Przyjęła w koszmarnych warunkach wiele porodów. Matka Anny Lewandowskiej nakręci o niej film!

Niewiele osób wie, że Anna Lewandowska miała w rodzinie prawdziwą bohaterkę. Teraz jej matka, Maria Stachurska, chce nakręcić o niej film. Stanisława Leszczyńska była prawdziwą bohaterką!

Stanisława Leszczyńska

Ciotka Anny Lewandowskiej, Stanisława Leszczyńska, była jedyną nadzieją dla ciężarnych w Auschwitz-Birkenau. Kobieta przyjęła w koszmarnych warunkach ponad 3 tysiące porodów. Współwięźniarki nazywały ją aniołem.


Gdy trafiła do obozu, zobaczyła horror, jaki tam się odgrywał. Przyzwyczajona do pracy w sterylnych warunkach, nie mogła pojąć tego, co dzieje się z ciężarnymi w obozie. W Auschwitz akuszerką była wówczas Niemka skazana za nielegalne dokonywanie aborcji. Więźniarki wspominały, że topiła dzieci tuż po narodzinach, ponieważ uważała, że na świecie i tak nie spotka ich nic dobrego. Matka po narodzinach swojego dziecka słyszała tylko bulgotanie, a potem mogła zobaczyć ciało wyrzucone na drogę.


Stanisława Leszczyńska, gdy dowiedziała się o chorobie dotychczasowej położnej obozowej, sama poprosiła doktora Mengele o zgodę na wykonywanie zawodu. Ponieważ przemyciła do obozu swój dyplom i znała język niemiecki, władze były przychylne tej propozycji. Dzięki staraniom Stanisławy Leszczyńskiej na terenie obozu utworzono izbę porodową. Składała się z 30 trzypiętrowych koi, które oddzielone były od pozostałych kotarą. – Kobiety rodziły na piecu. Przeprowadziłam tam przeszło 3 tysiące porodów. Pomimo przerażającej masy brudu, robactwa, szczurów, pomimo chorób zakaźnych, braku wody oraz innych, nie dających się opisać okropności, działo się tam coś niezwykłego – pisze w swoim „Raporcie położnej z Oświęcimia”, który opublikowała niedługo po wojnie.

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz