Co kurator oświaty mówi na temat protestu rodzin dzieci niepełnosprawnych?

Dzieci płacą za to swoim zdrowiem - tak kurator oświaty skomentowała protest rodzin dzieci niepełnosprawnych.

barbara nowak

Minął miesiąc protestu, bowiem od 18 kwietnia rodzice dzieci niepwłnosprawnych walczą w Sejmie o wsparcie finansowe. Sprawie przyjrzała się bliżej Barbara Nowakmałopolski kurator oświaty – która uznała, że:

 "W Sejmie dzieci płacą swoim zdrowiem za pomysły dorosłych"

Polityk uważa, że dorośli wykorzystują dzieci do rozwiązywania swoich konfliktów.

Na swoim Twitterze skomentowała sytuację, która ma miejsce w sejmie. Uważa, że dzieci, które tam koczują w sejmie są ofiarami swoich rodziców i że żaden protest nie usprawiedliwia takiego traktowania niepełnosprawnych dzieci.

Barbara Nowak deklaruje, że zawsze będzie walczyć o godność i szacunek dla dzieci.

Wyznaje również publicznie, że nigdy nie naraziłaby swoich dzieci, a zwłaszcza jeśli byłyby niepełnosprawne, na taki stres i dyskomfort, jak przebywanie od ponad miesiąca na korytarzu sejmowym. Uważa, że rodzicom wcale nie chodzi o dobro dzieci, lecz o potyczki polityczne i wyrażenie niechęci do ekipy rządzącej. Jej zdaniem dzieci są traktowane instrumentalnie i zapowiada, że będzie apelować do Rzecznika Praw Dziecka, żeby zadbał o ich komfort i bezpieczeństwo.

Protestujący rodzice domagają się zrównania renty socjalnej z minimalną rentą z tytułu niezdolności do pracy, a także wprowadzenia miesięcznego dodatku na życie w wysokości 500 zł dla osób niepełnosprawnych, które osiągnęły pełnoletniość.

 

Co o tym sądzicie?

 

ap

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz