Rozwiązanie konkursu Najlepszy Tata na Świecie!

Zobaczcie najlepsze odpowiedzi jakie przyszły na naszą skrzynkę redakcyjną!

tata

Kilka dni temu ogłosiłyśmy konkurs "Najlepszy Tata na Świecie" z okazji dnia Ojca, który zbliża się wielkimi krokami! Żałujemy, że nie możemy nagrodzić wszystkich zgłoszeń, które do nas dotarły. Przypominamy na przyszłość, że aby zgłoszenia były ważne, muszą spełniać wszystkie punkty regulaminu.

Poznajcie zwycięzców i ich odpowiedzi:

Karolina L., Chodzież

Razem z mężem Tomkiem wychowujemy 5 letniego Franka i 4 miesięczną Elizę. Mój mąż aktywnie uczestniczy w życiu naszych pociech, dlatego ciężko zdecydować, jakie wydarzenia mogłyby rozropić Wasze serca. Jeśli chodzi o relacje z Frankiem, to wybiorę coś z typowo męskich spraw. Od kilku lat, w czasie wolnym mój mąż realizuje swoje zamiłowanie do budownictwa. I tak samodzielnie zbudował plac zabaw.... a co za tym idzie nauczył Franka używania między innymi wkrętarki. Radość i zachwyt Franka, gdy udało mu się wkręcić samodzielnie wkręta były bezcenne. A jak po kilku miesiącach, gdy skrecaliśmy razem drewnianą kuchnie dziecięcą, Franuś pokazywał mi jak przykręcić śruby wkrętarką i mówił do mnie: "tak musisz to zrobić, wiesz ja wiem bo tata mnie nauczył" te słowa powalił mnie na kolana. W relacji z naszą malutką Elizka też była pewna zabawna sytuacja. Elizka leżała w leżaczku, tatuś ją zabawia i nagle ona zaczyna się głośno śmiać. Mój mąż myślał, że do niego pierwszego zaczęła się głośno śmiać, a radość i zarazem duma jakie pojawiły się na jego twarzy, nie pozwoliły mi na to żeby wyprowadzić go z błędu. To była słodka scena, bo on cieszyła się bardziej niż sama Elizka.

 
Syntia W., Dywity
 
Mój mąż ma pracę dość często delegacyjną. W pierwszą delegację, gdy pojawiła się już nasza córka, pojechał gdy Antosia miała 3 miesiące. Wrócił po 6 tygodniach czyli mała miała 4 i pół. Strasznie martwił się, że gdy wróci Antośka go nie pozna, będzie płakała na jego widok itd. W czasie nieobecności taty w domu codziennie rozmawiałyśmy z nim przez messenger. Więc Antosia codziennie go słyszała i widziała. Jak było to możliwe nawet kilka razy dziennie. Mimo to mąż miał cały czas obawy czy mała go pozna. Wrócił ok 21 i musiałysmy po niego jechać. Antośka spała w samochodzie więc z tatą zobaczyła się właściwie dopiero w domu. Mąż wziął ją na ręce... A mała popatrzyła na niego, uśmiechnęła się po czym wtuliła się w tatę i zasnęła. Ja się rozpłakałam a mąż był bliski płaczu. Z kolejnej delegacji wrócił w nocy. Antosia obudziła się pomiędzy nami. Była w takim szoku że tata jest, że z niedowiezanie patrzyła raz na mnie raz na męża a później wtuliła się w niego. Tydzień temu mąż wrócił z kolejnej(znowu 6 tygodniowej) delegacji. Czekałysmy z małą przed domem. Jak zobaczyła tatę wysiadajacego z samochodu zaczęła piszczeć i tak skakać mi na rękach, że nie mogłam jej utrzymać. Gdy mąż schował się za samochód żeby wyjść walizkę z bagażnika, mała wyglądała za nim i piszczała.Teraz ja mam trochę spokoju bo to tata nie ma prawa zamknąć się w łazience. Mi Antośka nie dobija się już do drzwi tylko tacie Każdy powrót taty jest wyjątkowy i wzruszający. Mąż już nie ma żadnych obaw co do tego czy mała go  pozna i się ucieszy ż jego powrotu. Rozwiały się też jego wątpliwości co do tego czy jest dla Antosi dobrym tatą mimo tego że czas mi długo się nie widzą i mają dla siebie mniej czasu. W 100% jest super tatą! 
 
Agata I., Bartoszyce
 
Pamietam ten jeden szczególny moment kiedy zrozumiałam że mój mąż jest wspaniałym ojcem dla naszego synka. Gdy nasz synek miał 1,5 roku zachorowałam na nowotwór, to był cieżki czas dla całej naszej rodziny. Kiedy wrócłam do domu po kolejnych tygodniach w szpitalu po wyniszczajacej chemioterapii ujżałam cudowny widok wtulonego w ramiona sojego taty synka. Mój mąż był nie tylko tata ale röwbież mamą. Jego dobroć i miłosc do dziecka było widać w jego spojrzeniu i gestach. Mimo ze synek ma juz 4 lata i tak to tata jest najważniejszą osobą w jego zyciu i nigdy nie miałam żalu o to bo wiem ile daje z siebie każdego dnia aby uczynić naszą rodzinę szcześliwą. 
 
Sabina B., Dankowice
 
Mój Mąż nie jest Tatą, który wstaje do dzieci w nocy, który przewija pieluszki. Praca mu na to nie pozwala. Są oczywiście wyjątki, takie chwile, kiedy nie musimy szarpać się z czasem. Kiedy możemy wykąpać dzieci o 21ej, bo w tym mój Mąż jest niezawodny. Momentów, które mnie wzruszają jest całe mnóstwo. Bardzo lubię obserwować jak nasze dzieci lgną do niego. Mamy ich troje. Dla niektórych to szaleństwo, dla niektórych 500plus a dla nas prawdziwa radość życia. Syn się od Taty uczy grać w piłkę, palić w piecu, kupować kwiaty dla siostry. A dziewczynki to prawdziwe księżniczki Tatusia. Nosi je na rękach. Przytula, tańczy, ogląda bajki w typowo dziewczęcym wydaniu, rysuje królowe, koniki, śpiewa. Miło się patrzy jak duży Mężczyzna przygarnia takie małe brzdące i w ogóle się tego nie wstydzi. On mnie uczy okazywania miłości dzieciom. Bez Niego nic by nie miało sensu. 
 
Serdecznie gratulujemy wszystkim laureatom! Nagrody zostaną wysłane do Was w ciągu 7 dni roboczych, zrobimy jednak co w naszej mocy, by dotarły przed dniem ojca!
 
Redakcja
Komentarze (2)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Agata
2018-06-27 13:05:46

Dziekuje

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Sabina
2018-06-18 22:22:24

Dziękuję serdecznie :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz