Hanna Lis tłumaczy, dlaczego namawia do czarnych protestów, mimo że jest przeciw aborcji

Hanna Lis otwarcie przyznaje, że jest przeciwniczką aborcji. Pojawiły się w związku z tym pytania, jak można sprzeciwiać się aborcji, a jednocześnie zachęcać do udziału w czarnych protestach. Dziennikarka wytłumaczyła, jaki jest jej punkt widzenia w tej sprawie.

Hanna Lis

Ponieważ obywatelski projekt zmiany ustawy został odrzucony w Sejmie, Hanna Lis postanowiła zabrać głos w tej sprawie i opowiedzieć się politycznie. Osoby, które obserwowały wpis, okazały się czujne i nie umknęło ich uwadze zaznaczenie, że dziennikarka – mimo popierania projektu – jest przeciwniczką aborcji. Pytano więc, jak to możliwe. Jak to można połączyć?

„Jestem matką dwóch fantastycznych młodych kobiet. Od początku mojej świadomości ich istnienia były dla mnie ludźmi, a nie "zygotą", czy "zlepkiem komórek". Obie ciąże były zagrożone, w obu występowało "zagrożenie zdrowia", a bywało, że i życia matki, czyli niżej podpisanej. Mój wybór był natychmiastowy i dla mnie oczywisty”– pisze Hanna Lis pod zdjęciem, które opublikowała na Instagramie.

 

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz