Gdynia walczy o miejsce dla `brzuszków`

Czy taka kampania nauczy ludzi życzliwości wobec ciężarnych?

ciężarna

Czy ciężarnym należy ustępować miejsca? Prawie 100% społeczeństwa uważa, że ciężarnym powinno się ustępować miejsca w komunikacji publicznej, około 90% twierdzi, że ciężarnym powinno się ustępować w sklepie i placówkach służby zdrowia. Mama z małym dzieckiem (do 3 lat) nie robi jednak wrażenia. Trzy czwarte badanych ustąpiłoby jej miejsca w autobusie lub tramwaju, ale już w kolejce na poczcie czy w banku przepuściłaby tylko połowa. Tak deklarujemy, a jak postępujemy?

Jedno z badań sprawdziło, jak Polacy reagują, gdy kobieta w ciąży lub mama z małym dzieckiem prosi o pierwszeństwo w obsłudze. Okazuje się, że 11% osób zetknęło się z brakiem zgody ze strony kasjera, a ponad 40% z obojętnością z jego strony. Prawie połowa była świadkiem braku zgody innych klientów na przepuszczenie takiej kobiety, a 82% zaobserwowało negatywną reakcję innych klientów typu ciche lub głośne komentarze, gesty. Co ciekawsze, do negatywnej reakcji przyznaje się zaledwie 2,6%. Skoro widzimy niewłaściwe zachowania u innych i w teorii wszyscy uważamy, że należy ustępować to skąd te reakcje? Niestety wygląda na to, że Polacy nadal potrzebują przypominania i uświadamiania, że odmienny stan zasługuje na szczególne traktowanie.

Gdy jedna z mieszkanek Gdyni na portalu społecznościowym opisała swoją historię, zaraz pojawiły się inne wpisy ciężarnych. Tak zrodził się pomysł, by Gdynia zaczęła promować życzliwość wobec ciężarnych."Brzuchy przodem" to tytuł kampanii społecznej, która wystartowała na terenie tego miasta. Choć ciąża to nie choroba, ciężarne potrzebują szczególnego traktowania, twórcy kampanii chcą nakłonić ciężarne do dopominania się o ułatwienia, a także uwrażliwić społeczeństwo na potrzeby pań w ciąży.

- Mam nadzieję, że nasza akcja będzie przełamaniem stereotypu bardzo poważnej kampanii. Z przymrużeniem oka, przyczepmy sobie drogie mamy z brzuszkami tabliczki "Brzuchy przodem" i od dziś nie bójmy się i nie wstydźmy tego, że chcemy być fajnie traktowane - zachęcała Beata Szadziul, pełnomocnik prezydenta Gdyni ds. rodziny.

 

Komentarze (2)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Beata
2017-09-22 18:15:12

Mieszkam w Gdyni od 5 lat. Jestem w 2 ciąży. Niedawno rozmawiałam z mężem, że nie wiem, co się dzieje z gdyńskimi mieszkańcami, ale jestem w siódmym miesiącu ciąży i nie ustąpił mi nikt. Dojeżdżałam z Gdyni do Gdańska pociągiem do pracy, cały czas jestem bardzo aktywna, ale mam i gorsze dni. Gdy jest mi słabo wychodzę ze sklepu, bo nikt mi nie ustąpi. Ostatnio zwróciłam uwagę, że na poczcie, w dużych supermarketach itp nie ma informacji, że kobiety w ciąży obsług ... iwane są poza kolejnością a szkoda. Wcześniej mieszkałam w dużo mniejszej miejscowości i w pierwszej ciąży było zupełnie inaczej. Czy to duch naszych czasów i pośpiech sprawiają, że tak lekceważymy innych? Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Daleko od Gdyni
2017-09-19 10:57:13

37 tc. Przez cala ciaze nie zdazylo mi sie zeby ktos przepuscil mnie w kolejce czy ustapil miejsca. Wrecz przeciwnie, tydzien temu spotkala mnie nieprzyjemna sytuacja gdzie Pani wyklucila i wykrzyczala sobie miejsce przede mna w kolejce "bo ona tu stala tylko wyszla na chwile", nikt nie zareagowal ani ludzie z kolejki ani pani kasjerka...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz