Tully, czyli nocna niania na pokładzie

Rodzice padają na twarz i nie mają na nic siły. Czy nocna niania to ostatnia deska ratunku?

niania

Ponad miesiąc po premierze amerykańskiego filmu komediowego Tully nie cichną jeszcze reakcje, jakie wywołał, nie tylko zresztą w świecie kinematografii.

Uniwersalna, i wydaje się, ponadczasowa problematyka związania z trudami wychowywania dziecka jest tym bardziej doceniana, o ile przedstawia prawdziwy obraz macierzyństwa, tak inny od cukierkowego i przekłamanego przekazu, jaki płynie z reklam różnych produktów dziecięcych.

Jednak oprócz wyrazów uznania pojawiają się także dylematy związane z granicami, których nie należy przekraczać, dążąc do ułatwiania sobie rodzicielskiej codzienności. Wszystko to przez rolę tytułowej bohaterki, która oferuje zmęczonej mamie pomoc w nocnej opiece nad dzieckiem.

 

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz