Czy księżna Kate skorzystała z hipnoporodu?

Ta metoda jest coraz bardziej popularna na Wyspach. A w Polsce?

Kate Middleton

O tym, że księżna w czasie porodu chciała skorzystać z coraz bardziej popularnej na Wyspach hipnozy było wiadomo na długo przed narodzeniem się jej trzeciego potomka.

Wczorajszy ekspresowe narodziny małego księcia oraz niezwykle promienny wygląd świeżo upieczonej mamy zaledwie kilka godzin po nich świadczą niezbicie, że metoda okazała się trafiona.

W Polsce o hipnoporodzie jeszcze mało się mówi. M.in. dlatego, że w ogóle hipnozę traktuje się jako „praktyki szamańskie” i wielu z nas ma do niej rezerwę. Kojarzona jest (niesłusznie) ze zmianą świadomości podatną na manipulację ze strony osób postronnych. Wielu ludzi obawia się więc takiej utraty kontroli nad sobą.

Tymczasem, jak zapewniają eksperci w tej dziedzinie, w hipnozie chodzi przede wszystkim o głęboki stan relaksacji, który umożliwia pełniejszy i bardziej skuteczny wgląd w siebie, oderwanie się od aktywności umysłu oraz penetrację ducha.

Jak to się ma do porodu?

Hipnoza zastosowana w trakcie procesu wydawania dziecka na świat, pozwala matce lepiej i skuteczniej współpracować ze swoim ciałem, odpowiednio reagować na płynące z niego sygnały, a przede wszystkim: z ufnością i optymizmem poddać się działaniu Natury, która przecież wie, co dla nas najlepsze i choć poród nigdy nie jest pozbawiony bólu, dla niektórych kobiet staje się wręcz przeżyciem mistycznym.

Komentarze (1)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Edyta
2018-04-29 10:52:24

NIC MNIE NIE OBCHODZI JAK I CO ....DLA MNIE NIE ISTNIEJA ...ZYGAC SIE CHCE

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz