Afera z ciążą Kat von D: o co chodzi?

Artystka wywołała burzę swoimi zapewnieniami, że nie będzie szczepić dziecka i że będzie ono weganinem. Zobaczcie, co jej odpisała matka chorego dziecka!

katvond

Kat von D to makijażystka i tatuażystka, pochodząca z Meksyku. Popularność zdobyła dzięki produktom do makijażu, które pokochały największe makijażystki na świecie oraz zwykłe kobiety, które lubią mocny make up. Poprzez media społecznościowe śledzą ją miliony osób, w tym 12 milionów na facebook'u i 6 milionów na instagramie. Jej słowa, przemyślenia czyta więc ogromna rzesza ludzi, tak samo jak przegląda jej zdjęcia. Przy takiej publiczności bardzo łatwo o kontrowersję... szczególnie, gdy chodzi o dzieci, wychowanie oraz popularne ostatnio szczepionki.

Artystka pochwaliła się na instagramie ciążą. Od razu też zapowiedziała, że nie zaszczepi swojego dziecka. I że będzie ono wychowane na diecie wegańskiej od samego początku.

Fani pogratulowali Kat ciąży, wielu jednak skrytykowało jej podejście do szczepionek. W odpowiedzi na komentarze artystka wrzuciła kolejne zdjęcie z długim wywodem:

"W chwili gdy ogłosiliśmy, że spodziewamy się dziecka, byliśmy świadomi tego, że zostaniemy wręcz zbombardowani niechcianymi poradami. Niektóre są dobre, inne dyskusyjne, tak czy inaczej, nie są przez nas pożądane... Byłam też przygotowana na gwałtowne reakcje i krytykę, jeżeli zdecyduję się ujawnić nasze osobiste podejście do ciąży. (...)" - pisze w oświadczeniu artystka. Dalej mówi też o tym, że wie, jak to jest być krytykowanym i ocenianym przez cały świat, ponieważ doświadczyła tego, kiedy ogłosiła, że jest weganką.

"Wiem, co to znaczy dokonywać ważnych życiowych wyborów, które nie podobają się innym ludziom. Wasze negatywne komentarze nie mają zatem wpływu mój wybór. Wpływ mają badania i edukacja, a my się właśnie edukujemy w tym temacie. To jest nasze dziecko. I to jest nasza wspólna podróż. Macie prawo lubić mnie i śledzić mój profil, ponieważ podzielacie moje zdanie w sprawie tatuaży, praw zwierząt, życia w trzeźwości, feminizmu, kotów czy mojego uroczego męża. Jeżeli z kolei nie jesteście w stanie zrozumieć tego, o czym piszę w swoich postach, to uprzejmie was proszę, kliknijcie "unfollow" i odpier***** się."

Na koniec Artystka dodała: "Zanim ktoś poczuje się na tyle zainspirowany, by mówić mi, jak mam żyć, to lepiej pozostawicie swój niepożądany komentarz tylko dla siebie. Najważniejsi są Ci, którzy mogą przesłać mi swoją pozytywną energię i jeśli to zrobią, ja odwdzięczę im się moją miłością!".

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz