30 lat więzienia dla matki za poronienie

Kobieta wzywała karetkę pogotowia, upadła po bólu brzucha podczas ciężkiej ciąży i zemdlała. Jej dziecko zmarło i oskarżono ją o aborcję.

Teodora del Carmen Vasque

37-letnia Teodora Vasquez jest w więzieniu od prawie dziesięciu lat. W ubiegłym roku Amnesty International przedstawiła rządowi salwadorskiemu 250 tys. podpisów, żądających jej uwolnienia.

W 2007 r., w dziewiątym miesiącu ciąży, zatrudniona w szkole Vasquez urodziła martwe dziecko - doszło u niej do tzw. wewnątrzmacicznego obumarcia płodu. Kobieta próbowała wezwać pomoc, ale zemdlała zanim połączyła się z pogotowiem.

Policjanci prowadzący dochodzenie w tej sprawie uznali, że w związku z tym jej przedwczesny poród został przez nią sprowokowany - co, zgodnie z aktem oskarżenia, było nie tylko przypadkiem nielegalnej aborcji, ale i morderstwa z premedytacją.

Aborcja w Salwadorze jest nielegalna we wszystkich przypadkach i kara wynosi do 8 lat więzienia. Kraj ten ma jedną z najostrzejszych na świecie ustaw dotyczących aborcji od 1997 r. Mimo że aborcja jest całkowicie zakazana także w sześciu innych krajach - Nikaragui, Hondurasie, Haiti, Surinamie, Andorze i na Malcie - Salwador jest szczególnie surowy w egzekwowaniu prawa.

Lekarze są prawnie zobowiązani do zgłaszania kobiet, które - według nich - mogą planować aborcję lub ryzykować nią, co prowadzi do tego, że - jak twierdzą aktywiści - dochodzi nawet do spraw kryminalnych w przypadku poronień i martwych urodzeń.

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz