-07-07 11:56:18

ja terz mam tera zawał

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2018-07-07 11:54:26

no i co z tego że masz jakiś zawał i wołasz Helenę?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz