List od jednej z mam: wstydzę się przyznać ale czasami wydaje mi się, że nie kocham swojego dziecka

Czy rzeczywiście?

depresja poporodowa

Droga Redakcjo!

Piszę do Was, ponieważ mam problem, z którym nie umiem sobie poradzić. Wstydzę się przyznać ale czasami wydaje mi się, że nie kocham swojego dziecka! Można sobie pomyśleć: co za wyrodna matka! Jak tak można?! Najgorsze, że ja się z tym zgadzam i tak właśnie zaczynam o sobie myśleć.

Moją córeczkę urodziłam już miesiąc temu. Naturalny poród bez komplikacji, udane od początku karmienie piersią. Po narodzinach małej byłam bardzo szczęśliwa, jednak kilka dni po powrocie do domu euforia minęła... Córeczka ma ogromną potrzebę bliskości: cały czas chce być na rękach, nie pozwala się odłożyć do łóżeczka czy wózka. Jedyne momenty, w których nie jest na rękach to kąpiel, przewijanie i karmienie piersią. Śpi ze mną, mąż sypia na kanapie w salonie, ponieważ nie mieści się z nami na wąskim tapczanie. Nie mam od niej chwili wytchnienia właściwie przez całą dobę. Byłoby na pewno łatwiej, gdyby od czasu do czasu ktoś mógł mnie zastąpić ale mała nawet nie chce słyszeć o noszeniu jej przez inną osobę niż ja, bo zaraz straszliwie płacze.

Są rzadkie momenty, w których mogę spokojnie usiąść i napić się herbaty. Kiedy w takich momentach słyszę płacz dziecka, budzi się we mnie ogromna złość. Wiem, że córcia niczemu nie jest winna ale ja wyedy po prostu mam jej dosyć. Zdarza się, że miałabym ochotę oddać ją na wychowanie mojej mamie i odebrać już jako kilkulatkę. Czy to znaczy, że jej nie kocham? Boje się, jak to będzie... Dziecko przecież potrzebuje czułości, a ja wszystkie zabiegi przy córce wykonuję machinalnie, jakby to była dla mnie obca osoba! Nie mam komu o tym powiedzieć, bo boję się, że rodzina i przyjaciele potępią mnie za moje uczucia. Przecież matka powinna bezwarunkowo kochać swoje dziecko już od momentu jego przyjścia na świat! A ja co? Proszę, pomóżcie mi zrozumieć, co się dzieje!

 

Komentarze (105)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
2017-09-23 23:10:16

Doskonale rozumiem jak się czujesz mój sunek ma juz 16tygodni starsza córcia 4 lata po porodzie przeżywalam to co ty do tego obrywala statsza córcia za byle co datlam sie ns nią później plakalam z bezsilności i teho ze wyladowuje się na niej jeszcze dochodziły u mnie problemy zdrowotne po ciąży...moja rada jest taka skorzystać z pomocy lekarza psychiatry bo to jest objaw depresji ja tak zrobilam do tego jeszcze chodzę do psychologa i dochodzę juz psychicznie do siebie naprawdę n ... ie ma się czego bac i nie wstydz sie prości o pomoc specjalisty depresja to teraz choroba cywilizacyjna życie jest brutalne a ludzka psychika slaba.Życzę ci z całego serca odwagi i siły a uśmiech twojej kruszynki z pewnością przegoni smutki i wynagrodzi wszystko.Mów do niej usmiechaj sie ja tak robiłam z synkiem i otrzymalam od niego gdy mial 6tygodni pierwszy swiadomy usmiech cudne to bylo.Z córcia 4 lata temu to ja nie chciałam sie rozstawać mialam ja ze soba wszędzie nie spuszczalam jej z oczu nawet w nocy a po porodzie jej wrocilam do domu z silną depresję trwala krotko bo w piatej dobie malutka przestala oddychac ledwo ja odratowali byla to noc dostalam takiego mozgo trzepa że cala depresja odeszla nikomu nie życzę przezyc czegos takiego od tamtej nocy nie spuszczalam jej z oczu nie spalam tylko jej pilnowalam..wiec moja droga glowa do gory i walcz bo naprawdę warto Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2017-09-23 22:18:13

kobieto musisz czasami odpocząć na chwile wyjść tak po nic poprostu odpocząc .masz meza musi ci w tym pomóc oraz brać udział w wychowaniu dziecka i pomocy tobie a nie tylko zrobił i niech matka się martwi .poprostu daj dziecko nakarmione przebrane ojcu na ręce i wyjdź tak jak stoisz na tyle ile musisz aby się wyluzować pamiętaj BEZ KOMORKI

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anna
2017-09-23 09:44:46

Ja miałam podobnie - niepodobnie. Sama, Bez jakiejkolwiek rodziny, facet pracujący po 16 godzin na dobę, zima. A moj synek był tak grzeczny i kochany. Idealna cesarka i zero bólu czy innych niedogodności- kolejny ideał. Nauczyłam go samego zasypiać, zero kolek, chorób - ideał. A ja i tak nie umiałam go kochać :-( nie karmiłam piersią ani razu w życiu. Nie dałam rady. Nauczyłam się kochać swojego syna, tak do bólu, do krwi, do utraty oddechu, do łez w oczach od samego je ... go cudownego uśmiechu, Ale dopiero z czasem... Dziś mam dwójkę dzieci. Córkę przyjęłam już inaczej, pomimo zawodu związanego z tym, że nie jest chłopcem. Nie przelamalam się względem karmienia piersią. Mała też jest "łatwym " dzieckiem, choc generalenie trudniejszym niż syn na początku i jest strasznie "mamusina". Ma rok i wcale jej to nie przechodzi. Denerwuje mnie to często i ciężko mi zapanowac nad wypowiedzeniem tego czy okazaniem. Ale staram się. Jesli ktoś, komu tak się "upiekło" jak mnie, ma takie problemy ze sobą, to jak ma poradzić sobie kobieta, która przeszła przez to co Wy? Podziwiam Was szczerze! A Ty poszukaj wsparcia i pomocy, rozmawiaj, wypróbuj chustę i poczekaj. Pewnego dnia mała rączka, uśmiech czy zapach tak Cię rozczuli, że zdejmie z Ciebie cały ten ciężar. I pewnie na codzień będzie nadal ciężko, Ale w głowie i w sercu już troszkę inaczej. A teraz patrz na nią, mów do niej, uśmiechaj się do niej nawet przez łzy. Im więcej pozytywnych emocji odczuje, tym szybciej się uspokoi. Nie zawsze starcza sił, Ale trzeba próbować. Wierzę, ze czar tej małej istoty wkrótce zacznie działać :-) zaczniesz się zakochiwac w swojej córce i będziesz mogła powiedzieć, ze jest cudownie i jesteś szczęśliwa. Będę za to trzymać kciuki. Za każdą z nas i za siebie- 3 dziecko to teraz moje największe marzenie :-) Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2017-09-23 09:07:00

Masakra!!! Wstydź się babo..... Ciesz się że masz kogo kochać! Nie rozumiem takich ludzi.... Kawa ważniejsza niż dziecko... ..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Gosc
2017-09-23 11:10:05

Wstydz sie babo...?co ty piszesz chyba gowno wiesz o zyciu i macierzynstwie ta kobieta potrzebuje wsparcia i czasem oddechu nawet jesli polega na wypiciu spokojnie herbaty nawet majac male dziecko i kochajac je nad zycie kazdy potrzebuje chwili dla siebie.A ty nastepnym razem przeczytaj uwaznie tekst i zastanow sie dwa razy zanim cos napiszesz...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2017-09-23 12:30:50

To ty się wstydz!!!! Za takie komentarze. Widać że dzieci nie masz i nie Rozumiesz. Chyba prawie każda mama przechodzi przez to. Ja mam dwie córeczki. I wiem o czym mowa. Ta pustka w sercu jest okropna bo wydaje ci się że jesteś najgorsza bo nic nie Czujesz. To jest przemęczenie, brak czasu dla siebie. Depresja która bez pomocy się pogłębi. Warto zwrócić się i pomoc do lekarza czy położnej. Porozmawiać. Może lekkie anydepresanty i będzie dobrze. Zobaczysz że wszystko z czasem stanie się łatwiejsze i każda chwila zacznie przynosić radość i szczęście. Pozdrawiam serdecznie wszystkie mamy które tak mają x

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2017-09-22 20:11:32

Na początku nie jest łatwo. Zobaczysz to minie. Musicie pobyć ze sobą dłużej musicie się lepiej poznać. Za pół roku sama będziesz się sobie dziwila jak.mogłaś tak myśleć. Ja mam syna 7- miesięcznego który jest taki sam jak twoja córka. Ciągle potrzebuje mojej uwagi a jak nie to noszenia na rękach. Powiem szczerze przyzwyczaiłam się do dziś mam ochotę na.niego nakrzyczec z nadzieją ze zrozumie żeby dał mi.spokój chociaż na pół godziny :) waży 11 kg ręce mi się u ... rywaja ale noszę:) uszy do góry zobaczysz że jak się lepiej poznacie przyzwyczaicie do siebie to zapomnisz o sobie i będziesz myślała już tylko o coreczce. Trzymam za Ciebie kciuki. Oby było lepiej :) polecam też chustę !!!!! Super rozwiązanie nie wierzyłam póki sama nie spróbowałam. Naprawdę pomaga dziecko jest bardzo blisko a Ty możesz coś zrobić w domu i Masz wolne ręce !!!! Są rozwiązania dasz radę kochana bo jak nie ty to kto ??? Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2017-09-22 19:05:03

Wiem że jest ciężko ja też to przechodziłam a kiedy po 5 miesiącach okazało się że znowu jestem w ciąży płakałam i płakałam. Przeszłam przez to dzięki mężowi który wysłuchać musiał wszystko każdy żal. Proszę nie trzymać wszystkiego w sobie musi Pani się komuś wyglądać każdy kto ma dziecko zrozumie bo nie ma idealnych matek.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2017-09-22 14:55:04

oj miałam tak samo :( potrafiłam zamknąć się w pokoju i ryczeć pół godziny, najpierw ze złości, później z bezsilności a później z poczucia winy, że maleństwo niczemu nie winne a ja mam myśli typu "po co mi to było". Myśl że dziecko niczemu nie jest winne postawiło mnie do trochę do pionu. Spróbowałam inaczej podejść do tematu i udało się. Popatrzyłam na moje dzieciątko i zaczęłam sama mówić do siebie jakby w jej "imieniu" - "Mamusiu ja tak bardzo Cię Kocham, ... że chce spędzać z tobą każdą chwilę... wszystko jest takie nowe i nieznane i bardzo się boję, gdy Ciebie nie ma blisko"... pomogło. Przestałam słuchać rad tych co ich dziecko po urodzeniu siadało już na nocnik, przestałam przejmować się tym że w zlewie piętrzą się gary a po podłodze i na meblach wala się kurz, doceniłam również szereg knajp z pysznym i smacznym jedzeniem na wynos i zakupami przez internet. Moja Kruszynka po jakimś czasie się "ogarnęła" - teraz wiem że te czułości i przytulańce po prostu były jej bardzo potrzebne :) Trzymaj się !!! Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Dominika
2017-09-23 17:36:37

Poryczalam się! Jakie to prawdziwe, nie lukrowane. Ja tez bardzo ciężkie miałam początki, stany depresyjne itp, ale od 6tyg po porodzie zaczęło się poprawiać, mijac sukcesywnie. A dziś 10msc później tęsknię za tamtym czasem, za moim krasnalem i przykro mi ze nie miałam siły cieszyć się moim chlopczykiem tylko zmagalam ze swoimi problemami.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2017-09-22 14:33:43

Oj drogie mamusie co macie 1 dziecko i tak wam ciężko, mam trójkę dzieci, sami chłopcy, Różnica wieku co 2,5 roku,żadnej pomocy z niczyjej strony, od samego porodu trzeba się był roztroic żeby dać radę wszystko zrobić, mąż pracujący od 7 do 19 i dal człowiek radę sam w dodatku z chorobą kręgosłupa. Człowiek czasem ma dość, ale jak maleństwo plakalo i potrzebowalo bliskości to choćby na dobę 2 godziny spał to kochał zawsze, w nocy mnie potrzebował noworodek i ten 2 ... ,5 latek. Każde wyjście do lekarza, na trening, przedszkola, zawsze troje przy sobie.Nie uzalajcie się tak nad sobą bo mogą być jeszcze gorsze czasy Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Iwa
2017-09-22 18:02:21

I co ma na celu ten wpis? Dokopać tej kobiecie, której jest źle? Bo Pani ma gorzej. Nic dziwnego, że boi się komukolwiek o tym powiedzieć, bo zaraz następna Madka Polka na nią wsiądzie :/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
karie
2017-09-22 19:49:54

nie ma się bać... każdy ma swoje uczucia, ale sama wiem z doświadczenia że poczucie niemożności zrobienia czegoś w konfrontacji z myślą, że to maleństwo nie ma nikogo innego i jest zależne od nas daje dużego kopa i siłę do działania. Więc trzeba znaleźć zawsze plusy z danej sytuacji, a mówi to samotna matka dwójki dzieci.... powodzenia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Wtf
2017-09-22 21:44:35

pieprzenie Moze jeszcze medal chcesz!? Juz po tym wpisie widac niska samoocenę chcec pokazania innym ze jestem lepsza niż jestem Zero empatii Mata 3 dzieci nie wie co to współczucie?! Wstyd !!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Dar.
2017-09-22 10:55:47

Jedyne pocieszenie, że to mija... Tak po roku... Miałam dokładnie to samo... to samo! Kobieta przestaje czuć sie kobietą a czuje się jak nosidełko z funkcją karmienia... nic nie może zrobić wtedy kiedy chce, tylko wtedy kiedy może... nawet zwykłe siku... Nieoceniona jest w tym przypadku pomoc najbliższych... bez tego bym nie dała rady... Nie chcę sobie nawet wyobrażać co czują kobiety w takiej sytuacji bez pomocy rodziny, ba! jeszcze ciągle wysłuchując, że wszystko robi źl ... e i ogolnie jest beznadziejna a wszystko to jej wina. Jestem w stanie zrozumiec kobiety, które nie dają rady.... Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Martyna Wo
2017-09-23 19:16:21

Bardzo dobrze napisane..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
mamuśka
2017-09-22 09:16:45

Droga Mamo, Nie ma się czego wstydzić, to temat trudny, na szczęście coraz więcej mam mówi o tym głośno.... Z własnego doświadczenia potwierdzam że pierwsze tygodnie bywają najtrudniejsze, zwłaszcza przy wymagającym maluszku. Przede wszystkim spróbuj odpoczywać kiedy to tylko mażliwe, np gdy mała śpi, rób tylko to co niezbędne i otaczaj się ludzmi pozytywnymi, serdecznymi i wspierającymi. Może jest ktoś w Twoim otoczeniu, kto mógłby pomóc ale o tym nie wie. Ciocia ... , koleżanka? I nie myśl nigdy źle o sobie bo dzieci to wyczuwają. Jesteś super mamą-powodzenia życzę;) będzie dobrze Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz