Pragnęła zostać matką gromadki dzieci. Pozostawiła list.

Zależało jej, aby każdy go przeczytał. O co prosi w liście?

Holly

Holly miała 26 lat, kiedy dowiedziała się, że jest ciężko chora. Złośliwy nowotwór kości nie dawał dziewczynie nadziei. Po przegranej walce z chorobą, zmarła 4 stycznia 2018 roku.

Kilka dni przed śmiercią napisała list.

Trudno jest zrozumieć i zaakceptować swoją śmiertelność w wieku 26 lat. To jedna z tych rzeczy, które ignorujemy. Kolejne dni mijają, aż niespodziewanie coś się wydarzy. Zawsze wyobrażałam sobie, jak się starzeję, jak zauważam kolejne zmarszczki, najprawdopodobniej spowodowane przez własną rodzinę i mnóstwo dzieci, które chciałam mieć z miłością swojego życia. Chcę tego nadal i dlatego tak bardzo to boli. 

Życie jest delikatne, cenne i nieprzewidywalne, a każdy dzień jest darem.

Mam 27 lat. Nie chcę odchodzić. Kocham swoje życie. Jestem szczęśliwa. Zawdzięczam to moim bliskim, ale nie mam już kontroli nad życiem.

Nie zaczęłam tego listu tuż przed śmiercią, śmierć mnie przeraża. Podoba mi się to, że jesteśmy w większości nieświadomi tej nieuchronności. Kiedy chcę o tym porozmawiać, to wydaje się to tematem tabu, czymś, co nigdy nas nie spotka. 

 

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz