03 wrz 2018

LIST: odkryłem, że mój nastoletni syn mnie okrada...

tata syn

Pan Krzysztof napisał do nas pełen obaw o swoją relację z synem, którego podejrzewa o podkradanie mu pieniędzy. Mówi, że nie wie, jak porozmawiać z synem i jak zacząć rozmowę, która pozwoliłaby na zachowanie zaufania oraz rozwiązanie problemu.

Zobacz też: Urodziłam mu dwoje dzieci, a on mnie zdradził... nadal go jednak kocham

"Mój syn ma 16 lat. Właśnie idzie do liceum. Wiem, że to trudny emocjonalnie wiek, dlatego zawsze staram się mieć dla niego czas i dla rodziny, być w pobliżu, gdyby mnie potrzebował. Oprócz niego mam jeszcze dwie córki w wieku 13 i 11 lat, zatem no nie zawsze mam czas. Choćbym nawet chciał, nie zawsze jest to wykonalne. Szczególnie trudny czas w pracy mam na przełomie jesieni, wtedy w biurze mamy młyn. Taka branża, nie da się tego przeskoczyć. W tych dniach trochę bywam zajęty, a nawet czasami pracuję do późna.

To właśnie te późne powroty do domu sprawiły, że zauważyłem, że z Tomkiem dzieje się coś złego. Jesteśmy taką normalną rodziną, nasze dochody nie są jakieś spektakularne, ale nie możemy narzekać. Finansowo stoimy stabilnie i zawsze staraliśmy się wypośrodkować zachcianki dzieci pomiędzy to, czego naprawdę potrzebują. Wydaje mi się, że nie są zaniedbane albo gorsze. 

Zaczęło się od marudzenia w czerwcu, że chciałby wyższe kieszonkowe, lepsze buty i rower. Że koledzy mają, a my mu jak zwykle skąpimy. Po krótkiej rozmowie z żoną zadecydowaliśmy, że na jedną z rzeczy damy mu pieniądze. Jeśli chce resztę - może już legalnie podjąć pracę sezonową. Jest już na tyle dojrzały, że musi zacząć rozumieć siłę pieniądza. Jednak on się zbuntował i w odpowiedzi odmówił wszystkiego. Po pewnym czasie jednak zmienił zdanie i zaczął mówić, że może jednak by poszedł do pracy... Tylko nie wie jak i gdzie zacząć. Powiedziałem, że mu pomogę.

Polecamy: Wróciłam do pracy po macierzyńskim i czuję się dyskryminowana!

Okazało się jednak, że koniec czerwca to trudny moment na szukanie dorywczej pracy, bo zwyczajnie większość ogłoszeń była już obsadzona. Dzieciaki myslały o tym z wyprzedzeniem. Tomek trochę się podłamał, ale zaproponowałem mu, że zapytam kolegę, który prowadził drobne prace budowlane. Kręcił nosem, po czym stwierdził, że może spróbować. 

Popracował 3 dni... Wrócił tak zmęczony, że stwierdził, że to nie jest tego warte. Odpuścił sobie. Zastanawialiśmy się z żoną, czy to niezbyt ciężka lekcja życia, tak na starcie, ale stwiedziliśmy, że może to pozwoli mu docenić to co ma. Spokój trwał jakiś czas, aż do zeszłego tygodnia.

Zauważyłem, że gotówka, którą nosiłem w portfelu jakoś się rozpływała w powietrzu. Fakt, że jak mam więcej pracy, to nie zauważam pewnych rzeczy, mam też lżejszą rękę do pieniędzy i zdecydowanie ciężko mi się wtedy myśli. Uważam, że to normalne. No ale poziom odpływu gotówki robił się coraz większy. Zacząłem się tym poważnie martwić. I wtedy zauważyłem dziwne zachowanie mojego syna i odstawiłem pracę na bok, aby poświęcić się w pełni rodzinie.

Na co dzień raczej staramy się w naszym domu szanować swoje granice, ale tym razem postanowiłem złamać tę zasadę. Przegrzebałem jego pokój. Znalazłem w jego pokoju nowe buty, te o których marzył, na które nie dostał ode mnie pieniędzy. A przecież nie pracuje. To nie wszystko, bo oprócz tego było też kilka innych drobiazgów - nowe ubrania, myszka do komputera a nawet trochę gotówki. Razem opiewało to na sporą kwotę, także postanowiłem od razu podzielić się odkryciem ze swoją żoną. Ona powiedziała, że kilka dni temu przyłapała go, jak wyciągał z mojego portfela gotówkę, jednak twierdził, że są to pieniądze, które mu obiecałem. To niestety nie jest prawda...

Polecamy: Mój tata nie jest moim biologicznym ojcem. Czuję, że mój świat się zawalił!

Nie wiem co mam teraz powiedzieć, jak zacząć rozmowę i jak z nim porozmawiać. Czy ktoś miał taką sytuację? Co można z tym zrobić? Czy nie stracę tym zaufania syna przez to, że naruszyłem jego przestrzeń osobistą? Poradźcie..."

 

Pamiętajcie, że czekamy na Wasze listy pod adresem: redakcja@supermamy.pl

 

Redakcja

Inne w tej kategorii:

Komentarze (1)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Mimi
2018-09-03 19:34:21

Nie ma co sie zastanawiac jak zaczac rozmowe !od razu sprawe jasno postawic...to nie dziecko !..dac kare..bo bedzie sie czul bezkarny i bedzie coraz gorzej....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz