Jak pies Ranger został doulą [FOTO]

Ciężarna mama na poród w domu zaprosiła fotografa. Nie sądziła, że bohaterem sesji zostanie jej pies Ranger.

Ranger

- Kiedy Brooke poprosiła mnie o udział w swoim trzecim porodzie, nie mogłam odmówić. Nie spodziewałam się, że Ranger stanie się gwiazdą dnia. Jego opiekuńczy charakter podczas porodu był nieoceniony – mówi Kristin Ann, która wszystko fotografowała.

Kristin Ann to pasjonatka fotografii, specjalizująca się w sesjach wykonywanych podczas porodów. Jak sama przyznaje, porody są mało delikatne i oglądanie ich nie każdemu przychodzi łatwo. Stąd też pomysł, aby obok matki i dziecka bohaterem sesji zdjęciowej uczynić domowego zwierzaka. Tym bardziej, że jest to sympatyczny piesek rasy corgi, fotogeniczny przyjaciel rodziny.

 

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz