07 paź 2018

Jedyna książka o wychowaniu dzieci, którą musi przeczytać KAŻDY rodzic

akademia wychowania

Kocham książki. I jako redaktor oraz etatowa mama staram się poświęcać każdą wolną chwilę, by zaszywać się w kącie z lekturą, najlepiej na dłuższy czas. Mam jednak duży problem z poradnikami dla dzieci. Jako początkująca mama zaczęłam od standardowych, czyli tych o noworodkach i niemowlakach. To właśnie tam czytałam ciągle o wodzie 36.6, wacikach, niedobrych nawilżanych chusteczkach i idealnych rozwiązaniach na wszystko. Rzeczywistość zderzyła mnie okrutnie z ziemią już pierwszej nocy w domu, kiedy to “zapomniałam” obudzić swoje dziecko po 3 godzinach na mleko, bo… zaspałam. Czułam się przez to często gorszą matką, nie dbającą o dziecko TAK JAK TRZEBA. Wtedy też zaczęłam swój maraton i uwierzcie mi, przeczytałam naprawdę wiele poradników. Jednak dopiero odpowiedni czas i odpowiednia książka uświadomiły mi, jak bardzo byłam w błędzie.

Polecamy: Ty jeszcze wierzysz w tę bajkę?

Każdy z nas ma problemy ze swoim Maluchem. I każdy ma zapewne odmienne problemy, często bardziej lub mniej nasilone. Ale każdy z nas ma pod górkę. Noworodek? Nieprzespane noce. Roczniak? Brak apetytu i częste obicia przy pierwszych próbach chodzenia. Dwulatek? Bunt i wszystko na nie.

Ja jestem dokładnie na tym ostatnim etapie i chociaż jesteśmy jeszcze przed magiczną granicą 24 miesięcy, to już wiem, że to nie moja wina, że moje dziecko rzuca się na podłogę gdy czegoś nie dostanie. Ale że mogę popracować nad tym, by rozwiązać problemy, które nas dręczą.

Ostatnio odprowadziłam moje dziecko do żłobka, które zaczęło pojękiwać i protestować na wszystko praktycznie od momentu, w którym otworzyło oczy. Płaczące i smarkające się oddawałam je opiekunkom w drzwiach, wyrzucając sobie w duchu, że to przeze mnie to wszystko. I pewnie miałam po części rację. ALE CHCĘ TO ZMIENIĆ. To właśnie tego chyba nam często trzeba - trochę motywacji i światełka w tunelu. Że można to zmienić, jednak jak wszystko, wymaga to naszej pracy i poświęcenia.

Zobacz też: Matka matce... wilkiem?

Jestem zdania, że każdy rodzic jest dobrym rodzicem, pod warunkiem, że chce. Chce pracować, pragnie spędzać czas ze swoim dzieckiem i szuka lepszych rozwiązań. A Michał Kędzierski nam je podaje na tacy. Podsuwa rozwiązania. Proponuje alternatywy.

A ja zachęcam Was gorąco, by z nich skorzystać. Bo to będzie wartość dodana nie tylko dla Was, ale i też dla Waszych dzieci.

Michał Kędzierski to świetny psycholog dziecięcy z wykształcenia i zamiłowania. Swoimi radami chętnie dzieli się w mediach społecznościowych - prowadzi kanał na Youtubefanpage na Facebooku i organizuje też webinary. Macie do niego jakieś pytania? Zachęcam Was do zostawienia komentarza, a my poprosimy go o wsparcie. Nie bójcie się prosić o pomoc!

 

AK

Inne w tej kategorii:

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz