Odnaleziono matkę porzuconego chłopczyka!

Kobiecie zostaną postawione zarzuty. A co z malcem?

chlopiec zaginiony

W Wielką Sobotę na klatce schodowej jednego z kieleckich bloków przy ulicy Łącznej porzucono około trzyletniego chłopczyka. Dziecko zachowywało się bardzo nerwowo. Jak relacjonowała jedna z mieszkanek: - Biegało zdezorientowane po korytarzu, uderzało głową w ścianę i biło się rączkami po buzi.

Wezwana policja próbowała nawiązać kontakt z zszokowanym dzieckiem, jednak bez rezultatu. Z tego powodu snuto przypuszczenia, że może jest ono z zagranicy.

Chłopiec dostał się pod opiekę specjalistycznej placówki. Jego stan lekarze uznali jako dobry. Nie zauważono na jego ciele śladów przemocy. Jedyny problem był taki, że dziecko nie było w stanie wykrztusić z siebie słowa.

Informacja o znalezieniu malca w katowickim bloku szybko rozeszła się po mediach. Również w Internecie. Do V Komisariatu w Katowicach, który zajął się poszukiwaniami opiekunów dziecka, napływały różne informacje.

W efekcie, już w wielkanocny poniedziałek udało się odnaleźć matkę dziecka. Kobieta ma 27 lat i nie potrafiła wyjaśnić, dlaczego pozostawiła synka na klatce schodowej. Pochodzi z województwa świętokrzyskiego, jednak w ostatnim czasie mieszkała w Katowicach. Na obecnym etapie śledztwa funkcjonariusze nie mogą ujawić szczegółów jej zeznań.

Jedna z mieszkanek osiedla ma wrażenie, że widziała oddalającą się młodą kobietę w towarzystwie jakiegoś mężczyzny z klatki, w której odnaleziono dziecko.

Czy ten trop zostanie wzięty pod uwagę?

Być może, jednak my zachodzimy w głowę, jak można porzucić swoje dziecko? Mamy nadzieję, że po prostu się zagubiło i zrozpaczona matka zaczeła zachowywać się irracjonalnie. Być może przeżywa depresję lub inne problemy życiowe? Zastanawiające jest również to, że zatrzymano ją w okolicach komisariatu. Czy celowo chciała tam się znaleźć?

Kochane Mamusie, co myślicie o tej sytuacji? I jaką rolę mógł w tym wszystkim odegrać tajemniczy mężczyzna, o którym wspomniała jedna z mieszkanek bloku.

Gdzie w ogóle są ojcowie tych wszystkich porzucanych przez kobiety dzieci? Gdzie są, gdy są zmuszone pozostawić noworodka w Oknie Życia, przeżywają piekło depresji poporodowej lub rozważają aborcję?

Tyle się mówi o matkach: jakie potrafią być nieczułe, złe, bezduszne, a nawet bestialskie. Morderczynie swych nienarodzonych dzieci. Gdzie jednak są współsprawcy ich istnienia? Ich drugi, bardzo ważny rodzic. Ojciec.

JW

 

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz