Trojaczki z Kielc wreszcie w domu!

Przyszły na świat nagle, tak wczesnego porodu nikt się nie spodziewał. Na szczęście życie trójki rodzeństwa udało się uratować.

trojaczki z kielc

Dla rodziny Krawczyków dzisiejszy dzień jest świętem. Po ponad dwumiesięcznym pobycie w szpitalu dzieci Julity i Wojciecha Krawczyków: Odeta, Artur i Wiktor, wreszcie znalazły się w domu.

Maleństwa przyszły na świat 2 października w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Kielcach. Urodziły się zaledwie w 29 tygodniu ciąży, więc ich zdrowie i życie były poważnie zagrożone. Również nieoczekiwany poród, nad ranem z niedzieli na poniedziałek, nie należał do łatwych. Kiedy Młoda matka znalazła się na oddziale, na dyżurze był tylko jeden lekarz neonatolog, a przy tej akcji potrzebni byli jeszcze dwaj.

Doktor Grażyna Pazera, kierownik Kliniki Neonatologii powiedziała: - To był moment bardzo trudny. Pani doktor zdążyła wykonać kilka telefonów, że mamy sytuację kryzysową, wszyscy jak najszybciej staraliśmy się przyjechać, ale lekarz dyżurny musiał wziąć na siebie obowiązek zabezpieczenia życia tych dzieci, a razem z panią doktor była lekarz rezydent i pani położna. Wielkie ukłony dla tych osób i moje gratulacje, że przeprowadziły wspaniale dzieci, przez ten najtrudniejszy moment

Po urodzeniu, dzieci objęto szczególną opieką, zabezpieczając m.in. ich oddech oraz umieszczając je w inkubatorach.

Młode małżeństwo jest bardzo szczęśliwe z posiadania licznej gromadki. Pani Julita przyznaje, że mąż pragnął troje dzieci i otrzymał je od losu za jednym zamachem. Nie od razu wiedzieli, że urodzi się trójeczka. Dopiero podczas szczegółowych badań USG udało się zidentyfikować trzecie maleństwo, co było oczywiście dla mamy i taty wielkim szokiem.

Państwo Krawczykowie szykują się na trudy wychowywania maluszków, jednak są pełni dobrych myśli. Młoda mama podkreśla, że najważniejsze jest ich zdrowie oraz prawidłowy rozwój, z resztą sobie poradzą.

Oczywiście, trzymamy kciuki za młodą rodzinkę i dołączamy się do licznych życzeń, które napłynęły do rodziców z całych Kielc.

I pytamy również, Kochane Mamusie: czy jest tu pośród Was mama wieloraczków? Może pochwalicie się zdjęciami?

JW

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz