22 lip 2018

LIST: mój mąż mnie zdradza... ale ja nie pozwolę mu odejść

kobieta płacze

Kiedy Twoje życie się wali możesz się załamywać i zastanawiać, dlaczego ty. Kiedy jednak masz dzieci pierwsze o czym myślisz to, czy dadzą sobie radę z tym, co je spotka? Silna potrzeba sprawowania kontroli nad życiem rodziny jednak może zaprowadzić w dziwne miejsce. Tak jak autorkę naszego listu, która nawet dla nas pozostaje anonimowa. Przeczytajcie jej wyznanie.

Patrzyłam, jak mój partner znęca się nad moim dzieckiem...

"Droga Redakcjo,

Ja wiem, że pewnie spadnie za to na mnie fala krytyki od ludzi, którzy mnie nie znają. Ale to chyba bardziej forma spowiedzi publicznej niż prośba o poradę...

Mam 35 lat i trójkę dzieci. Jestem młoda, takie mam zdanie. Zawsze starałam się stawiać szczęście rodziny i miłość na pierwszym miejscu. Moje życie było idealne, do czasu, aż nasz najstarszy syn nie zachorował. Nie chcę Waszej litości, dlatego nie będę mówić o chorobie. Powiem tylko, że są dni, kiedy jest normalnym dzieckiem. A zdarzają się takie, że wszyscy płaczemy i czekamy na najgorsze. To strasznie wykańcza psychicznie, tyle musicie wiedzieć.

Zanim zaszłam w pierwszą ciążę skupiałam się na karierze po to, aby odłożyć niezbędne środki na założenie rodziny i wybudowanie domu dla moich najbliższych. Mój mąż też zawsze dobrze zarabiał ale nigdy nie wydawaliśmy ponad stan. Oszczędzaliśmy z myślą o tym, że na starość pozwolimy sobie na luksusy, jak dobrze pójdzie.

Życie jednak pokrzyżowało nam plany. Wprawdzie dom wybudowaliśmy, ale większą część oszczędności pochłania choroba syna. Leki są chol... drogie. Oszczędzamy na czym się da, ale wygląda na to, że niedługo będziemy musieli sprzedać dom i po jednej nerce. Tak się przynajmniej śmialiśmy kiedyś z mężem.

No właśnie, z mężem. Kiedyś moim największym przyjacielem, kochankiem i moją miłością. Teraz patrzę na niego jak na tchórza, który skoczył sobie w bok dla odreagowania trudów życia dorosłych. I tak, zrobił to klasycznie, z koleżanką z pracy. Pewnie nawet tam to robili. Ale w sumie nie będę się nad tym zastanawiać.

Jest gnojem i tego już mu nikt nie odbierze. Nigdy tak naprawdę nie powiedział też, dlaczego to zrobił. Tłumaczył się przestojem między nami, wypaleniem, potrzebą świeżego powietrza... Już go chyba nie kocham, ale nadal go potrzebuję. Jestem silna, ale choroba syna mnie wykańcza. Nie mam nikogo poza nim i dziećmi. Wychowałam się w domu dziecka na dalekim zadupiu, nie mam przyjaciół ani rodziny z prawdziwego zdarzenia, w sensie babci, cioci, stryja. Jestem wyrzutkiem życia. Dlatego potrzebuję B. do życia. 

Zobacz też: Opowiem Wam coś, co mnie męczy całe życie

Ale wiecie co? On nie miał ochoty wracać. Dobrze mu było tam, gdzie się znalazł. Bez zobowiązań, z młodą, odważną kobietą, która nie stawiała mu wymagań.

Jak zmusić człowieka do czegoś? Cóż, jest na to sposób, średnio humanitarny. Odpowiedziałam ogniem na ogień. Zdobyłam numer męża tej kobiety i powiedziałam mu o nich. Okazało się, że kobieta była taka frywolna bo mąż trzymał ją krótko. Kochanka się odwrociła, a mąż z podkulonym ogonem zapukał do drzwi. I tak jest z nami od roku, zgaszony i szukający po cichu nowych wrażeń, bo pomiędzy nami już nic nie ma. Monitoruję zresztą jego social media i szybko hamuję panienki z ktorymi flirtuje. Jedną zaczepiłam na mieście i zapytałam, czy ma jakieś zasady moralne i dlaczego podrywa mojego męża. Drugiej wypłakałam się w słuchawkę, że nie ona pierwsza i nie ostatnia go chwilowo zajmuje i że B. szybko się nią znudzi.

Obecnie to działa. I tylko o to mi chodzi.

Na szczęście B. jest dobrym ojcem i dba o dzieci. A mi tylko o to chodzi. Starszy syn dobiega 10 lat i nie chcę, aby musiał się mierzyć z tym, co na niego spadło bez ojca. Jemu się to należy. Mam na myśli wsparcie, miłość ojca i jego obecność.

I nie, ja nie znalazłam sobie kogoś na boku. Dobro moich dzieci jest dla mnie najważniejsze i na tym się skupiam. Nie pozwolę B. odejść dopóki dzieci nie będą gotowe. Wtedy może robić co chce."

 

Czekamy na Wasze listy pod adresem: redakcja@supermamy.pl

 

AK

Inne w tej kategorii:

Komentarze (6)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anka
2018-07-22 17:11:20

Niestety słońce właśnie krzywdzisz dzieci najbardziej z was dwojga. Mąż przestał kochać ciebie (być może) ale nie dzieci. Akurat twoje pozwolenie jest najmniej ważne w całej sprawie, bo zwyczajnie je oleje tak jak i ciebie. A dzieci jeszcze chwilka i przestaną być głupie i ślepe. Będą widziały i rozumiały i spytają "Czemu zmusiłaś nas do życia w takim syfie, pomiędzy dwojgiem nielubiących się ludzi mających do siebie nawzajem pretęsje". To ma być ich "Dobro?" Powodz ... enia. Stracą szacunek do ciebie. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2018-07-22 12:32:50

Masakra, ja uważam, że dzieci to czują... wiedzą co się dzieje, mimo, że im nie tłumaczysz... Dużo siły życzę

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Maria
2018-07-22 12:22:34

Podziwiam Cię bardzo. Żyć z kimś pod jednym dachem prawie go nienawidząc to koszmar. Przeżyłam to. Ale wiesz my kobiety mamy w sobie niesamowita siłę. I Ty te siłę masz. Masz siłę walczyc o ojca dla swoich dzieci. Ale widze że nie masz w sobie siły aby walczyc także o męża. Odpuść wszystko co złe. Staraj sie zapomnieć. Zawalcz o Was. Powiedz mu że wybaczasz i że jest Ci potrzebny. Nie tylko dzieciom ale właśnie Tobie. Wiesz faceci mają takie swoje chwile słabości. My ... śla że juz nie sa dla nas atrakcyjni. Potrzebują akceptacji i gloryfikacji z naszej strony. Spróbuj iść w tym kierunku. Pobądźcie troche sami i tylko dla siebie. Moze i on zrozumie, że łączy Was więcej niż jemu sie wydaje. Życzę siły i wytrwania. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
moniek
2018-07-22 12:06:16

tekst wymyslony

tekst wymyślony albo tn facet jest po prostu idiota.Co znaczy to " kontroluje jego socjalmedia". ??Już te słowa potwierdzają,ze to wszystko zostało wymyślone.Pierwsze,co zrobilby normlany facet,to zmiana numeru telefonu i kont wszędzie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
grzesiek
2018-07-22 12:34:36

moja eks też sprawdzała moje wszystkie konta i zorientowałem się przypadkiem, kobiety potrafia byc podstepne niestety......................

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz