Położna: opłacona czy na NFZ?

Nie wiesz, na którą położną się zdecydować? Wolisz opłacić i mieć pewność, czy dostać położną w ramach NFZ? Co jest lepsze?

polozna w szpitalu

Wiele kobiet w ciąży zadaje sobie to samo pytanie: położna opłacona czy na NFZ? Jaka to w ogóle różnica? Czy opłacona położna zrobi coś więcej niż ta na NFZ czy po prostu będzie znała Twoje imię i będzie trzymać Cię za rękę w trudnych chwilach?

Skąd pojawia się pytanie o położną?

Ponieważ porodówki często to obraz rodem z horroru, wiele kobiet boi się, że będzie je rozrywać, będą rodzić w towarzystwie innych pań, bez lekarza i koniecznie w pozycji na plecach.

Czy tak jest rzeczywiście?

Często tak. Nie wszystkie sale porodowe są wyremontowane, nie we wszystkich jest dostęp do osobnej łazienki. Czasami, choć już naprawdę rzadko, jedna położna odbiera dwa porody jednocześnie i nie jest w stanie poświęcić każdej kobiecie tyle czasu, ile by chciała. Trudno też w takiej sytuacji wymagać, by każdy z porodów charakteryzował się pozycją wertykalną i masażem szyjki macicy. Niestety.

Komentarze (2)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Monika
2018-06-14 16:59:19

Kiedy pojechałam na oddział przyjęła mnie baaardzo wypalona zawodowo położna. Mówiłam, że będę jej słuchać, że wiem, że jest najważniejsza i że jestem pozytywnie nastawiona, mimo, że już mocno boli. Ona na to, że będzie bolało jeszcze bardziej. Kiedy odpowiedzialam, że ta informacja nie była mi absolutnie do niczego potrzebna dała mi reprymende co to "my, młode dziewczyny" sobie myślimy. Mam 30 lat i jestem dyrektorem przedszkola tak nawiasem. Dzięki Bogu po 2h była ... zmiana i przyszła rewelacyjna położna, z którą już urodziłam. To był mój pierwszy poród i bardzo zdolowalo mnie powitanie przez pierwszą położna. Teraz, do drugiego porodu nie chce ryzykować i planuje opłacić położną, jeśli się uda to tę, z którą urodziłam. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Monika
2018-06-14 16:56:26

Kiedy pojechałam na oddział przyjęła mnie baaardzo wypadową zawodowo położna. Mówiłam, że będę jej słuchać, że wiem, że jest najważniejsza i że jestem pozytywnie nastawiona, mimo, że już mocno boli. Ona na to, że będzie bolało jeszcze bardziej. Kiedy odpowiedzialam, że ta informacja nie była mi absolutnie do niczego potrzebna dała mi reprymende co to my, młode dziewczyny sobie myślimy. Mam 30 lat i jestem dyrektorem przedszkola tak nawiasem. Dzięki Bogu po 2h była z ... miana i przyszła rewelacyjna położna, z którą już urodziłam. To był mój pierwszy poród i bardzo zdolowalo mnie powitanie przez pierwszą położna. Teraz, do drugiego porodu nie chce ryzykować i planuje opłacić położna, jeśli się uda to tę, z którą urodziłam. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz