Maja Bohosiewicz znów podpadła internetowy matkom. Kto tym razem ma rację?

Maja Bohosiewicz jest bardzo kontrowersyjną matką. Dzieli się szczegółami ze swojego macierzyństwa, lecz wiele internetowych matek zarzuca jej obłudę, pazerność i głupotę. Tym razem Mai znowu się oberwało, ale czy internautki miały rację?

maja bohosiewicz

Maja Bohosiewicz jest znana z tego, że chętnie dzieli się z internautami swoim macierzyństwem. Lubi opowiadać o dzieciach, co robią, co jedzą, czy śpią i dokąd podróżują. Ma dwoje dzieci - Zacharego i Leonię. Internautki uwielbiają Maję Bohosiewicz za to, ze jest autentyczna, nie sili się na fit matkę, lecz prezentuje prawdziwy punkt widzenia. Tym razem jednak na jej kanale zawrzało. Co było przyczyną?

Maja Bohosiewicz zamieściła w sieci film, w którym namawia swoje fanki do oddawania ubranek po dzieciach potrzebującym. Niefortunnie ułożone zdania doprowadziły jednak do prawdziwej katastrofy i na Maję spadła fala krytyki. Celebrytka opowiadała o tym, że ubranka, z których wyrastają jej dzieci, oddaje potrzebującym. Dała jednak do zrozumienia, że nie wszystkie, lecz tylko te tańsze. Podkreśliła to potem jeszcze raz, namawiając swoje fanki do oddawania ubranej po dzieciach:

"Wiadomo, czasem są takie rzeczy, które fajnie sprzedać, bo wydaliście na nie kupę kasy, ale zdarzają się też takie, które kupiłyście w zwykłym sklepie, dziecko miało je na sobie dwa razy, a komuś innemu naprawdę mogą one uratować życie (…). Więc zachęcam was, żeby takie rzeczy zużyte oddawać komuś potrzebującemu. Tych, co nie chcecie sprzedać, wiadomo” – tłumaczyła na Instagramie Maja Bohosiewicz.

 

Komentarze (1)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
2018-03-26 07:24:25

To nie kwestia zmęczenia Mai tylko głupota kobiet którym się nudzi... Gdyby nie dała wzmianki o sprzedaży zaraz byłaby afera" a dlaczego mam oddać skoro ja musiałam tyle zapłacić!? " a ta akcja to skutek braku umiejętności czytania ze zrozumieniem i czepiania się o wszystko. Sedno jest jedno - nie potrzebujesz? Oddaj. Ot, cała filozofia...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz