List od jednej z Mam: Namawiali mnie do picia alkoholu w ciąży

Czy Wam też mówili, że lampka wina na pewno nie zaszkodzi dziecku?

alkohol w ciąży

Drogie Mamusie,

Jestem w 5 miesiącu ciąży i od początku konsekwentnie nie piję alkoholu. Wiele czytałam o FAS i wolę nie ryzykować. Nie czuję, żeby ciąża, a potem okres karmienia bez alkoholu były jakąś dużą męczarnią i problemem. Dla zdrowia własnego i dziecka nie piję ani napojów pseudo bezalkoholowych, ani piwa, ani cięższych alkoholi. Uważam osobiście, że to bardzo lekkomyślne i nieodpowiedzialne, to jakby wlać noworodkowi do butelki wódki. Przecież to malutki organizm, który otrzymuje wszytko od mamy. Dość też otwarcie mówię, jakie jest moje zdanie na ten temat i z tego, co wiem, to nie tylko moja opinia, ale i specjalistów...

Czy Wam w ciąży też ciągle ktoś proponował alkohol? Może jestem bardziej wyczulona, ale mam wręcz wrażenie, że proponują mi drinka częściej, niż przez zajściem w ciążę. O dzidziusiu powiedzieliśmy  w 10 tygodniu ciąży. Przy każdym rodzinnym spotkaniu słyszę, że "lampka wina nie zaszkodzi", że "jeśli mam ochotę na piwo, to mogę się napić", "że przecież w bezalkoholowym nie ma alkoholu", "może ajerkoniaczku, bo to taki deserek", a ciasto nasączone alkoholem przecież najlepsze". Głównie są to osoby z pokolenia naszych rodziców: ciocie, teść, czy dziadek. Zupełnie jest to dla mnie niejasne, jak odmówię jednego alkoholu to mam zaraz propozycję drugiego. Stanowczo odmawiam, tłumaczę, a oni dalej swoje... czy spotkałyście się z tym? Czy to normalne, bo dla mnie to jakaś paranoja, jak można ciężarnej kobiecie tak wciskać alkohol? Nawet nie wchodząc w szczegóły FAS, o których starsze pokolenia chyba zbyt dużo nie wiedzą, wydaje mi się to totalnie absurdalne.

Ale widze, że niektórzy ulegają takiemu gadaniu. Moja przyjaciółka nagminnie pije niskoalkoholowe piwa, bo są pseudo bezalkoholowe... sama mi proponuje... Nie pomaga tłumaczenie, że mojej koleżance też się tak wydawało, że mało pije, że tylko lampka wina do kolacji, że tylko małe piwko, prawie bez alkoholu. Nawet lekarz  potwierdził, że nic się nie stanie i co ... jej maluch urodził się z FAS. Czy tak ciężko zrozumieć, że nie trzeba być patologiczną pijaczką, żeby dziecko miało FAS? Czy tak trudno się powstrzymać od picia? O co chodzi? Macie podobne doświadczenia?

Ola

(pisownia oryginalna - przyp. redakcji)

Czytaj też: Rzecznik Praw Dziecka chce chronić nienarodzone dzieci przed szkodliwym działaniem alkoholu >>>

***

Kochane Mamy, na Wasze listy czekamy pod adresem: redakcja@supermamy.pl. Najciekawsze z nich opublikujemy.

Komentarze (1)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Aga
2017-09-19 11:47:09

Nikt nigdy nie proponował mi w ciąży alkoholu, mało tego, pewnie by mnie zlinczowano, gdyby zobaczono mnie z lampką wina. Mój kochany teść na każdym przyjęciu serwuje mi przepyszne owocowe soki. To cudowne wiedzieć, że ludzie z mojego otoczenia specjalnie przygotowują się, bo wiedzą, ze na imprezie będzie kobieta w ciąży. O FAS-ie czytałam bardzo dużo, nigdy nie zafundowałabym czegoś takiego dziecku. Nie poddawaj się, bądź konsekwentna jak do tej pory. Zdrowe dzieciątko ... będzie cudowną zapłatą za głupie docinki rodziny. Ściskam! Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz