Polki masowo chorują na ciążę

Czy odmienny stan traktujemy jako ucieczkę od pracy?

ciąża i praca

Dwie kreski na teście wywołują wiele emocji: radość, strach, niepewność. Nawet jeśli kobieta planowała dziecko, często dopiero po potwierdzeniu ciąży zaczyna się zastanawiać, co dalej z pracą.

Mam wrażenie, że w naszym społeczeństwie istnieją dwa skrajne przekonania. Pierwsze głosi, że ciąża to nie choroba i do porodu pracować się powinno, a każda, która tego nie robi, jest leniwa. Drugie zakłada, że tylko głupia baba pracuje w ciąży, skoro może odpocząć. I nic poza tym... Sama się spotkałam w ciąży i wciąż spotykam z tak krzywdzącymi opiniami. Ciąża od lat należy do grupy najczęstszych przyczyn zwolnień. W 2008 r. ostatecznie awansowała na pierwsze miejsce i jest tak do dziś. Rekordy bije również przeciętna długość takich zwolnień. Czyżby ciąża była jednak chorobą?

Jestem daleka od oceniania, kto idzie na zwolnienie i dlaczego, jednak rusza już mnie bardzo, gdy wszystkie ciężarne są jednakowo oceniane i wrzucane do jednego worka leniwych kobiet, którym nie chciało się pracować w ciąży.

Prawa kobiet w ciąży

Ciężarne zatrudnione na podstawie umowy o pracę są w sposób szczególny chronione prawnie przed zwolnieniem i wykonywaniem obowiązków w trudnych, niebezpiecznych lub niesprzyjających jej stanowi warunkach. Od 1 maja 2017 roku nie obowiązuje już zasada, zgodnie z którą ciężarna może przepracować przy monitorze maksymalnie cztery godziny na dobę. Jak zapewniają autorzy rozporządzenia, z konsultacji społecznych wynika, że nie chodzi tylko o pracodawców, którzy mają problem z oddelegowaniem pracownic do innych zajęć, ale... same ciężarne chcą dłużej pracować, a pracodawcy mają znaczny problem z powstrzymaniem pracownic od zbyt długiej pracy. Ciężarne mają także inne przywileje, o których już pisałyśmy. Niestosowanie się do zakazów przez pracodawcę może skończyć się dla niego odpowiedzialnością karno-administracyjną. Tyle teorii, a jak jest w rzeczywistości?

Panie z zagrożoną ciążą zmuszone do leżenia nie budzą wątpliwości, natomiast wszystkie inne zwolnienia sprawiają, że nasze społeczeństwo zaczyna się oburzać. Warto zaznaczyć, że sami lekarze zauważają wzrost liczby zagrożonych ciąż, co znacząco wpływa na statystki. Jednak, co z resztą pań?

 

Komentarze (34)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
2017-10-15 21:10:05

Witam. Bardzo dobrze napisane. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Ja pracowałam w sklepie spożywczym. Przez pierwsze 3 miesiace miałam straszny wstręt do jedzenia. Wszystko smierdzialo i tak dalej. Często biegałam do toalety. Na zmianie byłam sama. Magazyniera nie było więc praca fizyczna. Stwierdziłam ze dam rady bo przecież wszystko ok. Potem dostałam dziewczyne na przy uczenie. Stwierdzam że dobrze jej wszystko wytłumaczył am. Do tej pory pracuje i spisuje się św ... ietnie. Natomiast ja im więcej czasu przechodziłam do pracy tym więcej odczuwałam ze jestem niechcianą. Ze w sumie to po co przychodzę . Bezczelnie klienci "pijusy" przychodziły obrażały... wiec i stresu było wyjątkowo dużo. Szef naturalnie nic z tym nie robił bo i po co. Wiec stwierdziłam ze nerwowo się wytrzymać nie da. Bo psychicznie człowieka tez szybko można wykończyć a wszczegolnosci jak się jest w ciąży a wszyscy cie traktują jak intruza.. i jakaś gorsza. W 6 miesiacu poszłam na zwolnienie i ciesze się bardzo bo zamiast się przejmować ludźmi dla których byłam ciężarem mogłam się zająć przygotowaniem do przyjścia na świat mojego maluszka. Wiem ze takich przypadków jest duzo:-) Panie które pracuja praktycznie do końca serdecznie pozdrawiam i ciesze się ze dają rady:-) czasem tak jest ze się nie da.. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2017-10-15 21:08:55

Witam. Bardzo dobrze napisane. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Ja pracowałam w sklepie spożywczym. Przez pierwsze 3 miesiace miałam straszny wstręt do jedzenia. Wszystko smierdzialo i tak dalej. Często biegałam do toalety. Na zmianie byłam sama. Magazyniera nie było więc praca fizyczna. Stwierdziłam ze dam rady bo przecież wszystko ok. Potem dostałam dziewczyne na przy uczenie. Stwierdzam że dobrze jej wszystko wytłumaczył am. Do tej pory pracuje i spisuje się św ... ietnie. Natomiast ja im więcej czasu przechodziłam do pracy tym więcej odczuwałam ze jestem niechcianą. Ze w sumie to po co przychodzę . Bezczelnie klienci "pijusy" przychodziły obrażały... wiec i stresu było wyjątkowo dużo. Szef naturalnie nic z tym nie robił bo i po co. Wiec stwierdziłam ze nerwowo się wytrzymać nie da. Bo psychicznie człowieka tez szybko można wykończyć a wszczegolnosci jak się jest w ciąży a wszyscy cie traktują jak intruza.. i jakaś gorsza. W 6 miesiacu poszłam na zwolnienie i ciesze się bardzo bo zamiast się przejmować ludźmi dla których byłam ciężarem mogłam się zająć przygotowaniem do przyjścia na świat mojego maluszka. Wiem ze takich przypadków jest duzo:-) Panie które pracuja praktycznie do końca serdecznie pozdrawiam i ciesze się ze dają rady:-) czasem tak jest ze się nie da.. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2017-10-15 21:02:55

Witam. Bardzo dobrze napisane. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Ja pracowałam w sklepie spożywczym. Przez pierwsze 3 miesiace miałam straszny wstręt do jedzenia. Wszystko smierdzialo i tak dalej. Często biegałam do toalety. Na zmianie byłam sama. Magazyniera nie było więc praca fizyczna. Stwierdziłam ze dam rady bo przecież wszystko ok. Potem dostałam dziewczyne na przy uczenie. Stwierdzam że dobrze jej wszystko wytłumaczył am. Do tej pory pracuje i spisuje się św ... ietnie. Natomiast ja im więcej czasu przechodziłam do pracy tym więcej odczuwałam ze jestem niechcianą. Ze w sumie to po co przychodzę . Bezczelnie klienci "pijusy" przychodziły obrażały... wiec i stresu było wyjątkowo dużo. Szef naturalnie nic z tym nie robił bo i po co. Wiec stwierdziłam ze nerwowo się wytrzymać nie da. Bo psychicznie człowieka tez szybko można wykończyć a wszczegolnosci jak się jest w ciąży a wszyscy cie traktują jak intruza.. i jakaś gorsza. W 6 miesiacu poszłam na zwolnienie i ciesze się bardzo bo zamiast się przejmować ludźmi dla których byłam ciężarem mogłam się zająć przygotowaniem do przyjścia na świat mojego maluszka. Wiem ze takich przypadków jest duzo:-) Panie które pracuja praktycznie do końca serdecznie pozdrawiam i ciesze się ze dają rady:-) czasem tak jest ze się nie da.. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ja
2017-10-15 20:22:04

Cała ciążę byłam na zwolnieniu że względu na cukrzycę ciążową charakter mojej pracy nie pozwoliłby na dbanie o dietę odpowiednią ilość ruchu bo ja nawet musiałam wychodzić z domu a praca przy biurku gdzie nie ma czasu na toaletę nie wchodziła w grę. Rozumiem też matki które idą na zwolnienie odpocząć bo potem to przez pierwsze trzy lata się nie wyspią więc jeśli jest możliwość to powinno się korzystać. Niewiele osób docenia rolę matki i jej ciezka pracę wię ... c czas ciąży to ostatnia szansa na chwilę dla siebie Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Moni
2017-10-14 18:24:35

A są ciąże,w których kobieta czuje się tak dobrze,że wysiedzi co najmniej 8 godzin przed komputerem?! Ja jestem kobietą energiczną i pracowitą,ale jednak maluszek jest dla mnie priorytetem. Jeśli pracodawca nie umie tego uszanować to nie zasługuje na to żebym go dorabiała. Nie ta praca to inna. Akurat sytuacja na rynku pracy poprawiła się na korzyść pracownika więc utrata pracy nie powinna przerażać i rzutować na podjęcie decyzji. W pierwszej ciazy poszłam na zwolnienie w ... 6.m-cu bo lekarz,mimo złego samopoczucia nie chciał mi wystawić zwolnienia bo bal się kontroli z ZUS. W drugiej poszlam w drugiej bo źle się czułam o miałam zagrożona ciążę. To zwolnienie było leżące i ani chwili się nie zawahałam oraz nie mam wyrzutów sumienia względem pracodawcy. Zdrowie i życie moje i dzieciątka jest dla mnie priorytetem a jak ktoś woli się stresować w pracy,stykać z zarazkami niż skoncentrować się na przygotowaniu się do roli matki to jego sumienie i problem. Patologie biorą się zapewne biorą się m.in. ze stresu związanego z pracą,nadwerężania się w pracy... Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kamila
2017-10-14 11:42:53

Tez myslalam, ze do konca ciazy bede pracowac. Teraz jestem w 4 miesiacu juz 2 razy bylam w szpitalu, raz krwawienia, 2 wymioty niepowciagliwe, przez ktore w 3 dni schudlam przawie 4 kg nie moglam jesc ani pic, bo po lyku wody godzine spedzalam nad toaleta. Lekarz mowi, zetak moze byc nawet do konca ciazy. Staram sie wyszkolic kogos na moje miejsce w pracy, ale nie potrafie sie na niczym skupic, nawet najmniejszy stres, ktorego przed ciaza nie zauwazalam konczy sie wymiotami. Nie mam sil na prac ... e, mimo tego, ze pracuje jako ksiegowa. Niestety od grudnia chyba bede zmuszona isc na chorobowe, bo nie dosc ze siebie wykanczam, to jeszcze w pracy nie ma ze mnie zadnego pozytku. Bardzo chcialam pracowac, ale nie dam rady. Kazda ciaza jest inna i zazdroszcze kazdej kobiecie ktora moze pracowac do konca. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Pracodawca
2017-10-13 16:14:53

Nie rozumiem kobiet które czując się dobrze i mając lekka prace idą od razu na zwolnienie bo się należy. Ja w pierwszej ciąży pracowałam do końca bo ciąża była wzorowa ale niestety w drugiej od 22tyg mam ciaze zagrożona i leżąca i siedzę na zwolnieniu w domu a w zasadzie leze, nie sprzątam nie gotuje a.. pracuje na leżąco po kilka godz dziennie w lepsze dni. Niestety prowadząc działalność gosp jest mega ciężko i mimo ze wiem ze dziecko jest najważniejsze to są kredyt ... y do spłacania i drugie dziecko na utrzymaniu. Zazdroszczę kobietom które idą na zwolnienie i nie myślą o pracy bo na konto i spływa chorobowe w wysokości 100. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Monia
2017-10-15 11:50:39

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia,prawda?! Każdy pracownik i pracodawca ma swoje prawa i obowiązki. A poza tym wolna wola.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
eM
2017-10-13 15:52:59

Ja na zwolnienie poszłam w 13tyg, czułam się bardzo dobrze, ale pracuje w firmie wtryskowej, topiony plastik, do tego dział nadruku z farbami i rozpuszczalnikami, oczywiście dźwiganie, bo nie zawsze miał kto pomóc. Nie zamierzałam narażać dziecka. Pierwszy lekarz dał mi zaświadczenie, że jestem w ciąży i "prosi o dostosowanie warunków pracy do moich potrzeb" skończyło się na tym, że zostałam "zamknięta" w biurze przy komputerze i wykonywałam drobne prace biurowe jeśli kt ... oś akurat miał coś do napisania lub wydrukowania. Czułam się bezużyteczna i nie miałam żadnej satysfakcji z tej pracy, którą do tej pory lubiłam. W końcu poszłam do innego lekarza i dostałam L4. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kama
2017-10-13 16:23:35

Mnie w 1 ciąży na L4 wysłał pracodawca..tzn wręcz żądał nie tylko prosił o takie rozwiązanie..nie chciał nawet poczekać do czasu mojej kolejnej wizyty u ginekologa...a wszystko argumentował że nie ma dla mnie pracy i tak jak Ty eM siedziałam zamknięta w pomieszczeniu socjalnym aż coś się dla mnie znajdzie. Ciąża 3 miałam zagrożoną i gdybym pracowała to również musiałabym pójść na l4 ;/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2017-10-13 08:44:07

Jestem w drugiej ciąży i od 7 tygodnia strasznie wymiotowałam , nie byłam w stanie tego powstrzymać, wszystko mnie drażniło do tego stopnia, że lądowałam w toalecie 14 razy w ciągu dnia a że pracuje z pacjentami mój lekarz zdecydował o tym , że mam siedzieć w domu, jest to bardzo krępujące w obecności innych ludzi dosłownie rzygać w gabinecie do umywalki. Wymioty ustały dopiero w szóstym miesiącu, nie wspomnę już o tym jak kobieta czuje się po takich wielokrotnych wymi ... otach? I ktoś powie że że ciąża to nie choroba? Mnie wymioty zwaliły dosłownie z nóg. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Paulina
2017-10-13 08:11:26

Paulina

Ja bylam.dwa.razy w ciazy i niestety 2 razy diagnoza obumarcie ciazy... z pracy nie zrezygnowalam ani.razu a teraz zaluje pomimo, ze dobrze sie czulam l4 dopiero dostalam na szpital i.rekonwalescencje, nigdy nie wiadomo, a.rowniez praca przy komputerze. Dlaczego wszyscy chca oceniac...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz