Weronika urodziła dziecko w wannie, zapakowała do reklamówki i schowała w szufladzie

21-letnia studentka świadomie zabiła swoje nowo narodzone dziecko. Noworodek konał w męczarniach przez kilkanaście minut.

W wannie

Weronika B. mieszkała z rodzicami i rodzeństwem w Lublinie. Dostała się na studia pedagogiczne, poznała chłopaka. W lipcu wyjechała z rodziną na zagraniczne wakacje. Po powrocie jej chłopak stwierdził, że przytyła. Zaczął podejrzewać, że zaszła w ciążę. 21-latka wykonała test ciążowy, który dał negatywny wynik. Pokazała go chłopakowi.

Na początku września rodzina dziewczyny wyjechała na weekend nad jezioro. Weronika została sama, zaprosiła więc swojego chłopaka do domu. Spędzili wspólnie noc. Następnego dnia odwiedzili ich znajomi. Cała sobotę bawili się przy grach komputerowych, alkoholu i papierosach.

W niedzielę rano dziewczyna zrobiła swojemu chłopakowi śniadanie i poszła się wykąpać. W trakcie kąpieli, w wannie urodziła córeczkę. Po porodzie szczelnie zawinęła ją w trzy ręczniki i foliowe reklamówki, które zawiązała na supeł. Włożyła dziecko do szuflady pod łóżkiem. Potem dokładnie posprzątała łazienkę.

Po południu źle się poczuła. Zadzwoniła do wracających z działki rodziców, aby kupili jej lekarstwo na zapalenie pęcherza. Wieczór spędziła w łazience, gdyż krwawiła z dróg rodnych. Rodzicom tłumaczyła, że to tylko obfita miesiączka. Matka dziewczyny postanowiła jednak zabrać ją do szpitala.

 

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz