Tragedia w Dopiewie: Ojciec oskarżony o gwałt na własnym synu

Śledztwo wykazało, że koszmar trwał przez lata. Chłopiec nazywał te wydarzenia "tajemnicą z tatą"...

chłopiec

Tragedia miała rozgrywać się przez ponad dwa lata, za zamkniętymi drzwiami jednego z domów w Dopiewie (woj. wielkopolskie). Podejrzewa się, że koszmar zaczął się mniej więcej wtedy, gdy chłopiec miał 6 lat. Ojciec razem z dwoma kolegami miał wielokrotnie gwałcić własnego syna.

Podejrzenia zaczęły się, kiedy chłopiec mając 6 lat zaczął mieć problemy z agresją oraz kontrolowaniem potrzeb fizjologicznych. W 2014 pomoc społeczna złożyła zawiadomienie, jednak brakowało dowodów na postawienie zarzutów. Dwa lata później policję powiadomiła dyrekcja szkoły, kiedy to przyłapano 8-letniego chłopca na symulowaniu stosunku seksualnego. Ponownie jednak zabrakło dowodów na odbywającą się przemoc seksualną wobec dziecka. Chłopiec nadal spotykał się regularnie z ojcem w weekendy, mimo podejrzeń. Sprawcy trafili za kratki dopiero nieco ponad rok temu.

Podczas śledztwa chłopiec nie chciał nic powiedzieć, bojąc się, że trafi do więzienia. Powoływał się na "tajemnicę", którą jest związany z ojcem. Dopiero po sesji z psychologiem, chłopiec przyznał, że ojciec krzywdzi go od lat.

Przeczytaj też: Posłuszne owieczki (Felieton)

Chłopiec dzisiaj ma 11 lat i od wielu miesięcy przebywa w specjalistycznym ośrodku terapeutycznym, jak podaje "Głos Wielkopolski".

Kilka dni temu ruszył proces 50-letniego Wojciecha K. Ze względu na duże zainteresowanie medialne, charakter sprawy oraz obawy o zdrowie psychiczne chłopca, sędzia poznańskiego sądu okręgowego, Piotr Kurczewski, zdecydował o tym, że proces będzie się toczył za zamkniętymi drzwiami. Prokuratura zarzuciła Wojciechowi K. i jego dwóm kolegom: 38-letniemu Marcinowi W. i 35-letniemu Karolowi K. wielokrotne zgwałcenie kilkuletniego dziecka, jak i również zmuszanie małoleniego do innych czynności seksualnych oraz wyświetlanie mu treści pornograficznych. Główny oskrażony usłyszał też zarzuty dotyczące naruszenia nietykalności osobistej policjanta oraz pokazywania czynności seksualnych dwóm innym osobom małoletnim.

Oskarżeni nie przyznają się do winy. Grozi im kara przynajmniej pięciu lat pozbawienia wolności.

 

AK

Źródło: wiadomości.gazeta.pl

Komentarze (1)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Moni
2018-06-21 22:22:58

Ja to bym im poobcinala i solą posypywała co się teraz dzieje na tym świecie szok nawet rodzice robią krzywdę dzieciom szok

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz