Gorszące sceny z udziałem dzieci pod warszawskim centrum handlowym

Klienci są oburzeni, choć oficjalnie nikt nic nie mówi. Dlaczego rodzice nie zwracają na to uwagi?

fontanna

„Rodzice powinni się puknąć w łeb” – komentuje jedna z klientek warszawskiego centrum handlowego Arkadia. Sprawa jest coraz bardziej gorąca, ale o co właściwie chodzi?

Arkadia to jedno z warszawskich centrów handlowych. Właściciele obiektu i terenu, który do niego przylega, zdecydowali się postawić tuż przed wejściem wielką fontannę. Jaki był zamysł? Zapewne estetyczny, choć rzecznik prasowy Arkadii twierdzi, że fontanna miała umilać czas osobom przychodzącym na zakupy, a także ochładzać w gorące dni.

Okazuje się jednak, że fontanna stała się kolejnym placem zabaw w centrum wakacji. Rodzice przychodzą z dziećmi nie na zakupy, lecz właśnie na zabawę w fontannie. Starsze dzieci chodzą w strojach kąpielowych, młodsze w pieluszkach lub kąpieluszkach, inne kąpią się zupełnie nago. Niby nic – można powiedzieć – ale przecież to centrum wielkiego miasta, a fontanna ustawiona jest naprzeciwko głównego wejścia.

„Trzeba się nieźle nagimnastykować, żeby wejść i nie zadeptać po drodze jakiegoś malucha” – komentuje jedna z internautek.

W czym problem? Cóż, w co najmniej kilku kwestiach.

 

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz