Uwaga na ekologiczne materace z wkładami gryczanymi lub gryczano-kokosowymi, mogą zalęgnąć się w nich robaki, które gryzą niemowlęta!

Dziś na Facebooku, na jednej z warszawskich grup dla mam, pojawił się post ze zdjęciem materaca. Zalęgły się w nim robaki, które pogryzły twarz i nóżki dziecka.

materac dla dziecka

Ekologiczne materace

Dziecięce łóżeczka zdominowały ekologiczne materace z naturalnymi wkładami gryczanymi lub gryczano-kokosowymi, są one polecane zwłaszcza noworodkom i niemowlętom cierpiącym na alergie. Poza tym mają odpowiednią twardość dla młodziutkiego kręgosłupa. Jednak to właśnie w tych ekologicznych materacach mogą się wylęgnąć robaki, które gryzą. Ta przykra niespodzianka pojawia się najczęściej, gdy zdejmujemy prześcieradło lub pozostawiamy materac nieużywany przez kilka dni, wtedy wychodzą z niego małe robaczki. Żyjątka ukrywają się w zakamarkach pościeli i są niebezpieczne dla dziecka.

Mama z Warszawy alarmuje na Facebooku

Przekonała się o tym pewna mama, która na Facebooku w warszawskiej grupie dla mam opublikowała post o treści:  „Co to jest za rodzaj materac dla dziecka czy w tym materacu mogły zalęgnac się jakieś robaki, bo dziecko od kilku nocy jest pogryzione na twarzy i sporadycznie na nogach” (pisownia oryginalna, przypis redakcji). Pod postem pojawiło się zdjęcie owego ekologicznego materaca >>>

Komentarze (21)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

maya
2018-12-10 01:06:09

hmmm może masz wyjątkowego pecha, moze w materacyku były jakies robaki już w czasie zakupu tylko ich nie zauwazyliście.. skoro długo ich nie widzieliscie mimo że tak duzo ich było? Bo dziwne że suche mieszkanie, odpowiednie sposoby uzytkowania i rój jak to piszesz... ja mam 3 materace gryczane dla 3 dzieci, najstarszy synek śpi na materacu 2 lata i regularnie przeglądam, dokładnie i to nie jest tak że nie zauwazam, po prostu ich nie ma

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Rozgoryczony Ojciec
2018-10-22 11:42:31

Witam. Dobrze by było gdyby znalazły się osoby które dotrwają do końca historii... Do tych wszystkich, którzy mówią, że z materacykami gryka-kokos nie ma żadnego problemu... Wsadźcie sobie te wręcz "sponsorowane" opinie głęboko tam gdzie światło nie dochodzi :-/ Razem z żoną daliśmy się namówić na to "cudowne eko g...o", w końcu dla dziecka wszystko co najlepsze, a skoro jest tak zachwalany to najlepszym być musi. 1,5 roku temu wprowadziliśmy się do nowo w ... ybudowanego bloku. Zanim zaczęliśmy wykańczać mieszkanie starannie je najpierw osuszyliśmy i wywietrzyliśmy. Po wykończeniu mieszkania również zostało osuszone i wywietrzone. Było czyste, suche i zadbane. 5 miesięcy później na świat przyszedł nasz synek. Jeszcze wtedy nie wiedzieliśmy co nas czeka :-/ chodzi o sytuację związane właśnie z materacykiem i insektami które tam mieszkają Początkowo wszystko było ok niczego nie zaobserwowaliśmy ale po prawie roku użytkowania materacyka, przy prawidłowej jego eksploatacji ( ani razu nie był zalany itp ), gdy zona wyjmowała dziecko z łóżeczka zobaczyła małego robaczka na jego buźce, Wówczas zaczęła się przyglądać łóżeczku i doznała szoku jak zobaczyła ile tych robaczków chodzi po materacu dziecka, w którym spał co noc a my nigdy niczego nie widzieliśmy. W internecie znaleźliśmy dopiero dużo wpisów o podobnych problemach i że to mogą być gryzki psotniki pochodzące z gryki, które gnieżdżą się w tych kieszonkach z gryką, a że u nas sytuacja jest poważna postanowiłem zabrać głos ku przestrodze bo dość mam komentarzy typu "mamy od tylu i tylu miesięcy i jest dobrze" :-/... Nas o problemie podczas zakupu nikt nie informował, że jest ryzyko i to duże, a my sami nie wiedzieliśmy że taki problem w ogóle występuje bo kto w ogóle myśli o robalach wybierając wyprawkę dla niemowlaka... Nikt do głowy nie bierze że mogą sprzedawać coś takiego dla maluchów. Firmy chwalą się tylko że materacyki przechodzą różne testy, mają certyfikaty i pozytywne opinie instytutów :-/ tylko kto w takim razie w ogóle pozwala na ich sprzedaż :-/. Jeżeli dopuszczają te materace do sprzedaży, to niech jasno i głośno o problemie mówią podczas zakupu ponieważ nie informowanie klienta o takim fakcie jest wprowadzaniem klienta w błąd a nawet oszustwem byle gówno wcisnąć bo przecież liczy się biznes i kasa, a nie że po maluszkach chodzą robale włażą im du uszu, oczu, buzi itp i podgryzają oraz mogą powodować alergie :-/. Jeśli te robale w tych materacach to oczywistość, a śmiem tak stwierdzić po swoim dochodzeniu, klient przed zakupem powinien to wiedzieć na co powinien się przygotować... Nas nikt nie informował, w skutek czego owady mamy już w całym domu, pomimo wywalenia materacyka, a kto nam teraz zwróci koszty związane z walka z tą plagą? Producenci oraz sklepy nie zdają sobie sprawy jakie koszty i ile pracy się z tym wiąże. Generalnie mają to w nosie. Teraz to klient czyli my ma problem a nie oni. Mieliśmy piękne świeże nowe czyste mieszkanie, a w tym momencie przy maluchu wypadałoby robić dezynsekcję, a następnie remont generalny bo życia zabraknie żeby uprzątnąć truciznę z domu. Chciałem to napisać ku przestrodze choć i tak potencjalny nabywca nie przeczyta mojego postu bo tak jak my nie będzie szukał w internecie informacji czy w materacyku dla noworodka legną się robaki :-/ jednak nie mogę już znieść komentarzy w których to ciągle próbuje się wciskać kit, że ktoś ma taki materacyk i nie ma problemu :-/ Bo to oznacza, że "jeszcze" nie ma :-/ My nie mieliśmy przez rok... a upalne lato, wilgotność na dworze 65 oraz choroba dziecka dała sygnał do wylęgu... To że ktoś nie widział, nie przyglądał się, nie zauważył, nie jest uważny, nie wylazły na zewnątrz, nie znaczy że ich tam nie ma lub jak w naszym przypadku larwy czekają na odpowiedni moment :-/. Jest wiele przypadków w których widziano pojedyncze sztuki na ścianach a na materacyku nic a po rozcięciu w kieszonkach gryki były.... I dość mam też komentarzy typu że ktoś ma syf i wilgoć w domu albo, że nie użytkuje materacyka zgodnie z instrukcją i dlatego tak ma bo to jest już śmieszne. U nas w domu jest czysto bo oboje lubimy porządek w domu i oboje o to bardzo dbamy, wilgotność na poziomie 43-48 a problem insektów jest ogromny do tego stopnia że musiałem wysłać rodzinę na wakacje a samemu mieszkam od ponad miesiąca w tym gnieździe owadów i próbuje od środka je wybić samemu... Jednak jest to walka z wiatrakami... Jedyna skuteczną metodą usunięcia tych insektów jest zamgławienie całego mieszkania tylko w ten sposób środki owadobójcze w postaci mgły dotrą w każdy zakamarek mieszkania, gdyż owad potrafi ukryć się nawet w pękniętej ścianie i czekać tam bez jedzenia 2 miesiące... A 1 osobnik wystarczy aby odbudować cała kolonię ponieważ ten insekt rozmnaża się bez udziału samca. Zakup tego materacyka był ogromnym błędem który przyniósł nam same straty nerwy i problemy. Przez niego świeżo wyremontowane mieszkanie, na które bardzo długo i ciężko gromadziliśmy środki jest zasiedlone przez tego insekta, a samodzielne całkowite jego usunięcie coraz bardziej wydaje mi się nie możliwe, a jeśli ktoś uważa że przesadzam to niech sobie sam mieszka z robakami jak mu takie rzeczy nie przeszkadzają i żyje ze świadomością że śpi z nimi w nocy bo oczywiście nasze łóżka są już też opanowane ;-/ Moja rodzina daleko ode mnie a ja jako ojciec próbuje opanować sytuacje żeby nie tracić dobytku. Łóżka mogą być już stracone gdyż całościowo są tapicerowane i jeśli siedzą w materacu to i siedzą pod tapicerką... Zapomniałem jeszcze napisać odnośnie komentarzy typu " dobry producent i sklep ". Nie kupowaliśmy przez internet tylko w sprawdzonym dużym sklepie stacjonarnym. Producent polski oczywiście zachwalany przy sprzedaży ale tego komentował nie będę bo już dużo napisałem. Nic nie dał sprawdzony sklep znany producent... Tak więc problem jest od wielu lat, a zamiast w końcu go usunąć zaczęto go po prostu maskować i ukrywać... To przykre...czasy są straszne bo biznes biznesem ale cholera przecież to są rzeczy dla małych dzieci :-/ Teraz pytanie do osób które poradziły sobie z tym problemem...co robić jak sobie poradziliście i czy skutecznie udało się wszystko wybić? Pozdrawiam serdecznie Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
afa
2018-09-07 00:27:50

co za bzdury

Pierwsze słysze, serio. Mam 3 dziecko, kazde spalo na materacyku z wypełnieniem z gryki, dbam o swije dzieci i ich przyszłośc, chce zeby miały zdrowy prosty kregosłup bez wad i skrzywień, a to własnie gryka przed tym zabezpiecza. Nie wierzcie w te rzeczy, 3 materace z gryką w środku i ani jednego robaczka nie zauwazyłam , ehhh

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2018-08-07 00:03:43

hehe a ja mam dwa materace bo 2 dzieci i korzystają już od 9 miesięcy i żadnych incydentów nieprzyjemnych. dzieci śpia zdrowo, długo i chętnie w łózeczkach, nie ma co straszyć bo gryczano - kokosowe materacyki sa naprawde super

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Elza
2018-08-06 00:51:04

Najlepsza łuska gryczana

Jak sie dba o materac i utrzymuje w suchosci i czystości to żadne incydenty co nimi strasza sie nie przytrafią, to chyba bardzo rzadlie przypadki bo u kogo słysze co ma materacyk z gryką to wszyscy zadowoleni

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
lausia
2018-03-06 23:26:39

Kasablanka, dołączam :) u mnie też czysto i zdrowo i nadal nieodmiennie uwazam że materace gryczane dla dziecka sa najlepsze

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kasablanka
2018-02-09 02:30:27

Robaków w materacach NIE MA

Jestem przykładem posiadaczki dziecięcych materacyków gryczanych bez robaków. Mój syn ma 2,5 roku - nadal śpi na stronie gryczanej, córcia urodzona 4 miesiace temu - jeszcze strona kokosowa - w obu przypadkach czysto i zdrowo i bez innych lokatorów niż moje dzieci. Da się. I kupic i mieć materac gryczano-kokosowy czysty i zdrowy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
szczesciara
2018-02-09 01:20:24

ludzie lubią panike

Ludzie lubią sie nakręcać bo jest o czym mówic i pisać, po to to wszystko. Tylk orobimy sobie sami szkode bo tak zdrowe materace dziecięce ganimy z racji jakiejś nakręconej akcji. Radze o materacach gryczanych poczytać. Więcej argumentów Za niż Przeciw

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
yoyo
2018-01-12 00:42:09

Gryka jest najlepsza!

Przestańcie panikować z tymi robakami. Jaki to ma sens? Ktoś gdzieś kupił zarobaczony materac od nie sprawdzonego sprzedawcy, pare zdjęć w necie i panikai straszenie. A co druga się na to nabiera. Ja sięna szczęscie nie nabrałam i o dziwo robaków zadnych nie mam ,a dziecko śpi na gryce już od roku!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
musztarda
2017-11-01 00:58:21

Przecież przy odpowiednim zadbaniu o materacyk gryczany i stosowaniu się do zaleceń producentów nic nie wyhodujecie, to pewne

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz