LIST: `Nie zamierzam być perfekcyjną panią domu w te Święta!`

Niby każda z nas to wie, a co roku popełnia ten sam błąd.

święta

Kochane Mamusie,

pragnę się podzielić moim tegorocznym odkryciem, mam nadzieję, że może to pomoże jakiejś mamie. Mnie nikt tego nie powiedział i szkoda, że potrzebowałam tak dużo czasu, by to zrozumieć. Jestem mamą 3-letniej Antosi i 9-miesięcznego Maksia, od 3 lat zajmuje się domem i maluchami i jako matka Polka, jako idealna żona i perfekcyjna pani domu walczyłam jak lew przed każdymi Świętami. W tym roku powiedziałam basta!

Tak, tak drogie mamy jesteśmy lwicami, które walczą! Heroicznie wypruwamy sobie żyły, by szafki, szafy, okna lśniły, by obrus był idealnie wyprasowany, a serwetki pasowały do wystroju. Wiele z nas jedzie na zakupy, stoi w garach, a do tego ma u nogi uwiązane co najmniej jedno dziecko. Jako kobieta “siedząca w domu” czułam, że muszę to … muszę tamto ... skoro jestem w domu, to mogę… że warto… że tradycja… Co roku blada, dumna i cho***nie nieprzytomna zasiadałam do Wigilii, na której słyszałam od teściowej, że kapusta nie taka, od mamy, że brak tego czy tamtego. Miarka się przebrała, w tym roku zasiądę do Świątecznego stołu wyluzowana i chyba bardziej szczęśliwa… bo już wiem, jak wiele rzeczy przed Świętami NIE MUSZĘ robić!

 

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz