18-latka urodziła i wcisnęła noworodka pod wannę

Chciała zostawić dziecko w oknie życia. Kiedy w końcu urodziła w męczarniach synka, zawinęła go w ręcznik i ukryła pod wanną w łazience.

Poród w łazience

Do dzieciobójstwa doszło 20 lipca tego roku w Suwałkach, do których Aleksandra G. przyjechała kilka lat temu z malutkiej wioski, aby się uczyć. Ciążę ukrywała przed rodziną. Nie planowała dziecka, ale nie miała zamiaru go zabijać. Chciała urodzić i zostawić noworodka w oknie życia.

Nie wiedziała, kiedy mają nastąpić narodziny, gdyż nie chodziła do ginekologa. Na początku lipca przestała czuć ruchy dziecka. Kiedy zaczął się poród, wpadła w panikę. Poszła do łazienki i tam urodziła. Chłopczyk nie płakał, więc myślała, że nie oddycha. Zawinęła go w ręcznik i wepchnęła do małego schowka pod wanną. Następnie położyła się do łóżka.

Zobacz też: Noworodek zmarł w łazience z nieodciętą pępowiną

W nocy poczuła się bardzo źle. Kilkanaście godzin po porodzie, w trakcie spotkania z mamą, dostała nagłego krwotoku. Nie przyznała się, z jakiego powodu mógł on nastąpić. Matka zawiozła ją do szpitala. Lekarze zorientowali się, że dziewczyna jest poporodzie. Dziewczyna przyznała się, że urodziła chłopca i wskazała miejsce, gdzie znajduje się jego ciało.

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz