Lekarz zgodził się dokonać aborcji i o mało nie uśmiercił pacjentki. Grozi mu 5 lat.

Tragedią mógł skończyć się nielegalny zabieg usunięcia ciąży. Lekarz przebił pacjentce ścianę macicy, jelito cienkie, grube i spowodował krwawienie do jamy brzusznej.

kobieta u ginekologa
Do sądu trafił już akt oskarżenia przeciwko lekarzowi, który uległ namowom kobiety, by wykonać aborcję. Teraz grozi mu kara do pięciu lat więzienia. Mężczyzna został oskarżony o to, że w swoim gabinecie usiłował przeprowadzić nielegalną aborcję. Odpowie też za poświadczenie nieprawdy w dokumentacji medycznej.

W maju 2016 r. ciężarna kobieta zgłosiła się do 65-letniego lekarza prowadzącego praktykę lekarską we Władysławowie, żeby przerwał jej 10-tygodniową ciążę.

"W trakcie nielegalnej aborcji ginekolog przebił kobiecie ścianę macicy oraz jelito cienkie i grube. Spowodowało to krwawienie do jamy brzusznej, a kobieta doznała ciężkiego uszczerbku na zdrowiu" – informuje Prokuratura Krajowa.

Prokuratura nie ujawniła czy dziecko przeżyło zabieg, ale podkreśliła, że „do aborcji jako takiej nie doszło”.

Lekarz, by ukryć przestępstwo, miał sfałszować dokumentację medyczną pacjentki. Wpisał m.in. że ciąża była zagrożona poronieniem, co więcej, że poronienie jest w trakcie i że na życzenie pacjentki podjęto próbę przerwania ciąży. Prokuratura oświadczyła, iż nie ma wątpliwości, że dziecko w łonie matki rozwijało się prawidłowo.

Śledczy stwierdzili ponadto, że już po ujawnieniu usiłowania przeprowadzenia aborcji oskarżony usunął dokumentację medyczną pacjentki, prowadzoną w formie elektronicznej, choć nie miał prawa wyłącznie nią rozporządzać.

Jak podała Prokuratura Okręgowa w Gdańsku, oskarżony nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Akt oskarżenia przeciwko lekarzowi trafił już do sądu.

tw

 

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz