Marina Łuczenko-Szczęsna protestuje: moja ciąża to nie komercyjny produkt!

Marina Łuczenko-Szczęsna reaguje na spekulacje dziennikarzy i ostro komentuje robienie zdjęć z ukrycia!

marina

Na początku tego tygodnia Marina Łuczenko-Szczęsna i Wojtek Szczęsny oficjalnie potwierdzili, że zostaną rodzicami. W mediach o ciąży mówiono już od grudnia. Dziennikarze twierdzili, że para albo ukrywa ciążę przed mediami, albo czeka na stosowny moment. Jednak w niemalże wszystkich portalach plotkarskich nie zabrakło informacji o tym, że prawdopodobnie Marina spodziewa się dziecka. Jakiś czas temu paparazzi udało się zrobić modelce zdjęcie z ukrycia. Widać na nim wyraźnie zaokrąglony brzuszek.

Młode małżeństwo miało dość niedomówień i dziennikarskich prób robienia zdjęć z ukrycia. Na swoim Instagramie, po tym, jak oficjalnie ogłosiła, że jest w ciąży, dodała filmik, w którym krytykuje obnażanie jej z prywatności. Mówi w nim:

Kochani. Jestem zmuszona stanowczo zareagować wobec ostatnich publikacji Pudelka, WP.pl i Faktu, a także innych przedstawicieli mediów na temat mój i mojej rodziny - napisała. - Moją ciążę, a więc jedną z najważniejszych i najintymniejszych spraw w życiu kobiety, media te usiłują przedstawiać jako sprawę publiczną. Ja, moja rodzina, a przede wszystkim mój brzuch i życie, które w nim rośnie, są traktowane przez te media jak komercyjny produkt - dodała.

Komentarze (1)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Żenada!
2018-05-16 11:37:49

Żenujacy artykuł , Wojciech Szczęsny nie zarabia na szumie medialnym a na tym ,że jest genialnym bramkarzem. Zqrabia pieniadze wykonując swoja prace. Marina zarabia na mizyce i kontraktach reklamowych. Co za bzdury

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz