Metoda kradzieży na lalkę: prawda czy fikcja internetowa?

Słyszeliście też o innych metodach kradzieży?

lalka

Nie od dziś wiadomo, że złodzieje stają na rzęsach w kreatywności na coraz to nowe pomysły. Ostatnim dużym "powodzeniem" w internecie cieszy się ostrzeganie się wzajemne rodziców, aby uważali na metodę "na lalkę". Na czym polega?

Podobno złodzieje zostawiają na środku ulicy plastikową, siedzącą lalkę, najczęściej późnym wieczorem bądź nocą. Kierowca widząc lalkę z daleka, będzie przekonany, że to prawdziwe dziecko, a więc zrobi wszystko, by jak najszybciej zatrzymać pojazd. Po zatrzymaniu złodzieje podbiegają do auta, otwierają niezablokowane drzwi i kradną majętności pasażerów.

Wysłaliśmy zapytanie do biura prasowego polskiej Policji. Otrzymaliśmy taką oto odpowiedź od mł. insp. Mariusza Ciarki, który jest rzecznikiem prasowym:

"(...) nie odnotowujemy kradzieży "na lalkę' niewykluczone, że wyżej wymienione metody mogą być tak zmodyfikowane."

Policja jednak ostrzega o innych, teraz bardzo popularnych metodach kradzieży! Oto 4 najczęściej spotykane:

1. Na butelkę – to jedna najczęstszych metod kradzieży samochodów stosowanych przez złodziei. Złodziej do zaparkowanego auta wkłada plastikową butelkę między koło a nadkole. Gdy kierowca rusza, po chwili zatrzymuje się, żeby sprawdzić, czym spowodowane są dziwne odgłosy dobiegające z zewnątrz. Po chwili jego pojazdem odjeżdża złodziej. 

2. Na puszkę - rolę wabika pełni puszka przymocowana za pomocą sznurka do którejś z tylnych części samochodu. Tutaj również kierowca wysiada z auta, by zobaczyć co dzieje się na zewnątrz, a jego autem odjeżdża złodziej. 

3. Na kółko, na kolec - metoda polega na przebiciu opony w wytypowanym aucie. Kierowca orientuje się, że prawdopodobnie „złapał gumę” więc postanawia zmienić koło. Zostawia kluczyki w stacyjce, a złodziej odjeżdża samochodem. 

4. Na stacji benzynowej – często bywa , że właściciele pojazdów pozostawiają kluczyki w stacyjce. Po zatankowaniu, kiedy kierowca płaci za paliwo, złodziej spokojnie odjeżdża jego autem. 

Młodszy inspektor Mariusz Ciarka alarmuje o uważność i przypomina również, że "Mając na względzie własne bezpieczeństwo należy pamiętać, aby nigdy nie zostawiać kluczyków w stacyjce, gdy wysiadamy z samochodu. Wystarczy chwila nieuwagi i możemy stracić swój pojazd. Warto także rozważyć zamontowanie w aucie jakichś dodatkowych zabezpieczeń, np. blokady, o której istnieniu będzie wiedział tylko właściciel."

Doświadczyliście kiedyś jednej z powyższych prób kradzieży?

 

AK

Źródło: informacja prasowa, policja.pl

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz