Szef organizacji wspierającej molestowanie dzieci... sam je krzywdził?

Czy za każdym razem najciemniej musi być pod latarnią?

dziecko

Szef Międzynarodowej Kampanii na Rzecz Zwalczania Gwałtu i Przemocy to 22-letni Joel Davis. Podziwiany przez wielu, wspierany przez tłumy i działający, można by pomyśleć, w dobrej sprawie. Był ważną postacią dla ofiar przestępstw seksualnych, wszędzie mówił głośno o tym, jak ważna jest ochrona dzieci przez przemocą i pedofilią. Dostał za to 3 lata temu nominację do Nagrody Nobla.

Tymczasem na światło dzienne wyszła ciemna strona Davis'a - podstawionym agentom FBI mężczyzna przyznał się, że zamierza uprawiać seks... z 9 latką. Marzył mu się też 2-latek, ale nie był wybredny. Swoich zainteresowań szukał też na Grindr, który jest odpowiednikiem Tindera, tylko przeznaczonego dla osób o orientacji homoseksualnej. Wymieniał się z nimi też pornografią dziecięcą własnego autorstwa. W domu Davis'a znaleziono też materiały sugerujące, że w przeszłości dopuścił się stosunków seksualnych z nieletnimi.

Jeden z prokuratorów USA, Geoffrey S. Berman nazwał działania Davisa niezrozumiałymi i obrzydliwymi. Ludzie współpracujący z mężczyzną nie mogą uwierzyć w to, co się stało. 

Tymczasem psycholodzy łączą dwie sprawy - jako osoba walcząca o to, by dzieci nie były wykorzystywane, Davis posiadał dostęp do różnego rodzaju materiałów, w tym też tych bardziej niepokojących.

Mężczyzna został oskarżony o namawianie nieletnich do uprawiania seksu, próbę wykorzystania seksualnego dziecka oraz posiadanie i rozpowszechnianie pornografii dziecięcej. Obecnie przebywa w areszcie.

 

AK

Źródło: bezprawnik.pl, wprost.pl

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz