Kierowca wyrzucił matkę z małym dzieckiem z autobusu i miał do tego pełne prawo

Przepisy, przepisami, ale chyba komuś zabrakło tu wyobraźni i kultury!

podróżowanie z dziekciem

Kilka tygodni temu w Warszawie pewna mama została wyproszona z autobusu przez kierowcę. Dlaczego? Bo do autobusu wsiadł mężczyzna na wózku inwalidzkim. Zdaniem kierowcy nie było miejsca na dwa wózki. Okazuje się, że wszytko odbyło się zgodnie z regulaminem, a Zarząd Transportu Miejskiego nie widzi w całej sytuacji problemu.

Pani Dominika tego dnia wracała z córeczką z Centrum Zdrowia Dziecka, zmęczone po okresowych badaniach kontrolnych (dziewczynka ma jedną nerkę) czekała je długa droga na Białołękę.

- Po sześciu godzinach spędzonych w szpitalu w Międzylesiu poszłam na przystanek autobusowy. Po stresującym dniu czekała mnie jeszcze droga do domu na Białołękę, co oznaczało 75-minutową podróż z 3 przesiadkami - wyjaśniała pani Dominika w rozmowie z portalem TVN24.pl.

Po kilku przystankach do autobusu dosiadł się niepełnosprawny mężczyzna na wózku inwalidzkim. Jak relacjonuje pani Dominika, kierowca bardzo niegrzecznie nakazał jej wysiąść informując, że nie ma w autobusie miejsca na dwa wózki. Gdy kobieta odmówiła, kierowca zaszantażował, że nie pojedzie nigdzie dalej. Ostatecznie kobieta zrezygnowała i wysiadła z autobusu.

Jak się okazuje kierowca miał do tego pełne prawo, gdyż zgodnie z przepisami, kierowca może wyprosić z autobusu pasażera z wózkiem, gdy uzna, że podróż może być niebezpieczna dla innych osób. Warto jednak zaznaczyć, że nigdzie nie jest zapisane czy pierwszeństwo należy się matce z dzieckiem, czy niepełnosprawnej osobie lub też osobie, która była w autobusie jako pierwsza.

ZTM nie widzi problemu. Jak poinformował rzecznik, kierowca zachował się właściwie i do niego należy decyzja, kto może podróżować dalej.

Nie jest to niestety odosobniony przypadek. Podobny przypadek miał miejsce także w lutym w Poznaniu, gdy kierowca wyprosił trzy kobiety z wózkami. Jak się okazuje, większość autobusów jest dostosowana do przewożenia tylko jednego wózka dla dzieci i nie ma znaczenia czy autobus jest zatłoczony, czy nie. Podobny incydent miał miejsce w Kielcach we wrześniu ubiegłego roku. Kierowca wyprosił pasażerkę z wózkiem dziecięcym. Uzasadniał to faktem, że "specjalne miejsce przeznaczone dla wózka było już zajęte."

Drogie Mamusie, spotkałyście się z taką sytuacją w komunikacji miejskiej?

db

Komentarze (108)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Myszahihi
2017-05-17 19:59:26

Ale ona zapłaciła za bilet co nie? To niech jej odda pieniądze. Moim zdaniem jednak powinna funkcjonować zasada pierwszeństwa, bo w innym wypadku co przystanek będzie sobie wymieniał klientów i bileciki będą się lepiej sprzedawać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Corgi
2017-05-15 14:01:08

Inwalida na pewno nie chciał być inwalidą, a dziecko było dobrowolnym wyborem tej kobiety. Tu jest zasadnicza różnica. Kierowca jak dla mnie postąpił prawidłowo.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Angie
2017-05-17 22:30:12

Ale że co? A inwalida to osoba wyższej kategorii niż to dziecko?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
mam
2017-05-14 16:54:53

Powiem tak: Mamuśki to wiecznie jakiś problem mają. Zawsze objadą człowieka z góry do dołu a ich dziecko nawet jak coś odwali zawsze jest biedne :-o Zaczyna mnie to irytować. Tez mam dziecko ale jakoś dla mnie ważniejsza wydaje się osoba niepełnosprawna... Sorry. A kierowca postąpił prawidłowo. Dlatego mamuśki z dzieciakami opanujcie swoje hormony bo naprawdę zaczynacie być uciążliwe dla otoczenia. Ostatnio w metrze była sytuacja jak baba posadziła dziewczynkę na ... kolanach tak, że brudziła i kopała pana obok. Pan zwrócił uwagę to ta wielkie oburzenie, że co on sobie myśli. Jak wysiadał mamuśka powiedziała: Ten testosteron to Ci przez tą łysinę wyłazi. On nic nie powiedział i wysiadł. Po czym już cały rząd bab siedzących w jednym rzędzie obgadywał i przeklinał niewinnego faceta. Ehh... Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anonim
2017-05-14 16:46:00

A czy kierowca autobusu nie mógł zaproponować mamie z dzieckiem że wózek można złożyć i wstawić do bagażnika? Każdy autobus posiada bagażnik. Matka usiadła by na zwykłym siedzeniu i nie było by problemu. Ale po poziomie kultury kierowcy widać,że wolał wyżucić z autobusu matkę i dziecko a można było pomyśleć i znaleźć rozwiązanie dobre dla każdej strony.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
mamunia
2017-05-14 16:57:26

autobusy ZTM nie posiadają bagażnika...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
mama
2017-05-14 09:44:39

Jakbym jechała pierwsza z chorym dzieckiem to w życiu bym nie wysiadła bo to dziecko też było w jakimś stopniu niepełnosprawne. Jak dziecko zdrowe to ok za jakiś czas będzie następny autobus czy tramwaj.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Erak
2017-05-14 06:20:15

Hmm

Kochani ale jeśli autobus jest przystosowany do jednego wózka to kierowca ryzykuje pozwalających na dwa. Przecież potem w razie wypadku lub gwałtownego hamowania może stać się coś złego. Inna sprawa to w jaki sposób przekazał informacje kierowca ale to już tylko kwestia kultury kierowcy. A oni często przemeczeni czasem mogą reagować nerwowo... Rozumiem wszystkich ale bezpieczeństwo jest najważniejsze i jeśli wózek miałby być "luzem" to ja również nie bralbym na siebie ta ... kiej odpowiedzialności. Pani straciła pół godzinki a w razie wypadku stracić mogła dużo więcej... i później rozprawy po sądach ciągnące się latami. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2017-05-14 00:06:28

To jakieś chore! Jak inwalida ma więcej praw od matki z dzieckiem! To dzieci są przyszłością Państwa a nie inwalida więc i dlaczego ma mieć więcej praw. Mógł sobie poczekać tak samo na autobus jak ta matka. Nawet gdyby była po kosmetyczce dopiero co i jechała 3 przystanki a inwalida bez nogi na wózku to tak samo może czekać. Nie ma miejsca nie wsiadam czekam. Sam mógł mieć na tyle rozumu żeby poczekać a nie wywalac kogoś w zamian za mnie. Ale po co.. Matka płaciła za bi ... let i może nie ma 500+ bo nie każde dziecko dostaje a inwalida nie płaci i ma rentę. Ja pie... Jakieś chore przepisy. Rozumiem, że jeśli jest wyznaczone miejsce na wózek inwalidzki bądź wózek z dzieckiem to ludzie stoją mimo że w autobusie pełno miejsc ale jak autobus pełny że już drzwi ledwo zamyka to toć nie wypi... Ludzi żeby ten inwalida tam wsiadł. Bo najzwyczajniej są inni pasażerowie każdy przeżył dzień bądź jest chory i nie widać a każdy chce wrócić do domu jak najszybciej! Jeżdżę z dzieckiem autem, autobusem bardzo zadko ale się zdarzy i szybciej bym ustapila pierwszeństwa matce z dzieckiem niż inwalidzie. Matka również mogła być bo pracy i odebrać dziecko od opiekunki bądź babci, zje... Jak pies. A taki inwalida z kościoła bo na tace trzeba rzucić. No ludzie... Działa w dwie strony ale jeśli się jest drugim w kolejce to się czeka! Nie od du... strony! I uważam że ta matka miała takie samo prawo jak ten inwalida, została potraktowana jak ktoś gorszego sortu a nie przepis! A naprawdę autobusy w mieście jeżdżą bardzo często max odstępu 20min, taka matka z dzieckiem jest bardziej możliwe że miała coś pilnego by byc szybko w domu! Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2017-05-14 00:25:29

Ten komentarz to już przesada. Skąd w Pani tyle złości, jak można mówić, że inwalida powinien mieć mniej praw niż matka z wózkiem. Sytuacja straszna i bez sensu, wina tylko i wyłącznie po stronie ZTM za durne przepisy. Jakoś nie wydaje mi się aby Pani dziecko było przyszłością narodu jeśli będzie miało podobne podejście do inwalidów. Problem należy rozwiązać w inny sposób a nie wypisywać komentarze pełne nienawiści.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2017-05-14 00:49:25

Skoro jedno znacznie jest wskazane, że inwalida ma więcej praw od takiej matki. Myślę, że nie był by nik zadowolony gdyby musial ustępować pierwszeństwa w taki sposób. Poprostu stawiając się w swojej sytuacji to dlaczego. Przepis jest durny. Po raz kolejny pisze ze matka miała takie samo prawo jak inwalida i w taki sam sposób mógł poczekać skoro było zajęte i był drugi. Sytuację losu są różne a tu matka nie miała nic do gadania, myślała że chwilę odpoczniesz a tu nie.. Bo ktoś był wazniejszy od niej i jej dziecka. Szacunek jest za szacunek. Co ma za znaczenie jakie ma podejście dziecko dla inwalidy do przyszłość. Żeby ustąpiło kiedyś miejsca siedzącego w autobusie bądź zostało z niego wywalone dla pierwszeństwa!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Eh
2017-05-14 06:26:00

Eh

Jak można tak pisać... Wyobraź sobie że twoja babcię wyrzucają z autobusu... Stary człowiek w kraju często pracował całe życie więc należy mu się jak psu zupa miejsce w autobusie. A dzieci takich złych ludzi (niestety innego wniosku nie można wyciagnac) zazwyczaj po gimnazjum kierują się na uk/holandie do roboty i zostawiają kraj ;) taką przyszłość nam zafunduja. Niedługo sama będziesz stara zobaczymy jak będzie fajnie :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2017-05-14 06:42:19

Tylko, że dziecko jest efektem wyboru matki, inwalidztwo nie. Ciekawe czy byś zamieniła się miejscami z osobą niepełnosprawną? Pieprzone hipokrytki. Zaciążacie, a potem rościcie sobie prawo do wszystkiego jakbyście były świętymi krowami...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
MS
2017-05-14 11:09:07

Popieram :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
@non!m
2017-05-14 16:59:33

popieram! ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anonim
2017-05-14 17:01:24

Prawda!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Sprawna pasażerka.
2017-05-14 23:44:59

A gdybyś to Ty siedziała na tym inwalidzkim wózku (czego absolutnie nie życzę)...? Jak byś wtedy śpiewała o przyszłości narodu? Stwierdziłabyś: "trudno, jedzie mama z dzieckiem, a przecież one są ważniejsze, bo mama zmęczona i wiezie przyszłość narodu, to ja, inwalidka, nikomu dziś nie przydatna do niczego, mimo, że wychowałam wcześniej, gdy byłam jeszcze zdrowa, troje dzieci, przepracowałam ćwierć wieku ciężko fizycznie, poczekam cierpliwie na taki autobus, w którym wreszcie nie będzie mam z wózkami i może mnie jeszcze w tej dobie jakiś zabierze? Myślę, że nie, do tego potrzeba by było mnóstwo pokory, Ty jej nie masz za grosz! A poza konkursem- rzadko piszemy przez "rz".

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2017-05-16 00:11:46

Zaciążamy? Ku... Co ty se myślisz, że wszystkie dzieci są z powodu wpadki? Jest napisane że ona miała takie samo prawo jak on więc mógł sobie poczekać. Popie.... Prawo że kobietę z dzieckiem wyrzucił, a jakby złapało angine lub coś to co. Przecież to jest dziecko. I małe dzieci mają jeszcze nie wykształconą odporność.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
aqwsderf
2017-11-11 11:56:29

Jeżeli kobieta z wózkiem zajmowała miejsce oznaczone, jako miejsce dla wózków inwalidzkich, to powinna wyjść z autobusu. Zgodnie z logiką, która obowiązuje, gdy rowerzyści są wypraszani z autobusu, gdy wejść chce kobieta z wózkiem dziecięcym.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ryjówka
2017-05-13 20:35:07

Na miejscu matki wezwałabym taxi i rachunek przesłała do zapłaty do ZTM, które nie dotrzymało umowy wykonania usługi (przewóz) za pobraną opłatę (bilet).

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
dudi
2017-05-13 21:28:13

masakra ja jechałam nie dawno i były trzy wozki i nas nikt nie wygonił matko co sie dzieje teraz na tym swiecie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ktos
2017-05-13 20:20:33

I bardzo dobrze kierowca zrobil! Wiadomo, że pierwszeństwo maja osoby niepełnosprawne!!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Aaa
2017-05-13 21:10:24

Z jakiej racji niepełnosprawny ma pierwszeństwo! Matka z dzieckiem ma takie same prawa

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2017-05-13 22:47:07

A dziecko w pełni sprawne? Bo z tego co czytam Toma jedną rączkę wiec i ono było niepełnosprawne

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2017-05-13 23:26:43

To przeczytaj jeszcze raz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
a.
2017-05-13 23:28:14

A dlaczego?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2017-05-13 23:31:49

Nerkę!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Gość
2017-05-14 01:38:09

To kierowca decyduje kto jedzie, a kto wysiada . Nie rozumiem oburzenia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kasia
2017-05-13 18:37:35

w Krakowie ludzie upychają się w autobusach ile się da, dotyczy to też wózków, nie raz widuję po obok siebie i nigdy nie spotkałam się z tym, żeby ktoś został wyproszony

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Jamm
2017-05-13 19:55:37

Dokładnie. Mnie spotkała taka sytuacja. Ze wsiedliśmy z mężem i córeczką 3 lata do autobusu. Autobus był zatłoczony. Nie było gdzie usiąść. Było gorąco. Nikt nam nie ustapil miejsca. Siedzieli mlodzi, starsi. Wszyscy widzieli ze mąż trzyma sie 1 reką a drugą dziecko. Nikt sie nie ruszył. Nawet kierowca nie zareagował. A stalismy kolo niego z przodu. Wtrącił sie mężczyzna starszy ktory stał też. Ze nikt nie widzi ze ojciec z dzieckiem stoi?! I zwyzywal wszystkich. Nikt i tak sie nie podniosł aby ustąpić Miejsca. Okropne!!!! To ja mam wejść i prosic sie o miejsce? To oczywiste ze sie ustępuje. Bez pytania/rozkazu. Kultura. Jeszcze raz kultura.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
M.
2017-05-13 21:58:07

Nikt nie miał ochoty/siły ustąpić, to nie ustąpił. Proste jak dla mnie. To, czy ktoś jest starszy, czy młodszy niczego tu nie zmienia. Ktoś mógł usiąść bo się źle czuł, ktoś może mieć problemy z kręgosłupem/kolanami i nie móc ustać, a ktoś może po prostu być zmęczony. Z resztą, nikt nie musi się tłumaczyć z tego, dlaczego sobie usiadł! Poza tym, z tego co wnioskuję z Pani wypowiedzi, uważa Pani, że jak tylko wsiada ktoś z dzieckiem to każdy siedzący ma obowiązek wstać na baczność i ustąpić miejsca. "To ja mam wejść i prosić się o miejsce?" Cóż, jeśli jest Pani aż tak roszczeniową osobą proponuję jednak zakup samochodu. W MPK obowiązuje jednak równość pasażerów, a jeśli chce Pani koniecznie usiąść, to uważam, że tak. Jak Pani poprosi, to na pewno nikt nie odmówi :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ania
2017-05-13 22:21:24

Nieprawda, w autobusie sa zwykle miejsca przeznaczone dla matki z dzieckiem i tam pierwszeństwo mam właśnie matka z dzieckiem, a nie ta osoba która pierwsza sie dopcha. Wynika to z regulaminu przewoźnika

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Jasne
2017-05-14 02:15:04

Równość pasażerów? Haha śmiechu warte . Widać właśnie po tym artykule. I szczerze u NAS NA ŚLĄSKU jest zupełnie inaczej - lepiej ! Macie durny regulamin ! U Nas z czymś takim się nie spotkałam jeszcze. NIGDY!!! A ten kierowca to widać jaki człowiek-dzieci nie ma ,więc tak postępuje. I dobrze, że dzieci nie ma, bo były by dla niego mniej ważne niż przepisy, regulaminy itd. Ciesze się, że jestem HANYSKĄ - u Nas ludzie są sympatyczniejsi . Wiem, bo kiedyś był straszny tłok i Pan na wózku wysiadł i oddał mi swoje miejsce. Nie chciałabym mieszkać gdzie indziej niż na ŚLĄSKU , bo my przynajmniej mamy ludzi z sercem !!!! Szkoda dzieciątka, cały dzień badane i jeszcze tak daleko do domu , a tu z takim egoizmem i debilizmem sie spotkało. Dzieci zawsze były, są i będą WAŻNIEJSZE NIŻ WSZYSTKO I WSZYSCY !!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz