Psy pogryzły 1,5 roczną dziewczynkę.

Do potwornego wypadku doszło w czasie zwykłego, rodzinnego spotkania.

psy na posesji

Dziecko wraz z rodzicami przyjechało do rodziny w Osowej Sieni z woj. wielkopolskiego. Psy zaatakowały dziewczynkę, gdy ta zbliżyła się do ich kojca. Przeciągnęły ją do siatki i dotkliwie pogryzły.

Do zielonogórskiego szpitala pogryzioną zabrał śmigłowiec lotniczego pogotowia ratunkowego. Dziecko doznało poważnych obrażeń – ran szarpanych na twarzy i na nogach. W nocy odbyła się długa i skomplikowana operacja.

- Nasi chirurdzy dziecięcy operowali dziewczynkę sześć godzin. Teraz przebywa ona na oddziale intensywnej terapii. Niebawem zostanie przeniesione na oddział chirurgii dziecięcej. Jej życie nie jest zagrożone, znajduje się natomiast w stanie ciężkim. To na pewno nie koniec leczenia, gdyż obrażenia twarzy są bardzo poważne – mówi  rzecznik szpitala.

Policja ustaliła, że kojec z psami był prawidłowo zabezpieczony, a wszystkie osoby znajdujące się na posesji były trzeźwe. Zwierzęta rzuciły się na dziewczynkę prawdopodobnie tylko dlatego, że podchodząc do kojca jadła ona batonik.

TW

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz