List: Rok po urodzeniu naszych upragnionych bliźniaków, mąż ode mnie odszedł… Jestem kompletnie załamana…

bliźniaki

Kochana Redakcjo, Drogie Mamy,

Na wstępie chciałabym wyrazić zgodę na publikację mojego listu. Bardzo potrzebuję pomocy. Nie spodziewałam się, że będę jej szukać właśnie w internecie, ale tak się złożyło, że osoby, które mam przy sobie nie są tymi, z którymi chciałabym gadać, a potrzebuję wsparcia i rady, co dalej. Czy mogę na Was liczyć?

Ponad rok temu urodziłam Adasia i Jacka. Byliśmy wtedy półtora roku po ślubie. Cieszyliśmy się jak wszyscy rodzice i wertowaliśmy poradniki, jak poradzić sobie z bliźniakami. Nie było w tym absolutnie nic nadzwyczajnego. Gdy maluchy przyszły na świat, wszystko stanęło na głowie. Nie spodziewałam się, że będzie aż tak trudno.

Najpierw karmienie, które było prawdziwą gehenną, a później wszystko razy dwa. Budzenie się w nocy razy dwa, płacz razy dwa, przewijanie  razy dwa. Mąż we wszystkim zawsze dzielnie pomagał. Mieliśmy też na jakiś czas wynajętą położną, która przychodziła do pomocy. Nie było tragedii, ale było naprawdę ciężko. Gdy synowie mieli około 7 miesięcy i po dwa zęby każdy, wszystko się unormowało. Zaczęliśmy przesypiać noce, mąż dostawał ode mnie obiad do pracy, zaczęłam wyglądać jak człowiek. Raz nawet wyszliśmy na kolację tylko we dwoje. I co? I na chwilę przed urodzinami Adasia i Jacka oświadczył mi, że się wyprowadza. Nie miał nawet specjalnych argumentów, trochę było mu przykro, trochę głupio. Oddaje nam znaczną część swojej pensji, zostawił mieszkanie i zawsze podwozi nas, jak musimy gdzieś pojechać.

Próbowałam z nim rozmawiać, ale za każdym razem odpowiada wymijająco – że inaczej to miało być, ze dla mnie liczą się tylko dzieci, że coś się wypaliło i że on nie czuje się na siłach być tylko ojcem i że jednak chce czegoś więcej. Nie wiem, jak to rozumieć. Spędza czas z dziećmi. Jak odchodził nie miał kobiety (choć teraz zaczął się z kimś spotykać), daje pieniądze i jest na każde życzenie. W zasadzie to nawet poświęca chłopcom więcej czasu niż wtedy, gdy mieszkaliśmy razem. Tyle że nie jesteśmy już razem. Jestem rozbita na milion kawałków, kompletnie się tego nie spodziewałam, nie było oznak, że chce odejść, właściwie  załatwił to jedną krótką rozmową. Błagam, poradźcie, pomóżcie, co mam robić? Walczyłybyście o męża? Macie jakiś pomysł, o co mogło mu chodzić? On mi mówi, że kiedyś mi wyjaśni wszystko, ale to tak tajemnicze i niejasne… Proszę o publikację mojego listu i z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi.

MG

Komentarze (9)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

M.
2017-11-13 17:54:13

Tak bo to kobiety mają dbać o siebie dom i dzieci i pękaty brzuch męża ! K....wa. Nie mam słów ! weźcie baby się obudzcie... mężczyzna to typowy lump ! Cycki, cycki, cycki gdzie sa cycki ooo ku...wa mać ale cycki...no ale bym je (ją )tak!? ku rrrr mać! kobiete traktują jak rzecz, która jak straci na atrakcyjności, bo gdzieś zflaczało... gdzieś opadło, to najlepiej zdołować i wyrzucić do kosza, a poszukać w ekskluzywnym lupeksie dziewczynę używaną może z jakąś wad ... , ale co tam!? nowa z markową metką! A tak naprawde co oni wnoszą do życia jedyne narzekanie jacy oni poszkodowani bo nikt się nimi nie zajmuje wieczni mali chłopcy. Najlepiej cycusia dać i niech smoka z kobiety wszystkie soki. Był czas przed rodzicielstwa dla nich...czekaj mężczyzno troche na nowa dostawe energi, usmiechu, i czasu. Grunt to nie poddawać się! walczyć o lepsze jutro! :-) pozdrawiam M. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
M.
2017-11-13 14:51:02

Tak bo to kobiety mają dbać o siebie dom i dzieci i pękaty brzuch męża ! K....wa. Nie mam słów ! weźcie baby się obudzcie... mężczyzna to typowy lump ! Cycki, cycki, cycki gdzie sa cycki ooo ku...wa mać ale cycki...no ale bym je (ją )tak!? ku rrrr mać! kobiete traktują jak rzecz, która jak straci na atrakcyjności, bo gdzieś zflaczało... gdzieś opadło, to najlepiej zdołować i wyrzucić do kosza, a poszukać w ekskluzywnym lupeksie dziewczynę używaną może z jakąś wad ... , ale co tam!? nowa z markową metką! A tak naprawde co oni wnoszą do życia jedyne narzekanie jacy oni poszkodowani bo nikt się nimi nie zajmuje wieczni mali chłopcy. Najlepiej cycusia dać i niech smoka z kobiety wszystkie soki. Był czas przed rodzicielstwa dla nich...czekaj mężczyzno troche na nowa dostawe energi, usmiechu, i czasu. Grunt to nie poddawać się! walczyć o lepsze jutro! :-) pozdrawiam M. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kobieta
2017-11-12 09:32:38

Polecam Pani książkę "Tylko dla kobiet" Shaunti Feldhahn. Mąż powiedział Pani "że nie wystarczy mu bycie TYLKO ojcem". Chce być tez MĘŻEM. Na dzieciach i ich kupkach, kolkach, karmieniu świat się nie kończy. Czy walczyć o męża i Wasz związek. Tak, teraz i ZAWSZE. Polecam bardzo tę książkę, jest też druga:"Tylko dla mężczyzn". Obie poleca się parom w USA w terapii par. Osobiście uważam, że nie tylko pozwalają poznać drugą połówkę ale i samych siebie. Osobiście z ... akupiłam obie, są świetne. Jak mąż zajmuje się dziećmi to niech Pani je czyta. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
matka
2017-11-08 11:39:59

Chyba nie wytrzymał ojcostwa. Możliwe, że mu się znudziłaś. To, że wydaje Ci się, że nie miał kobiety, nie znaczy, że to była prawda. Może w pracy miał atrakcyjną "koleżankę" bez dzieci. Nawet nie masz pojęcia, że to nie musi być Twoja wina. Normalny facet rozumie, że kobieta jest wyczerpana po porodzie, wyczerpana karmieniem, płaczem dziecka (nie każde jest aniołkiem) do tego hormony- niestety ale działają bez naszej woli. Niestety ale nie stanął na wysokości zad ... ania wobec Ciebie- żony, wiąże Was przysięga i prawo. Niestety powiem Ci, że powinnaś zbierać dowody jego winy rozpadu małżeństwa (może nie będą Ci potrzebne teraz, ale może się okazać, że będziesz ich bardzo potrzebować). Płaci na dzieci, przyjeżdża- przepraszam ale jest bardzo cwany, skoro teraz spędza z nimi więcej czasu. Chce sie odpłacić? A może zbiera dowody na to, ze jest wspaniałym ojcem. Jak myślisz, ile wytrzyma? Tyle co w waszym małżeństwie. Może się okazać, że urodzi mu się gdzieś kolejne dziecko i nagle przestanie Ci płacić- zadbaj o alimenty sądownie, ale idź z dowodami do sądu. Zadbaj o bezpieczeństwo dzieci. Chciałabyś, żeby wrócił- rozumiem doskonale, że go kochasz nadal. W tej kwestii może Ci pomóc np psycholog, zapisz się gdzies do poradni- pomoże Ci też wskazać drogę jakie plany powinnaś poczynić, zapisz się do grupy wsparcia dla kobiet. Osobiście uważam, że poszedł na łatwiznę- nie podał powodu, mówi, że wyjaśni kiedyś (a co brak mu odwagi, boi się osądzania, coś przeskrobał? fajnie nie, bo jest dorosły obroci się na pięcie i wyjdzie sobie kiedy chce). Pewnie już dawno to planował, skoro tak łatwo mu to przyszło. Z doświadczenia koleżanki wiem, że jej mąż, krótko po ślubie i urodzeniu dziecka też odszedł, tak po prostu mówiąc oczywiście, że nikogo nie ma! - jak się okazało zamieszkał z koleżanką z pracy akurat- a jak ich związek się rozpadł to znowu wrócił do żony :) - fajnie co??? tylko on jej nie kocha, a siedzi sobie w domu jak pączek w maśle. Nic nie przypomina normalnej rodziny, nie ma miłości czułości, tylko egzystowanie, Współczuję Ci. Radzę uregulować sprawy i alimenty sądownie. Może się okazac to potrzebne. Powiem jedno, gdybys nie dawała rady idz do psychologa, albo nawet psychiatry, pomogą Ci. Miłości nie da się od tak wymazać i możesz bardzo cierpieć. Jedno jest pewne, jeszcze spotkasz prawdziwego mężczyznę. Zadbaj o uregulowanie sprawy (sądownie- tylko nie uprzedzaj go o tym , bo może się okazać, że to on ma cię w garsci pomimo tego, że cię zostawił- wtedy też okaże się ile znaczą dla niego dzieci i ty) a potem zajmij się swoimi uczuciami, cierpieniem - masz prawo to teraz przezywac. Trzymam kciuki Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
K
2017-11-14 09:21:21

Dokładnie zgadzam się z koleżanką wyżej. Jako osoba, którą mąż zostawił z małym dzieckiem dla innej powiem Ci z doświadczenia: załatw koniecznie wszystkie sprawy w sądzie: alimenty, godziny i dni kontaktów ojca z dziećmi. Teraz może jest grzeczny i miły i płaci, ale nie wiadomo jak długo. Szczególnie jak założy nową rodzinę. Potem zacznie płacić coraz mniej, mieć coraz mniej czasu dla dzieci i zostaniesz sama ze wszystkim. Oczywiście, że się ukrywał, że kogoś ma. Bał się rozwodu z orzeczeniem o winie. Więc teraz w sądzie będzie miał wszystkie argumenty: "owszem, odszedłem od żony, ale się starałem, płaciłem itd a z Jadzią to się dopiero zaczęliśmy spotykać później." Koniecznie idź do psychiatry, to jest najgorsze uczucie na świecie zostać zdradzonym, bez profesjonalnej pomocy możesz skończyć z depresją.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
...
2017-11-08 11:03:21

Hej. Co prawda nie mam dużego doświadczenia jako mężatka, ale mam duże doświadczenie i wiedzę nt psychologii w relacjach damsko-męskich. Najprawdopodobniej Twój mąż przestał się Tobą interesować. Może to być skutek wielu porzyczyn: Twoje zaniedbanie podczas ciąży, może zapomniałaś, jak to istotne być kochanką, a nie tylko matką. Ja mam co prawda aktualnie jedno miesięczne dziecko, ale nie mam nikogo do pomocy, nie mogę sobie pozwolić na wynajem położnej ze względ ... u na inwestycje w mojej firmie - jestem zdana na siebie. I mimo wszystko dbam o siebie, ćwiczę, gotuję regularnie obiady. A jak nie mam czasu dbać o siebie to angażuje ojca w opiekę nad małym i na wszystko mam czas, w tym czas na prowadzenie firmy. Kwestia organizacji. Może też zabrakło rozmów typowo "romantycznych", rozmów o czymkolwiek innym poza dziećmi i rutynowym "jak się czujesz?". Poza macierzyństwem życie kobiety powinno składać się z wielu innych aspektów, żeby mogła pozostać atrakcyjną dla męża. Znam to z autopsji. Im mniej ciekawe życie się prowadzi, tym bardziej spada atrakcyjność, trudniej jest o czymkolwiek rozmawiać itd. Jak na moje oko zabrakło u Was tej chemii i seksualności. Może nie dbaliście wystarczająco o swoje potrzeby seksualne? A może po prostu przestałaś być dla niego ciekawa? W małżeństwie ludzie powinni trwać ze sobą na dobre i na złe, to pewne, ale trzeba uwzględniać, że mężczyzna ma naturę zdobywcy i lubi, kiedy jego kobieta intryguje. Wtedy się stara i chce przy niej trwać. Przy dzieciach jest to piekielnie trudne, ale jednak da się. Zastanów się nad tym, może naprowadziłam Cię na realną przyczynę tej sytuacji. Trzymaj się kobietko i pamiętaj, że najważniejsze jest Twoje zdrowie psychiczne i dzieci. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2017-11-08 15:08:15

Bardzo mądrze dobij jeszcze kobietę. Jak w ogóle można porównać posiadanie bliźniaków do jednego dziecka które w dodatku ma miesiąc? Jeszcze pewnie jest spokojnym dzieckiem a przecież dzieci są różne. Dlaczego to kobieta ma zawsze o wszystkim pamiętać i dbać? Jeśli się kogoś naprawdę kocha to nie można się znudzić a jeśli człowiek czuje się odrzucony to wystarczy porozmawiać z żoną i załatwić jakiś pomoc na dłużej by więcej czasu z nią spędzać. Też jestem zdania że ma lub miał kogoś na boku. Jak ty jesteś taka idealna w co szczerze wątpię to super a nie każdy ma taką samą sytuację i nawet jak czasem nie ma się na coś ochoty lub siły to jeszcze nie powód by zostać samotną matką.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Mama 2ki chlopcow
2017-11-08 17:23:13

Zgadzam się z Panią jak można porównać jedno dziecko do bliźniaków wszystkie czynności trzeba wykonać podwójnie czyli poświęcamy dwa razy więcej czasu więc ciężko jest znaleźć czas dla samej siebie mając jeszcze dom na głowie a mamy się starać dla męża dlaczego my mamy się starać ? Poświęcamy cały swój czas na dzieci i dom nie mamy czasu czasem poprostu poleżeć 5 min ale mamy ćwiczyć żeby nie stracić na atrakcyjności w oczach męża .... żenada że to zawsze my mamy dbać o wszystko a mężowie mają tylko z tego korzystac. Rodzina to dwoje rodziców i dzieci a nie tylko mama która musi dbać o wszystkich i tata z do skoku. Przyznaję również rację Pani która mówi o alimentach trzeba o tym myśleć już teraz i wszystko uregulować sadownie może Pani mąż się opamieta ...moze, ale czy będzie mieć Pani pewność że po jakimś czasie obowiązki znów go nie przerosna i będzie Pani przeżywać to znowu....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kobieta
2017-11-12 09:46:51

Do Pań co twierdzą, że posiadanie małego dziecka/ dzieci zwalnia z obowiązku dbania o siebie: czas na zadbanie o siebie zawsze się znajdzie, to nasz OBOWIĄZEK. Nawet przy bliźniakach. Pół godziny dziennie na spacer, ćwiczenia CO TO JEST?Pewnie, że jest się zmęczonym i wygodniej pogapić sie w TV, zajadać co pod ręką bo ugotować tez nie chce się. Pora się przestać się oszukiwać moje Panie i Panowie i nie tłumaczmy się czasem. Obowiązek dbania o siebie ma KAŻDY z nas. Mężczyzna ma obowiązek dbać o siebie (pękaty brzuch nie dodaje uroku żadnemu) i kobieta również. I nie tylko aby być dla siebie atrakcyjnym, ale się lepiej czuć w swoim ciele a to ma znaczenie jak się czujemy ogólnie. Polecam profil na Facebook-u FIT MOM Ani Dziedzic, znajdziecie tam filmiki z krótkimi treningami, poradami z ekspertami na różne tematy dla mam, rodziców (związkowe również) jak i przepisy na szybkie, zdrowe posiłki . Ania Dziedzić, to trenerka z dwójką małych dzieci, i do tego mająca problemy z tarczycą. Da się? Mi pokazała, że TAK!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz