Lekarze nie chcieli ratować wcześniaka, bo przepisy mówią, że to było poronienie

Trzymała w ramionach umierające dziecko przez godzinę. Lekarze i położne nie chcieli pomóc noworodkowi, bo ciąża zakończyła się w 22. tygodniu.

wcześniak

Charlie Underhill z Hereford w Anglii, w 22. tygodniu ciąży urodziła synka Kain-Johna. Ponieważ tak wczesne zakończenie ciąży jest określane jako poronienie (W Wielkiej Brytanii dopiero od 24. ciąży mówi się o przedwczesnym porodzie), lekarze nawet nie podjęli próby ratowania maluszka. Carlie uważa, że tak być nie powinno. Coraz wcześniej urodzone dzieci są w stanie przeżyć poza macicą matki i jej zdaniem dzieci urodzone przed 22. tygodniem ciąży także zasługują, by podjąć próbę ich ratowania.

Kilka tygodni przed porodem lekarze odkryli, że łożysko Carlie zaczęło się odklejać, miało dojść także do erozji szyjki macicy. Maluch urodził się 16 czerwca 2016 roku i ważył niecałe 200 gramów.

- Kiedy Kian-John się urodził i zauważyłam, że żyje, byłam podekscytowana i pojawiła się nadzieja. Nie spodziewałam się tego, ale byłam przekonana, że ma szanse na przeżycie i że lekarze mu pomogą - wspomina Carlie.

Komentarze (13)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
2017-07-23 16:43:49

Nie mial szans. Mniej niz 200g.i 22 tc. Mojego z trudem uratowali 700g i 24 tc i 2 dni.Drugi blizniaczek nie przezyl.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
JedynaRozważna
2017-04-04 20:20:30

Lekarze wykazali się w tym momencie wielkim humanitaryzmem. Pozwolili aby dziecko, które nie miało szans jakicho na życie umarło w ramionach mamy a nie po pokłuciu wędlinami, z rurą w gardle .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
M.
2017-04-06 15:05:40

Jakby pokłuli WĘDLINAMI to na pewno dziecko żadnych szans by nie miało...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2017-04-04 19:35:55

Potworność!!! Przepisami określić od kiedy wolno człowiekowi walczyć od życie, udzielić pomocy. Ale to skutki myślenia "aborcyjnego" skoro to tylko "zlepek komórek", który dowolnie można abortować, to i o ratowaniu "zlepka" nie ma mowy... Istotą humanizmu jest widzenie człowieka w człowieku, również tym maleńkim, chorym, słabym czy upośledzonym.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anna
2017-04-03 21:06:35

Mój synek urodził się w 25 tygodniu ważył 950g długi był 39 cm dzisiaj ma już 5 miesięcy a powinien mieć dopiero 2 miesiące i waży już 6.200kg jestem wdzięczna lekarzom za walkę o niego takich lekarzy z sercem i powołaniem powinno być więcej

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2017-04-03 20:34:10

5 marca moja Lenka skończyła 6 lat. Urodziła sie w 22tygoniu ciaży waga 510gram.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Amma
2017-04-03 20:49:18

Czyli da się uratować? Boże, co za okrucieństwo tych ludzi!!!! Słabo mi się robi, jak czytam takie rzeczy...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Aku
2017-11-10 07:48:02

No i co z tego że ma 6 lat, jak pewnie szcza w pampersy i żadnego pożytku z niej?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Magda
2017-04-03 19:33:26

A nie mogli chociaż poudawać, tak dla matki?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2017-04-03 17:57:44

Co za debile co oni by zrobili gdyby ich dziecko umieralo bo raczej by nie patrzyli jak cierpi

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Irka
2017-04-03 11:24:31

1 kwietnia minęło 3 lata kiedy mój synek przyszedł na świat w 23tydzien 2dni . dołożyli na bok bo za wcześnie na ratowanie . Później się dowiedziałam ze miał 36 cm i 480 gram

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Agata
2017-04-03 18:53:08

Bardzo Ci współczuję... Strasznie smutne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Amma
2017-04-03 20:47:46

Strasznie to smutne. Niewyobrażalny ból przeżyłaś.... Kiedyś wróci do tych ludzi to, co zrobili tak niewinnej istotce i jej matce. Może kiedyś się z maluszkiem spotkasz...Utulam Cię cieplutko...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz