Złote myśli bezdzietnych koleżanek

Bezdzietne koleżanki bywają prawdziwym utrapieniem dla mam. Na jakie ciekawe pomysły mogą wpaść?

spotkanie z dzieckiem

Kochane Mamy, prezentujemy Wam najdziwniejsze pomysły, na które wpadają młode dorosłe bezdzietne kobiety. Jesteście gotowe?

 

1. Lada moment ma przyjść bezdzietna koleżanka - w domu aż miło, posprzątane, obiad jednodaniowy ugotowany, kawa w ekspresie, ciasto kupione, dzieci bawią się spokojnie na dywanie. Zabawki ogarnięte naprawdę przyzwoicie, tzn. wyjęte naprawdę tylko te, którymi rzeczywiście się bawią. Koleżanka przychodzi. Dzieci wciąż spokojne. Mama myśli sobie: "ha! to jej teraz pokażę, jaka to jestem zorganizowana, zaradna i jaką mam ułożoną rodzinę". Taka była z siebie dumna, że tylko czekała, aż bezdzietna koleżanka zapyta o trudy macierzyństwa i o to, jak matka sobie z tym radzi. Bezdzietna koleżanka natomiast bez skrępowania pyta: "U ciebie zawsze jest taki chaos?".

2. Koleżanka bezdzietna na wieść o egzotycznym wyjeździe matki z rodziną (mąż + dwoje małych dzieci) zareagowała w taki oto sposób "No wiesz, fajnie, tylko jak mnie byłoby stać na lot do Azji, to najpierw wolałabym doprowadzić mieszkanie do porządku, bo u Ciebie - nie obraź się - i ściany takie pomazane, i tłuste plamy na kanapie. Serio nie wolisz najpierw tym się zająć?"

 

 

Komentarze (1)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

anonim
2018-05-12 16:33:22

Ja często słyszę od dzietnych koleżanek : Ciesz się wolnością puki możesz:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz