Sprawdź, czy jesteś matką troskliwą, czy już nadopiekuńczą. I co z tego wynika.

Troskliwa matka jest błogosławieństwem. A kim jest matka nadopiekuńcza?

miłość, torska

Gdy sprzątasz zabawki po dziecku, nosisz za niego tornister, podtykasz mu jedzenie, mówisz, co ma założyć, z kim się spotykać czy jaką szkołę wybrać, albo – co gorsza – wybierasz za niego! – jesteś nadopiekuńczym rodzicem. Oznacza to, że roztaczając nad dzieckiem nadmierny parasol ochronny, pozbawiasz go możliwości uczenia się samodzielności, wybierania, pozbawiasz poczucia pewności siebie, a nawet poważnie zaburzasz poczucie własnej wartości. Jeśli nie przestaniesz, za mniej więcej dwadzieścia lat wypuścisz w świat osobę, która nie ufa swoim umiejętnościom, ma kłopoty z podejmowaniem decyzji, bywa zalękniona, zagubiona, niepewna i uzależniająca się emocjonalnie od innych.

Jednym z wyznaczników dojrzałej, rodzicielskiej miłości jest uczenie dziecka samodzielności, brania odpowiedzialności za swoje czyny oraz rozbudzanie w nim odwagi do podejmowania działań. Bardzo ważne jest przy tym, aby rozumieć i szanować emocje dziecka oraz jego wybory i starania. Nie wolno go wyręczać i umacniać w nim przekonania, że rodzic ma zawsze rację i tylko jego należy słuchać. Źle wyrażona krytyka, kontrolowanie na każdym kroku oraz ocenianie i przypinanie łatek, również nie służą harmonijnemu rozwojowi indywidualności dziecka.

Gdy dziecko dorasta, należy pozwolić mu popełniać własne błędy. Rolą rodzica jest bowiem wspieranie dziecka w jego rozwoju, również w sytuacji porażki, a nie obwinianie go za nią i oskarżanie za to, że miała miejsce.

Myślenie życzeniowe wobec dziecka oraz oczekiwanie, że zachowa się w jedyny właściwy sposób zgodny z wyobrażeniami opiekunów, prawie zawsze prowadzi do porażki wychowawczej.

Trzeba pamiętać, że w dorosłym życiu dziecko znajdzie się w wielu sytuacjach, w których będzie musiało dokonywać samodzielnych wyborów i decyzji. Że będzie musiało podejmować różne aktywności – osobiste i zawodowe – i będzie ponosić ich konsekwencje.

Im większa nadopiekuńczość rodziców, tym większa bezradność ich dorastającego dziecka. Dodatkowo, nabiera ono przekonania, że rodzice nie wierzą w jego umiejętności oraz nie akceptują go takim, jakie jest. Myśli, że do niczego się nie nadaje lub staje się roszczeniowe i wygodne. Rodzice wychowujący dziecko w atmosferze nadopiekuńczości sami sobie stwarzają problem w postaci zalęknionego, niepewnego, narcystycznego, egoistycznego i zagubionego wewnętrznie potomka.

Dlatego pozwólmy swoim dzieciom przeżywać porażki, samodzielnie rozwiązywać problemy i mierzyć się z trudnymi emocjami. Jak mówi wybitny duński psycholog i pedagog Jesper Juul : „Poczucie wartości dziecka jest największym kapitałem dziecka na przyszłość”.

Nadopiekuńczość rodzica skutecznie blokuje jego rozwój i powoduje, że zamiast wędki dajemy mu zdechłą rybę.

Kiedy troszczysz się o dziecko?

 

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz