8-latek zmarł po spożyciu amfetaminy. Myślał, że to... płatki śniadaniowe

Narkotyki należały do jego ojca, któremu grozi teraz do 40 lat więzienia.

ojciec syn

Ośmiolatek obudził się w domu swojego ojca w Indianie, USA. Był głodny, ale nie udało mu się namówić ojca, by wstał i zrobił mu śniadanie.

Zobacz też: Niemowlę zakopane w lesie pod stertą gruzu i piachu!

Wyruszył na poszukiwania do kuchni. Kiedy zastał pustą lodówkę, zajrzał na stół, gdzie znalazł... pełny talerz amfetaminy. Śledczy podejrzewają, że chłopiec uznał, że to płatki śniadaniowe, dlatego zjadł narkotyk.

Pogarszający się stan syna zauważył ojciec chłopca, a jego przyjaciel namawiał go do zabrania dziecka do szpitala. Ten jednak odmówił, a nawet groził znajomemu, że go zastrzeli, jeśli zadzwoni na pogotowie bądź policję. Ostatecznie zdecydował się na odwiezienie 8-latka do domu jego matki.

Tam dziadek chłopca natychmiast wezwał pogotowie. Dziecko trafiło do szpitala, jednak nie udało się go uratować.

Zobacz też: 14-miesięczne dziecko otrute metamfetaminą i extasy!

Jak podaje tygodnik „Seymour Tribune”, badania toksykologiczne wykazały, że dziecko spożyło 180-krotność śmiertelnej dawki narkotyku.

Ojcu postawiono m.in. zarzut posiadania narkotyków i zaniedbania, które doprowadziło do śmierci małoletniego. Mężczyźnie grozi nawet 40 lat więzienia.

 

AK

Źródło: tvp.info, NYPOST.com

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz