Książka dla dzieci, a tam... pornograficzne grafiki [FOTO]

Publikacja miała pokazać, czym są takie grafiki. Czy autorkę zbytnio nie poniosło?

Sezamie, Sezamie

Autorka ponad 30 książek dla dzieci, Gro Dahle w swojej najnowszej książce "Sezamie, Sezamie" miała pokazać, czym jest pornografia. W publikacji przeznaczonej dla dzieci 7+ norweska pisarka zrobiła to jednak w bardzo dosłowny sposób. Zamysł był taki, że 7-letni chłopiec znajduje pornografię na komputerze brata i zostaje przyłapany przez mamę. Ta jednak się nie złości. Pokazując grafiki cierpliwie tłumaczy, że to "rodzaj fantastyki" a seks może być piękny i pokazywany w ładny sposób... 

Niektórym pomysł się spodobał, ale zdecydowana większośćrodziców, a także psycholodzy są oburzeni.  Zdaniem specjalistów dzieci nie są gotowe na taką tematykę i może to być dla nich szkodliwe.

Gro Dahle broni swojej publikacji, przytacza statystki organizacji EUkids w Norwegii. Wynika z nich, że pornografię ogląda aż 90 proc. chłopców i 30 proc. dziewczynek w wieku 9-16 lat. Dzieci mają dostęp do internetu nawet w telefonach i bez problemu sięgają do treści pornograficznych, jej zdaniem taka książka to odpowiedź na potrzebę dzieci, a także motywacja do rozmowy z dziećmi na ten temat. Autorka jest psychologiem z wykształcenia i uważa, że nagie ciała, sceny seksu i okrzyki Jaaa! I Aaah! pozwolą dzieciom "zgłębić ich wiedzę na temat pornografii"

Co Wy na to Drogie Mamusie?

 

Post udostępniony przez KariⓂa (@kamira90)

db

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz