Aneta P. urodziła i utopiła dziecko pobliskiej rzece

Mieszkanka gminy Mełgiew w województwie lubelskim oskarżona została o utopienie noworodka w sposób zaplanowany.

Noworodek

Dziewczyna mieszkała z rodzicami: ojcem rolnikiem i matką pracownicą samorządową. Dwa lata temu zaczęła spotykać się z chłopakiem, z którym uprawiała seks. Do zbliżeń dochodziło najczęściej w samochodzie. W marcu 2017 r. zaczęła stosować środki antykoncepcyjne, w tym czasie zorientowała się jednak, że jest już w ciąży.

14 października dziewczyna położyła się spać około godz. 22. Poród zaczął się ok. godz. 2 w nocy i trwał trzy godziny.

„Aneta P. wzięła nożyczki leżące na regale i przecięła pępowinę. Po przecięciu pępowiny ubrała się, zawinęła dziecko w koszulkę i wyszła z domu. Dziecko płakało na tyle cicho, że nie obudziło pozostałych domowników” - czytamy w akcie oskarżenia.

Po wyjściu z domu przeszła przez pole kukurydzy, dotarła nad rzekę, wyjęła dziecko z koszulki i wrzuciła je do wody. Podobnie uczyniła z łożyskiem, które urodziła chwilę potem.

Po powrocie do domu zlikwidowała ślady: spaliła koszulkę, uprała pościel i ubrania. Nikt nie zorientował się, że odbyła poród. Cieszyła się dobrą opinią sąsiadów i wszyscy byli w szoku, tym bardziej, że część w ogóle nie zorientowała się, iż jest w ciąży.

 

Komentarze (1)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Marta 34
2018-07-09 09:22:00

Qwa, a nie matka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz